Historia polskiego lotnictwa
od ponad wieku wpisuje się w historię państwa. Społeczeństwo żywiołowo
przeżywało i przeżywa wzloty i upadki bohaterów podniebnych szlaków: pilotów wojskowych,
komunikacyjnych, sportowych i wielu, wielu innych ludzi z lotnictwem związanych.
Lotnictwo i jego ludzie przechodziło wespół z rodakami przez
wszystkie nasze dole i niedole. Gdyby nie ta droga, nasze skrzydła nie byłoby
tu gdzie dziś są. I nie ma co roztrząsać czy byłyby „dalej”, czy „bliżej”,
gdyby polska historia potoczyła się inaczej. Nie znaczy to, że ze zdarzeń
minionych nie trzeba czerpać nauki, wręcz przeciwnie. Ważne, aby czyniąc to
oddzielić tak powszechne dziś emocje od chłodnej oceny faktów.
Burzliwą historię powojennego
lotnictwa spod znaku biało-czerwonej szachownicy przedstawiają w kolejnych
częściach artykułu „Polskie lotnictwo wojskowe 1945-2025” J. Gruszczyński i J.
Fiszer. Szeroko, rzeczowo i bez niepotrzebnych tu odniesień do polityki
pokazują zmiany zachodzące w lotnictwie od ostatnich miesięcy wojny po dzień
dzisiejszy i plany na przyszłość najbliższą.
Z drugiej strony w marcowym
numerze Lotnictwo AI znajdujemy podsumowanie historii najnowszej, czyli
ubiegłego roku na polskich lotniskach komunikacyjnych. Dwa spojrzenia na różne
aspekty i ramy czasowe wydarzeń. Oba ciekawe i skłaniające do przemyśleń, z
nutką wiosennego optymizmu.
TOP 3
1. Polskie lotnictwo
wojskowe 1945-2025. Kolejny, już piąty odcinek materiału prezentującego ostatnie
osiemdziesiąt lat polskiego lotnictwa wojskowego. Tym razem na tapet wzięto
lotnictwo bombowe i szturmowe. W przypadku tego ostatniego granice pomiędzy
samolotami i ich przeznaczeniem są bardzo płynne, a stosowane klasyfikacje
zawsze będą budzić pewne kontrowersje. Nie inaczej jest w tym przypadku. Z
mojego punktu widzenia autorzy nie podołali. Zaliczenie samolotów rodziny Su
(Su-7, 20, 22) do bombowców a nie szturmowców jest wątpliwym rozwiązaniem. O ile
umieszczenie samolotów Ił-2/10 oraz Limów w grupie szturmowców jest jak
najbardziej zasadne, to zaliczenie do tej klasy FA-50PL jest chyba działaniem
nieco na wyrost. Kolejnym problemem są samoloty rozpoznawcze, których nie
wyodrębniono spośród bombowców i szturmowców, przez co w artykule pojawiają się nie tylko Iskry, ale nawet Bryzy. Biorąc pod
uwagę całość materiału, te drobne rozterki nie przeszkadzają mi uznać kolejnej
części artykułu za świetne źródło wiedzy o historii polskiego lotnictwa
wojskowego.
2. Polskie porty lotnicze w 2025 r. Artykuły prezentujące statystyki lotnictwa
komunikacyjnego autorstwa J. Liwińskiego stały się już stałym punktem na liście
artykułów Lotnictwa AI. Rokrocznie poznajemy wyniki przewozowe największych
linii i portów lotniczych oraz poznajemy roczną produkcję i sprzedaż czołowych
wytwórni lotniczych. Jest też artykuł podsumowujący poprzedni rok na polskich
lotniskach, tym razem rok 2025. Prezentowane dane napawają optymizmem, gdyż
pokazują dynamiczny rozwój tej gałęzi gospodarki. Niestety optymizm ten studzą,
lub wręcz mrożą, aktualne wydarzenia polityczno-militarne na Bliskim Wschodzie.
Od pewnego czasu, mówiąc
delikatnie, poziom artykułów J. Liwińskiego nie rośnie. Tym razem Autor na
przestrzeni dwóch stron zgubił, bagatela 100 tysięcy pasażerów.
3. Czy Chińczycy wyprzedzą Amerykanów na Księżycu? Sukces niedawnej amerykańskiej misji (około)księżycowej,
a zwłaszcza jego medialna otoczka, wydają się wskazywać, że amerykanie są już
tuż, tuż przed ponownym postawieniem swoich stóp na Srebrnym Globie. Znacznie
ciszej jest wokół chińskiego programu księżycowego, jedynego na tyle
zaawansowanego, by móc zagrażać amerykańskiej dominacji w przestrzeni kosmicznej.
Paradoksalnie, zwolenników podboju kosmosu powinien cieszyć kolejny etap
kosmicznego wyścigu, gdyż stymuluje on obie strony do jeszcze większej
determinacji, nie tylko technicznej, lecz także finansowej. W artykule w
zwięzły sposób przedstawiono aktualny stan i najbliższe plany chińskiego
programu księżycowego i jego poszczególnych elementów, które zwłaszcza w
przypadku nowych rakiet, znacząco poprawiają możliwości nie tylko programu
księżycowego lecz całej tajkonautyki.
Powiązane wpisy:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz