poniedziałek, 26 lutego 2018

Samoloty Pasażerskie Świata, t.1, Boeing 747 Jumbo Jet

W sprzedaży pojawiła się nowa seria wydawnictw lotniczych zatytułowana „Samoloty Pasażerskie Świata”. Według informacji zawartych w pierwszym numerze seria liczyć będzie czterdzieści tomików po 14.99 za sztukę. Pierwszy, szeroko reklamowany opisuje słynnego Jumbo Jeta pierwszej generacji. Co ciekawe partnerem kolekcji jest Skrzydlata Polska. Ze względu na wydawcę, format tomików i ich cenę, wydawnictwo na pierwszy rzut oka kojarzy się z Wielkim Leksykonem Uzbrojenia. Skojarzenie nie do końca pozytywne, gdyż dla mnie teksty p. Mazura były trudnostrawne.
Co mamy w pierwszym tomie SPŚ? Przyzwoity papier, przyjazna grafika i dużo zdjęć, ciekawych, często niezbyt popularnych. Forma przypomina raczej klasyczną minimonografię niż, tak modne ostatnio, broszurki przeładowane ikonografikami, ramkami i innym „marketingowym balastem”. Jest kilka ramek, ale w sam raz. Dla serfujących po necie zwolenników zdjęć HD, kilka reprodukcji będzie na pewno „słabych”, jednak jak na tego typu publikację nie można narzekać.
Autorem tekstu jest znany redaktor Skrzydlatej Polski p. Bartosz Głowacki, co daje nadzieję na przyzwoity tekst. I tak jest w rzeczywistości. Prosty przystępny język, dobrze opowiedziana historia, merytorycznie też w zasadzie poprawnie.
Jest jednak kilka błędów merytorycznych, terminologicznych lub zwykłych językowych.
Najpoważniejszy dotyczy losu pierwszego prototypu, który „Po 21 latach służby …. Odbył swój ostatni lot z Seattle na lotnisko Paine Field obok fabryki w Everett, gdzie umieszczono go w muzeum.” (s. 21). Problem polega na tym, że maszyna ta eksponowana jest w Museum of Flight przy lotnisku Boeing Field w Seattle, nie Paine Field w Everett. Dokładnie odwrotnie!
Prędkość wyrażoną liczbą Macha zapisujemy zwykle Ma i liczbą (Ma=0.9) a nie M09. „Krzyżowy wskaźnik nawigacyjny” (s. 13) też jest co najmniej dziwną nazwą przyrządu nawigacyjnego. Czyżby chodziło o sztuczny horyzont?
Polemiczne jest też stwierdzenie, że „wojskowi nigdy nie troszczą się o zużycie paliwa” (s. 15). Znaczyło by to, że nie zwracają uwagi na parametry masowe oraz zasięg samolotów, co jest twierdzeniem fałszywym. Nie bardzo też wiem czym była „instalacja automatycznego rozmieszczania ładunku” (s.49) w pierwszych maszynach cargo? Na czym polegała ta automatyka?
Podobnie antena do łączności na bardzo niskich częstotliwościach z łodziami podwodnymi, o długości 8 km była z pokładu raczej rozwijana niż „wysuwana” (s.58).
Nie jest też prawdą, że „długotrwałość lotu VC-25A jest praktycznie nieograniczona” (s.61), gdyż właśnie praktycznie nie przekracza trzech dób.
Kolejną zagadką jest co Autor miał na myśli pisząc „Jego powierzchnia była większa niż powierzchnia skrzydeł Boeinga” (s.13). W końcu niejednemu psu na imię Burek.
Czym jest stanowisko 9 na str. 17 też nie wiadomo.
Z błędów językowych razi „układ dolnopłatu (s. 10), „bez zwiększania rozpiętości i ilości paliwa w zbiornikach do 194 660 dm3” (s. 33) wydaje się nieszczęśliwym, głupim zlepkiem dwóch zdań.
Zdanie „Jak wiadomo naddźwiękowe samoloty pasażerskie nigdy nie weszły do powszechnego użytku” (s. 48) jest zupełnie wyrwane z kontekstu, w tym miejscu bez sensu. Podobnie niezbyt brzmi „dożywający kresu eksploatacji” (s.49). Tak samo jest ze stwierdzeniem, że „Boeing 747 stał się pierwszym samolotem pasażerskim oferowanym z zespołem napędowym produkowanym przez kilka przedsiębiorstw” (s.34).
Ogólnie pozycja ciekawa, idealna dla młodzieży i średnio zaawansowanych entuzjastów lotnictwa. Pozostaje mieć nadzieję, że do kolejnych numerów zarówno Autor, jak i redakcja przyłoży się nieco bardziej, przez co kolekcja będzie naprawdę wartościową pozycją w biblioteczkach fanów lotnictwa.

Samoloty Pasażerskie Świata
Tom 1. Boeing 747 Classic
Edipresse Polska S.A.
64 strony, w miękkiej oprawie.
Liczne zdjęcia.



Powiązane wpisy:

SPS t. 35 Tu-134