czwartek, 21 grudnia 2023

Skrzydlata Polska ML 12/2023. Samolot nie dla każdego

Problemy związane z bezpieczeństwem w lotnictwie obejmują bardzo szeroki zakres zagadnień, znacznie szerszy niż nam się zwykle wydaje. Kwestie niezawodności statków powietrznych, systemów naziemnych, wyszkolenia załóg, warunków pogodowych, terroryzmu, to główne z nich, ale nie wszystkie. Ważnym, choć często marginalizowanym problemem są zachowania ludzkie na pokładach samolotów. O ile pewnych zjawisk dotyczących personelu pokładowego można uniknąć lub je zminimalizować poprzez dobór, szkolenie i badania, o tyle w przypadku pasażerów problem jest bardziej złożony. Wzrost przewozów pasażerskich rozszerza grono podniebnych podróżników, nie zawsze radzących sobie ze stresem związanym z podróżą, począwszy od jej planowania i zakupu biletów, poprzez dotarcie na lotnisko, odprawę, procedury bezpieczeństwa i boardingu, aż po sam lot. Dużo jest tych czynników wywołujących stres, co budzi czasem nerwowe reakcje, często wspomagane przez spożycie alkoholu, złudnej metody radzenia sobie ze stresem lotu. Media coraz częściej donoszą o incydentach, które nierzadko kończą się awaryjnym lądowaniem samolotu. A to już jest poważne zagrożenie bezpieczeństwa, o dezorganizacji ruchu powietrznego i lotniskowego oraz poważnych kosztach nie wspominając. Najtrudniejsze są właśnie sytuacje, gdy pasażerowi puszczają nerwy w locie. Odpowiedź na pytanie po jakie środki może sięgać załoga samolotu, a po jakie współpasażerowie stanowi poważne zagadnienie prawne, techniczne, a nawet etyczne. Jak by tego było mało, mamy też zdarzenia medyczne, które często skutkują przedwczesnym lądowaniem. Co gorsza takie sytuacje coraz częściej prowokowane są intencjonalnie przez osoby zamierzające się dostać do innego państwa niż oficjalna destylacja. Do tego dodajmy stres i problemy załóg samolotów. Po lekturze artykułu Piotra Dudka uświadomiłem sobie, że bycie pilotem lub innym członkiem personelu latającego to nie jest łatwy kawałek chleba. Co prawda taki pilot ma dużo szans, aby często przelecieć atrakcyjne trasy. Jednak jego praca wiąże się z wieloma czynnikami stresogennymi jak: nagromadzenie stresujących sytuacji, zmęczenie, nieustanne szkolenie, oczekiwania pracodawcy, kwestie finansowe, brak uporządkowanego trybu życia, samotność, trudność pogodzenia pracy z życiem osobistym, a w przypadku matek dodatkowo kwestie związane z wychowaniem potomstwa. Przy częstym przelatywaniu tych atrakcyjnych, stres się tylko nawarstwia. Przytoczone w artykule wyniki badań stanu psychicznego pilotów znacząco obniżyły mój entuzjazm do latania. Najprostszy wniosek jest taki, że nie każdy powinien wchodzić na pokład samolotu. W interesie społecznym jest, aby niektórzy pasażerowie i członkowie personelu nie byli wpuszczanie na pokład samolotów, a najlepiej w ogóle na lotniska. Jak to zrobić z poszanowaniem praw człowieka, praw pracowniczych, wolności rynku i konkurencji, oto jest pytanie.
 
TOP 3 magazynu:
 
1. DisPax 2023 – jak radzić sobie z niezdyscyplinowanym pasażerem? Piotr Dudek popełnił już kilka artykułów publikowanych w SP ML, omawiających zagadnienia prawne związane z bieżącymi wydarzeniami ze świata lotnictwa komunikacyjnego i jego okolic. Tym razem okazją do ciekawego wywodu była kolejna, czwarta konferencja DisPax, która odbyła się niedawno w Pradze. Sprawozdanie z wydarzenia płynnie przechodzi w analizę kilku zagadnień, które zasygnalizowałem wyżej, i nie tylko. Bardzo ciekawy, pouczający i dający wiele do myślenia artykuł.
2. Pożegnanie MD-80 w Europie. Kolejny bardzo ważny dla historii lotnictwa cywilnego samolot pasażerski na dobre znika z europejskiego nieba. DC-9, którego zmodernizowaną wersją jest właśnie rodzina MD-80. Samolot wielce zasłużony dla popularyzacji przewozów lotniczych na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, który wespół z konkurencyjnymi B727 i B737 uczynił niebo nad USA i Europą dostępne dla przeciętnego przedstawiciela klasy średniej. Łączył w sobie prostotę konstrukcji i obsługi z przystępną kosztowo obsługą i wysokim, jak no owe czasy, komfortem kabiny pasażerskiej. Zbudowany w klasycznym do niedawna układzie konstrukcyjnym z silnikami umieszczonymi z tyłu kadłuba, który jest dziś standardem mniejszych od niego odrzutowców dyspozycyjnych, oferował rzadko spotykany układ foteli w rzędzie 2+3. Dziś taki układ powtarza Airbus A220. Liniowce rodziny DC-9 przez niemal pół wieku były koniami roboczymi wielu wielkich linii lotniczych USA i Europy. Wycofanie ostatnich maszyn z europejskiego nieba stanowi dobrą okazję do przybliżenia historii tej ciekawej konstrukcji, w szczególności wycofanej jako ostatnia rodziny MD-80. Dobrze okazję tą wykorzystuje Marcin Sigmund pisząc na ten temat zgrabny artykuł. Poza jednym niepotrzebnym przecinkiem przed spójnikiem „i” nie dopatrzyłem się innych niedoróbek. Od pewnego czasu pan Marcin wyrasta dla mnie na jednego z najlepszych autorów publikujących w Skrzydlatej.   
3. Pierwszy lot B-21. Trochę z Nienacka, a trochę bez zaskoczenia 10 listopada do swojego pierwszego, długo zapowiadanego i oczekiwanego lotu wzleciał pierwszy prototyp nowego amerykańskiego bombowca strategicznego B-21 Rider. Dzięki czujności amerykańskich spotterów świat szybko obiegły pierwsze, całkiem dobrej jakości, zdjęcia nowego cacka we flocie Wuja Sama. Ich analiza rozwiała wiele wcześniejszych wątpliwości co do kształtu i budowy maszyny, podgrzewając przy okazji dalszą ciekawość i kolejne spekulacje co do budowy i możliwości samolotu. Nic więc dziwnego, że wydarzenie to stało się tematem przewodnim numeru. Co ciekawe, Tomasz Hypki powstrzymał się w swoim tekście od wycieczek w poletko polityki nawożone swoim antyamerykańskim nastawieniem, co zdecydowanie wyszło na dobre dla artykułu.
 
Aby nie było zbyt słodko, wspomnę o artykule omawiającym wprowadzenie samolotów KC-390 do służby w Portugalii. Nie wiem czy bardziej autor czy redakcja pokpili sprawę, ale artykuł wypada słabo, zwłaszcza ramki. Szczytem jest stwierdzenie, że Czechy są czwartym państwem w Europie, które wybrało transportowiec Embraera po: Portugalii, Węgrzech, Holandii i Austrii.

Powiązane wpisy: 
Skrzydlata Polska ML 11/2023 – pomysł na DOLa
Skrzydlata Polska ML 10/2023 – wodorowa nadzieja
Skrzydlata Polska ML 9/2023 – rozmyta przyszłość lotnictwa
Skrzydlata Polska ML 7/2023 – nam strzelać nie kazano
Skrzydlata Polska ML 6/2023 - wojsko w cywilu
Skrzydlata Polska ML 5/2023 – pożegnanie papugi
Skrzydlata Polska ML 4/2023 – politykierstwo ponad fakty, z lotnictwem w tle
Skrzydlata Polska ML 3/2023 – wojna odkryta
Skrzydlata Polska ML 2/2023 – pożegnania, pożegnania, pożegnania
Skrzydlata Polska 12/2022. Hypki na Papieża.
Skrzydlata Polska 11/22 – od Raptora do „traktora”
Skrzydlata Polska 10/22 – Alicja w krainie prądu
Skrzydlata Polska 8/22 – Zamierające pokazy
Skrzydlata Polska 7/22 – pomiędzy rzeczywistością a fantazją
Skrzydlata Polska 6/22 – niskoemisyjna
Skrzydlata Polska 5/22 – helikopter z wyciągarką
Skrzydlata Polska 4/22 – wojna? Jaka wojna?
Skrzydlata Polska – magazyn sprzeczności

wtorek, 19 grudnia 2023

Lotnictwo 11/2023. Coraz ciekawiej i staranniej

Top 3 numeru:

1. Siły powietrzne Izraela. Czytając kolejne artykuły z serii opisującej siły powietrzne różnych państw zastanawiam się, czy Autor w iście ekspresowym tempie, jak na miesięcznik, podąża za wydarzeniami na świecie, czy to może wydarzenia jakimś sposobem synchronizują się z planami wydawniczymi. W listopadowym numerze mamy pierwszą część opisu Sił Powietrznych Izraela. Nowy rozdział ich wojennej historii rozpoczął się zaś całkiem niedawno, siódmego października. Zarówno artykuł, jak i omawiana formacja są z najwyższej półki. Dodatkowa pochwała należy się za mapy: duże, wyraźne, czytelne, opisane po polsku. Nie jest to niestety standard w naszych wydawnictwach. Podobnie wysoki poziom reprezentuje mapa na trzeciej stronie okładki, przedstawiająca przebieg nalotu na Schweinfurt 14 X 1943 roku. Brawo.
2. Wojna powietrzna nad Ukrainą. Wrzesień 2023. Kalendarium kolejnego miesiąca wojny w jej powietrznej domenie. Coraz wyraźniej widać asymetrię sił i środków w zakresie samolotów i śmigłowców oraz ich uzbrojenia. Patrząc z perspektywy dwóch i pół miesiąca do przodu widać to jeszcze wyraźniej. Widać też, że politycy i massmedia, zwłaszcza zachodnie, powoli przygotowują opinie publiczną na kolejne, coraz gorsze wieści z frontu i całej Ukrainy. Co gorsza pojawiają się głosy wzajemnego obwiniania przez Ukraińców i wspierający ich zachód o zaistniały, beznadziejny stan rzeczy. Niestety, nikt na Ukrainie głośno nie powie, że pazerność i niski poziom etyczny, o profesjonalizmie nawet nie wspominając, elit politycznych, urzędniczych, biznesowych i wojskowych tego jeszcze państwa zmarnowały etos obywateli oraz wielkie wsparcie materialne sprzyjających wolnej Ukrainie państw i społeczeństw. Tym bardziej, że w ostatnim czasie w sposób metodyczny zagłuszane są, w imię walki z Rosją, ukraińskie niezależne media. Od dawna wiadomo było, że pomimo ważnego swojego interesu we wspieraniu walki Ukrainy, Zachodu nie będzie po prostu stać na ponoszenie kosztów całej wojny, utrzymanie, było nie było, dużego państwa oraz pasienie jego skorumpowanych do granic możliwości struktur. Bierność i koniunkturalizm Kijowa od dłuższego czasu skazuje ten biedny kraj i jego obywateli, a może i całą Europę na nieuniknioną katastrofę. I nie zmieni tego już nic, nawet setki dostarczonych możliwie szybko F-16, F-18 i Gripenów. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy wydaje się być ostatni szczyt unijny i zaproszenie Ukrainy do negocjacji akcesyjnych, pomimo iż wszyscy wiedzą, choć nikt tego głośno nie powie, że na dzień dzisiejszy nie ma tu dla niej miejsca. W obecnej sytuacji gest taki nic nie kosztuje i nie niesie żadnego ryzyka, gdyż porażka w wojnie z Rosją na dekady odsunie szanse tego państwa lub tego co po nim pozostanie na członkostwo w UE. Jednak znaczenie symboliczne oraz polityczne tego teatralnego gestu w walce o nowy kształt UE jest ogromne. 
3. Tupolew Tu-142 Różne wersje samolotu Tupolew Tu-95 wzlatują w powietrze już ponad siedemdziesiąt lat, tylko pół roku krócej niż ich amerykańskiego odpowiednika Boeinga B-52. Ogromny zasięg i udźwig od razu predestynował tą niezwykłą konstrukcję do roli samolotu patrolowego, wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych. Osiągi przestrzenne były tu szczególnie ważne, gdyż, w odróżnieniu od USA, ZSRR nie posiadał rozległej sieci baz lotniczych rozsianych po całym świecie, umożliwiającej efektywną eksploatację samolotów o krótszym zasięgu, jak np. P-3 Orion czy rodzimy Ił-38. Unikalnym w historii powojennych ciężkich samolotów bojowych o globalnym zasięgu był fakt eksportu Tu-142 do Indii. Aktualnie Tu-142, podobnie jak jego brat Tu-95 oraz rywal zza Żelaznej kurtyny B-52, ma się dobrze i w wyniku wielu poprzednich i przyszłych modernizacji pozostanie w służbie jeszcze długo. Może i sto lat. Historię i dzień dzisiejszy tej niezwykłej konstrukcji przedstawia  T. Kwasek. Ogólnie tekst ciekawy, dobrze napisany, choć nie wolny od kilku niezręczności.
Silnik NK-93 nazwałbym raczej z angielska propfanem, niż silnikiem odrzutowo-śmigłowym, str. 46. W polskiej terminologii nie zadomowił się rodzimy odpowiednik, a zaprezentowany tu potworek nie brzmi dobrze. Jak od czasu do czasu donoszą media, samoloty patrolowe Tu-142 działają dzisiaj częściej nad północnym i zachodnim, niż nad wschodnim Atlantykiem, str. 45. Ciekły azot trudno jest uznać za gaz obojętny, str. 41. W opisie płatowca na początku (str. 37) podano, że skrzydła mają stały skos, podczas gdy dane podane w dalszej części (str. 39) temu zaprzeczają.


Powiązane wpisy:

Lotnictwo 10/2023. Ukraińska jesień – zmęczenie, znużenie, zamrożenie
Lotnictwo 9/2023. Czy jakość pójdzie w ślad ilości?
Lotnictwo 7-8/2023. Długa wojna – świetny interes
Lotnictwo 6/2023. LanceRy na emeryturę
Lotnictwo 4/2023. MiGi, efy i co jeszcze?
Lotnictwo 3/2023 – dominacja samolotów Made in CCCP
Lotnictwo 2/2023 – smukłoskrzydły terrorysta
Lotnictwo 1/2023 – partner czy może sojusznik?
Lotnictwo 12/2022 – ukraińska pętla beznadziei
Lotnictwo 11/2022 – Su-25 w trzech odsłonach
Lotnictwo 10/2022 – Czy w Radomiu będzie święto MiGa?
Lotnictwo 9/2022 – pilna potrzeba czy zakupomania?
Lotnictwo 7-8/2022 – wiatr ze wschodu, Dalekiego Wschodu
Lotnictwo 6/2022 – lato latających olbrzymów
Lotnictwo 5/2022 – modernizacja u Bratanków
Lotnictwo 4/2022 – wojna dzień po dniu
Lotnictwo 3/2022 – pocztówki z wojny
lot-nisko: Lotnictwo 2/2022 – mosty, mosty, mosty
Lotnictwo AI 1/2022 – przyszłość nadejdzie szybciej niż nam się wydaje
Lotnictwo AI 12/2021 – rocznicowe dylematy
Lotnictwo 11/2021 – pierwszy wielki sukces Antonowa
Lotnictwo10/2021 – wiosenna wojenka 1939
Lotnictwo9/2021 – dzień dzisiejszy lotnictwa wojskowego RP
Lotnictwo6/2021 – Łukaszenka nie był pierwszy?
Lotnictwo5/2021 – szpiedzy 50+
Lotnictwo4/2021 – kwietniowa mozaika
Lotnictwo 3/2021 – magazyn gdybających dziennikarzy
Lotnictwo 2/2021 - dwie rosyjskie ikony (lotnictwa)
 Lotnictwo 1/2021 - przyzwoity start
Lotnictwo 12/2020 - nowe stare samoloty
Lotnictwo 11/2020- nowe stare
Lotnictwo 10/2020 - numer delta
Lotnictwo 9/2020
Lotnictwo 8/2020 - znowu czarna owca w numerze
Lotnictwo 7/2020
Lotnictwo 6/2020 – pod znakiem latających olbrzymów
Lotnictwo 5/2023. Białe nosy - wspomnienia z młodości

poniedziałek, 11 grudnia 2023

F-14 Tomcat w TBiU. Ostatnie podrygi wymierającego gatunku?

Samolot Grumman F-14
Tomcat jest mniej więcej rówieśnikiem cyklu wydawniczego Typy Broni i Uzbrojenia. I jest to chyba jedyne co łączy te tak odległe pod każdym innym względem produkty. Jako przedstawiciel pokolenia, które „dobrodziejstwo Internetu” nawiedziło w wieku poważnie już dojrzałym, serię Typy Broni i Uzbrojenia darzę szczególnym sentymentem. W czasach słusznie minionych zeszyciki te były bogatym źródłem wiedzy o samolotach i lotnictwie. Wiedzy na poziomie i w zakresie optymalnym do tego co dziś nazwalibyśmy minimonografią. Na przestrzeni półwiecza publikowali w TBiU różni autorzy, a przemiany ustrojowe odbiły się na serii kilkoma zmianami wydawcy, a nawet formą wydawnictwa. Pojawiała się też inna seria próbująca zbić kapitał na sentymencie do akronimu TBiU, która choć zapowiadała się ciekawie, nie osiągnęła nawet drobnej części popularności oryginału.
Jak pokazuje omawiany niżej zeszyt z numerem 240 ciągle ukazują się kolejne pozycje. Rozwój serii korzystnie wpłynął na jakość papieru, druku, a przede wszystkim zdjęć, które są dziś duże i wyraźne i nie trzeba jak niegdyś domyślać się co na nich przedstawiono. Powstaje jednakże pytanie, czy to, co było atrakcyjne kilkadziesiąt lat temu ma szansę utrzymać się na rynku w dobie Internetu, smartfonów, drożejącego papieru oraz odwrotu od czytania czegokolwiek w ogóle? Odpowiedź dla mnie nie jest jednoznaczna, chociaż trend jest oczywisty. Póki co cieszę się więc kolejnym numerem i z przyjemnością oddałem się jego lekturze.
W środku znalazłam to co zwykle, czyli historię powstania, badań i prób, rozwoju oraz służby Tomcata. Interesującym bonusem jest początek tekstu, w którym autorzy szeroko, na prawie ośmiu stronach, przedstawiają genezę projektu ciężkiego myśliwca US Navy wprowadzając czytelnika w meandry tego złożonego problemu. Dalej znajdziemy już klasyczny dla TBiU układ tematyczny.
W zakresie „usterek” znalazłem cztery tzw. literówki oraz dwa niepoprawne zdania. Stwierdzenie „na prototypie 1X” jest niepoprawne, gdyż jak napisano wcześniej (str. 12) nie budowano typowych prototypów, a od razu samoloty przedseryjne, str. 14. „ US Navy zaczęła się stopniowo wychodzić z programu”, str. 22. Ponad to powtórzenie zdjęcia z pierwszej strony okładki wewnątrz zeszytu (str. 34) uważam za marnotrawstwo miejsca.


Fiszer Michał i Jacek, Gruszczyński Jerzy
Samolot myśliwski F-14 Tomcat

Typy Broni i Uzbrojenia
Zeszyt nr 240
Agencja wydawnicza CB
2023,
48 stron w miękkiej oprawie,
liczne zdjęcia i rysunki barwne.

czwartek, 7 grudnia 2023

Lotnictwo AI 11/2023. Podniebna artyleria

Wśród wielu sztuk, jakie człowiek w czasie swojej historii opanował, ta związana z zadawaniem innym ludziom śmierci i cierpienia opanowana została najlepiej. Także ta właśnie wywarła i wywiera największy wpływ na historię, dzień dzisiejszy i przyszłość rodzaju ludzkiego. Niesienie śmierci i zagłady wpisane jest także w kanon zadań lotnictwa. Podstawowym kryterium oceny poszczególnych maszyn latających i ich wersji w tym niechlubnym zadaniu jest efektywność mierzona stosunkiem efektów (śmierci i zniszczenia) do poniesionych nakładów: materialnych, technicznych, ludzkich. Wśród rozwiązań klasycznych, opartych o broń lufową, szczególną rolę odgrywają tzw. gunshipy, czyli samoloty wyposażone w środki artyleryjskie umieszczone na burcie samolotu strzelające prostopadle do kierunku lotu, ukośnie w kierunku ziemi. System taki jest wydajny, tani i bardzo skuteczny w działaniach asymetrycznych. Dotychczas na szerszą skalę rozwiązanie takie stosowane jest przez lotnictwo USA, a nieśmiałe kroki w tym kierunku czynią europejscy producenci wojskowych samolotów transportowych. Ich możliwości są jednak bardzo ograniczone, gdyż nie dysponują na tyle dużym i relatywnie tanim samolotem jak C-130 Hercules, który jak pokazuje historia sześciu już dekad, idealnie nadaje się do roli latającej kanonierki. Historia przystosowania tego kultowego transportowca do roli samolotu wsparcia ogniowego jest jednym z ciekawszych wątków w najnowszym numerze miesięcznika Lotnictwo AI.

 

TOP 3 magazynu:

1. C-130 Hercules: wersje wsparcia artyleryjskiego. W pierwszej części artykułu opisano historię powstania i służby licznej rodziny gunshipów opartych o wczesne wersje transportowca, te poprzedzające samoloty drugiej generacji czyli wersji J. Przyznam, że jak na P. Henskiego artykuł jest napisany zaskakująco dobrze. Nie ma poważnych błędów, a pomyłek jest stosunkowo mało. Nie mogę mu jednak wybaczyć, że kolejny raz specjalistę załadunku (ang. loadmaster) nazywa „ładowniczym”. O ile przy opisie samolotów transportowych można było przełknąć takie "przejęzyczenie", o tyle w przypadku AC-130 określenie takie mocno wprowadza w błąd.
2. Pierwsze AW149 dla 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. W ostatnim czasie  wojsko polskie wprowadziło do uzbrojenia aż trzy typy nowoczesnych śmigłowców wielozadaniowych, w tym jeden typowo morski AW101. Jest to prawdziwa, długo oczekiwana rewolucja techniczna. Wśród nowych nabytków, na podstawie dotychczas podpisanych umów, najliczniejszym typem będzie wielozadaniowy AW149. Śmigłowiec bardzo nowoczesny, w polskiej wersji bogato wyposażony i uzbrojony. Co nie mniej ważne, w swojej większości produkowany i serwisowany w Polsce. Relację z przyjęcia na stan jednostki w Nowym Glinniku pierwszych dwóch AW149 zamieszczono w omawianym numerze Lotnictwo AI. W obszernym tekście szczególną uwagę zwróciłem na porównanie gabarytów przestrzeni ładunkowych i drzwi Perkoza i Sokoła, pokazujące na przepaść pomiędzy dwoma typami. Porównanie wyposażenia i osiągów tylko powiększa świadomość tej przepaści. Sam tekst, podobnie jak opisany wyżej, nie jest wolny od kilku niedoskonałości językowych i redakcyjnych. Czyta się go dobrze, a i zdjęcia są ciekawe. Szkoda tylko, że wszystkie zrobione z daleka, bez pokazania wnętrza śmigłowca.
3. Flota linii lotniczych 2023. Jak co roku swoje statystyczne sprawozdanie przedstawia J. Liwiński. Bieżący stan ilościowy i jakościowy floty pokazuje niemalże pełne odbudowanie ruchu w transporcie lotniczym po pandemicznej zapaści. Świadczy o tym nie tylko dużą liczba samolotów w służbie, lecz przede wszystkim drastycznie malejąca liczba tych odstawionych ”na kołki”. Wyraźnie widać też odmłodzenie i unowocześnienie (uekologicznienie, uekonomicznienie) floty, do którego poważnie przyczynił się okres pandemicznego paraliżu. Gdyby nie permanentne już problemy Boeinga z certyfikacją, produkcją i dostawami nowych samolotów, sytuacja byłaby jeszcze lepsza, dużo lepsza. Niestety, wiele linii musiało i nadal musi poważnie zrewidować plany co do tempa modernizacji floty, z konieczności nadal latając starymi, znacznie droższymi w eksploatacji maszynami. W artykule, jak zwykle u J. Liwińskiego, bardzo dużo liczb, dwie obszerne tabele i fajne zdjęcia.

Powoli staje się niestety normą, że pierwsza, informacyjna część magazynu zawiera najwięcej błędów i niedociągnięć, przez co sprawia wrażenie pisanej na kolanie. Na str. 6 dowiadujemy się, że rozpoczyna się „pełnowymiarowa” produkcja samolotów F-35. W PZL Mielec ukończono pierwszą „tylną sekcji kadłuba” F-16. Dalej mamy „system ostrzegający przed opromieniowaniem radiolokacyjnym i wystrzeleniu przeciwlotniczego pocisku kierowanego”. Silniki T56 w nowej wersji charakteryzują się „niższą temperaturą pracy”, str. 15. Najciekawsza jest informacja, że "para ładunków ESTCube-2 i ANSER-Leader, które znajdowały się na pokładzie rakiety, nie oddzieliła się od ostatniego stopnia lotniskowca”, str. 16.


Powiązane wpisy:
 
Lotnictwo AI 9/2023 – żółta kartka za bylejakość
Lotnictwo AI 8/2023 – odmitologizowanie Concordskiego
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 5,6/2023 – granice kryptoreklamy
Lotnictwo AI 4/2023 – PZL-130 Orlik – po co nam to było?
Lotnictwo AI 3/2023 – bylejakość Boeinga tuczy Airbusa
Lotnictwo AI 1/2023 – modernizacja po amerykańsku
Lotnictwo AI 12/2022 – numer wiele objaśniający
Lotnictwo AI 11/2022 – przekleństwo Jaskółki
Lotnictwo AI 10/2022 – szklane kule Airbusa i Boeinga
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 8/2022 – śmigłowiec, którego nie ma
Lotnictwo AI 7/2022 – spalone marzenie
Lotnictwo AI 6/2022 – drony po polsku
Lotnictwo AI 5/2022. Zbrojne niebo nad nami
Lotnictwo AI 4/2022. Aligator – historia upadku
Lotnictwo AI 3/2022 – powietrzni zwiadowcy duzi i mali
Lotnictwo AI 2/2022 – numer ostatni przedwojenny 
Lotnictwo 1/2022 -przyszłość nadejdzie szybciej niż nam się wydaje
Lotnictwo 12/2021 - rocznicowe dylematy
Lotnictwo 11/2021 – pierwszy wielki sukces Antonowa
Lotnictwo10/2021 – wiosenna wojenka 1939
Lotnictwo9/2021 – dzień dzisiejszy lotnictwa wojskowego RP
Lotnictwo6/2021 – Łukaszenka nie był pierwszy?
Lotnictwo5/2021 – szpiedzy 50+
Lotnictwo4/2021 – kwietniowa mozaika
Lotnictwo 3/2021 – magazyn gdybających dziennikarzy
Lotnictwo 2/2021 - dwie rosyjskie ikony (lotnictwa)
Lotnictwo 1/2021 - przyzwoity start
Lotnictwo 12/2020 - nowe stare samoloty
Lotnictwo 11/2020- nowe stare
Lotnictwo 10/2020 - numer delta
Lotnictwo 9/2020
Lotnictwo 8/2020 - znowu czarna owca w numerze
Lotnictwo 7/2020
Lotnictwo 6/2020 – pod znakiem latających olbrzymów
Lotnictwo 4-5/2020 - co z tym Lotnictwem? Lotnictwo 3/2020 - dno jest blisko
Lotnictwo 2/2020-- ciekawie, choć nadal z dodatkiem bylejakości
Lotnictwo 12/2019 - sinusoida
Lotnictwo 10-11/2019 - jeden artykuł rozwalił cały numer 
Lotnictwo 6/2019, nie tracę nadziei 
Lotnictwo 1-2 /2019 - równia pochyła?
Lotnictwo 12/2018, jakość czy jakoś? 
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 2/2023 – ładowniczy ze śmigiełkiem na czubku
Lotnictwo 2/2020-- ciekawie, choć nadal z dodatkiem bylejakości
Lotnictwo 12/2019 - sinusoida
Lotnictwo 10-11/2019 - jeden artykuł rozwalił cały numer 
Lotnictwo 6/2019, nie tracę nadziei 
Lotnictwo 1-2 /2019 - równia pochyła?
Lotnictwo 12/2018, jakość czy jakoś? 
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 2/2023 – ładowniczy ze śmigiełkiem na czubku