wtorek, 22 września 2026

Lotnictwo AI 8/2026. Aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej

Po ilości i zawartości artykułów „promocyjnych” widać wyraźnie, że program śmigłowca szkolno-bojowego wchodzi w decydującą fazę. Ciekawie wypada porównanie artykułów wskazujących na zalety śmigłowców MD530F oraz AW109. W pierwszym postawiono na uniwersalność w szkoleniu połączoną z umiarkowanymi kosztami. W drugim na podkreślenie tradycji świdnickiego zakładu oraz zalety posiadania krajowego producenta. Porównanie wypada bardzo pouczająco.
Tak przy okazji, zastanawiam się, na ile produkcja w Polsce usatysfakcjonuje zagorzałych sympatyków polskiego przemysłu lotniczego, zwłaszcza z okresu jego świetności. Żaden z proponowanych czy zakupionych u Leonardo śmigłowców nie jest konstrukcją polską. Co prawda linia montażowa AW149 zlokalizowana jest w Świdniku, jednak sam zakład należy do międzynarodowego koncernu pozostającego pod kontrolą rządu Włoch. Produkcja wielu ważnych elementów śmigłowców, w tym silników odbywa się za granicą. W jakim stopniu można więc mówić o produkcji polskiej? Z drugiej strony we współczesnej, zglobalizowanej gospodarce tylko współpraca międzynarodowa pozwala na uzasadnione ekonomicznie konstruowanie, budowę i serwisowanie nowoczesnych maszyn. Przykłady: Puszczyka, Sokoła, Orlika – o Irydzie nie wspominając – pokazują, że sami możemy drogo i niewiele. Lepiej chyba jest być częścią, choćby niewielką, czegoś nowoczesnego niż klepać biedę w swoim grajdołku. Z trzeciej strony, skąd inąd sensowne, podpieranie się wzrostem potencjału rodzimego przemysłu i dobrobytu społeczeństwa budzi skojarzenia z hasłem „Aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej”. Tylko czy poza skojarzeniem z gierkowską propagandą jest w tym coś złego?

TOP 3

1. Lockheed L-10 Electra. Szybki samolot komunikacyjny. Fajnie, że J. Liwiński odchodzi czasami od statystyki lotnictwa komercyjnego. Odchodzi nie za daleko, zostawiając na boku statystyki, a pozostając wiernym samolotom komunikacyjnym. W taki sposób bowiem powstają ciekawe artykuły, o niemniej ciekawych maszynach. Jedną z nich jest niewątpliwie bohater  artykułu: zgrabny, nowoczesny z nutką talentu Clarensa „Kellego” Johnsona. Artykuł jest kompletny, jak na mini monografię przystało, z uwzględnieniem historii egzemplarzy używanych w Polsce.
2. Lotnictwo rozpoznawcze Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej. Od pewnego czasu P. Butowski przybliża nam kolejne obszary problematyki związanej z lotnictwem Rosji. Tym razem na tapet wziął lotnictwo rozpoznawcze, którego samoloty są nam szczególnie „bliskie”, ze względu na częste „wizyty” Iłów-20 nad Bałtykiem. Bliższe zapoznanie się z mizerią floty samolotów rozpoznawczych i ich wyposażeniem pokazuje, że loty te mają bardziej charakter demonstracyjny niż operacyjny. Warto więc sięgnąć po ten tekst, aby z większym dystansem spojrzeć na newsy szukających taniej sensacji mediów w Polsce. W celu nabrania stosownej perspektywy warto też, przez choćby kilka dni, prześledzić ile i jak nowoczesnych maszyn rozpoznawczych z naszej strony lata nad Bałtykiem, wokół Obwodu Królewieckiego i naszej wschodniej granicy. Sam artykuł, jak zwykle u Butowskiego, czyta się  dobrze, z zainteresowaniem.
3. Dostawa F-35A Husarz rozpoczęta. Samolot, który zmieni oblicze Sił Powietrznych, cz. III.
O przylocie pierwszych F-35A do Polski napisano już prawie wszystko. O samym samolocie też niemało. W trzeciej części artykułu zamieszczono opis konstrukcji, w którym skupiono się głównie na wyposażeniu i uzbrojeniu maszyny, a przez to jej możliwościach bojowych. Tekst treściwy, nie za długi.
Duet Gołąbek-Wrona nie byłby sobą bez strzelenia jakiejś gafy lub nieścisłości. Tym razem „temperatura gazów przed sprężarką wynosi 1980°C”, str. 39. Wartość się zgadza, tylko miejsce nie to. Także przyjęcie, że promień działania w misji powietrze-powietrze jest równy połowie zasięgu w konfiguracji z paliwem dodatkowym jest co najmniej dyskusyjny, str. 42. Podobnie stwierdzenie, że silnik F135-PW-100 został zaprojektowany specjalnie dla samolotu F-35A może budzić nieporozumienie, gdyż różnica pomiędzy wersjami 100, a 400 dla F-35C jest niewielka, a tekst może sugerować coś innego. Szkoda, że trzeci autor nie wyłapał tych „subtelności”.

Powiązane wpisy:

Lotnictwo AI 7/2026. Wiara w starego Apacza

Lotnictwo AI 4/2026. Stare idee, nowe możliwości

Lotnictwo AI 3/2026. Podsumowania małe i duże

Lotnictwo AI 2/2026. Wzloty i upadki w walce Airbusa z Boeingiem
Lotnictwo AI 1/2026. Czas na czas
Lotnictwo AI 12/2025. Nie wszyscy chcą być Youtoberami?
Lotnictwo AI 11/2025. Żywa legenda
Lotnictwo AI 10/2025. Zastanawiające milczenie
Lotnictwo AI 9/2025. Straszenie MiGiem
Lotnictwo AI 8/2025. Bomby dla Nobla
Lotnictwo AI 7/2025. Powolny zmierzch latających dysków
Lotnictwo AI 6/2025. Srebrny jubileusz najszlachetniejszych ze szlachetnych
Lotnictwo AI 5/2025. Antek wiecznie żywy5-antek-wiecznie-zywy.html
Lotnictwo AI 4/2025. Samolot „prezydencki”
Lotnictwo AI 3/2025. Samoloty pasażerskie – dynamiczna stagnacja
Lotnictwo AI 2/2025. Magia pierwszego razu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 12/2024. Tuba propagandowa pełna marketingowego bełkotu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 11/2024. Polska śmigłowcami stoi
Lotnictwo AI 10/2024. Staruszek Hercules, początki
Lotnictwo AI 9/2024. Polski przemysł lotniczo-kosmiczny – rozkwit czy agonia?
Lotnictwo AI 8/2024. Ciekawie, solidnie, atrakcyjnie?
Lotnictwo AI 7/2024. Niszowiec z kraju klonowego liścia
Lotnictwo AI 6/2024. Szerokokadłubowy Embraer
Lotnictwo AI 5/2024. Rok F-16 w Europie wschodniej
Lotnictwo AI 4/2024. Lotnicze dylematy Wuja Sama
Lotnictwo AI 3/2024. Stare i nowe Herculesy Trójkąta Weimarskiego
Lotnictwo AI 2/2024. Samoloty (roz)bojowe?
Lotnictwo AI 1/2024. Konkurencja i lobbing wśród magazynów lotniczych
Lotnictwo AI 12/2023. Historia coraz bardziej odległa, przyszłość coraz bardziej niepewna
Lotnictwo AI 11/2023. Podniebna artyleria
Lotnictwo AI 9/2023 – żółta kartka za bylejakość
Lotnictwo AI 8/2023 – odmitologizowanie Concordskiego
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 5,6/2023 – granice kryptoreklamy
Lotnictwo AI 4/2023 – PZL-130 Orlik – po co nam to było?
Lotnictwo AI 3/2023 – bylejakość Boeinga tuczy Airbusa
Lotnictwo AI 1/2023 – modernizacja po amerykańsku
Lotnictwo AI 12/2022 – numer wiele objaśniający
Lotnictwo AI 11/2022 – przekleństwo Jaskółki
Lotnictwo AI 10/2022 – szklane kule Airbusa i Boeinga
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 8/2022 – śmigłowiec, którego nie ma
Lotnictwo AI 7/2022 – spalone marzenie
Lotnictwo AI 6/2022 – drony po polsku
Lotnictwo AI 5/2022. Zbrojne niebo nad nami
Lotnictwo AI 4/2022. Aligator – historia upadku
Lotnictwo AI 3/2022 – powietrzni zwiadowcy duzi i mali
Lotnictwo AI 2/2022 – numer ostatni przedwojenny 
Lotnictwo AI 2/2023 – ładowniczy ze śmigiełkiem na czubku
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej


piątek, 18 września 2026

Skrzydlata Polska ML 8/2026. Nowości nie zawsze bezproblemowe 

Kolejne problemy z tankowcem KC-46A Pegasus pokazują, jak łatwo jest nam współczesnym zachłysnąć się nowoczesnością. Nowe, w swoim założeniu znacznie lepsze, rozwiązania nie zawsze idą w parze z właściwościami użytkowymi, często nawet z bezpieczeństwem. Dobrze pokazuje to przykład latających cystern USAF. By nie przynudzać wystarczy powiedzieć, że stary, analogowy system stosowany od siedmiu dekad  w KC-135 Stratotanker nie przysparza tylu problemów, co nowy w pełni cyfrowy system Pegasusa. W tym przypadku, jak to ostatnio często bywa u Boeinga, doświadczenie wcześniejszych konstrukcji nie znalazło uznania u nowych, „cyfrowych” inżynierów. Skutek – problemy techniczne, koszty, czasem ofiary. Co ciekawe, w przypadku Airbusa problemy z boomem też miały miejsce, rozwiązane zostały jednak znacznie szybciej. Czyżby ze względu na brak wcześniejszych doświadczeń z tego rodzaju instalacjami. Niestety w taki tok myślenia nie wpisują się włoskie i japońskie tankowce, podobnie jak KC-46A bazujące na modelu B767. O co więc chodzi?

TOP 3

1. Kolejny incydent z udziałem KC-46. Od dłuższego czasu fortuna nie sprzyja koncernowi Boeing. O kolejnych problemach z systemem tankowania za pomocą sztywnego łącza, które jest standardem USAF, pisze P. Dudek. Co prawda trochę przynudza, wielokrotnie pisząc o fatalnym zbiegu okoliczności sprzyjających incydentowi, jednak całość jest jak najbardziej czytelna.
2. Taracian Blade 2026. O ile opisanych też w tym numerze SP ML ćwiczeń NATO Tiger Meet nie trzeba bliżej przedstawiać, to ćwiczenia typowo śmigłowcowe wymagają trochę więcej uwagi i informacji. Tegoroczna edycja ćwiczeń odbyła się w Bułgarii, co po raz kolejny pokazuje, że wschodnia flanka NATO aktywnie podnosi swoje zdolności obronne. Zarówno idea ćwiczenia, jaki i przebieg tegorocznej edycji w pełni zasługują na przyznane im sześć stron w numerze.
3. Spitfire-brytyjska doskonałość. O tym pięknym ptaku napisano już wszystko, no prawie wszystko. Historia tych maszyn nie dobiegła bowiem do końca, a kilkadziesiąt latających egzemplarzy cieszy entuzjastów lotnictwa swoim widokiem i dźwiękiem. Tym razem Spitfire zagościł w bogato ilustrowanym materiale o dwóch wciąż latających  z kolekcji z Biggin Hill. Nim przedstawiono oba egzemplarze, zaprezentowano krótką historię konstrukcji jako takiej. Nowych zdjęć tych kultowych samolotów nigdy za wiele. Przyznać jednak muszę, że zaprezentowane w artykule maszyny dwumiejscowe, choć niezbędne do szkolenia, nie cieszą oka tak, jak maszyny bojowe. Poczytać i popatrzeć jednak warto.


Powiązane wpisy:


Skrzydlata Polska ML 7/2026. Rodzina na swoim

Skrzydlata Polska ML 4/2026. Na problemy Głowacki ?

Skrzydlata Polska ML 3/2026. KAAN - turecka droga ku niezależności
Skrzydlata Polska ML2/2026. Trójkolorowa Fuga
Skrzydlata Polska ML 1/2026. Skrzydlaci zabójcy
Skrzydlata Polska ML 12/2025. Agrolotnictwo – cień dawnej świetności
Skrzydlata Polska ML 11/2025. Koniec epoki
Skrzydlata Polska ML 10/2025. Już dopiero
Skrzydlata Polska ML 9/2025. Krew i łzy
Skrzydlata Polska ML8/2025. Pierogarnia
Skrzydlata Polska ML7/2025. Innowacje, nowe podąża ścieżką starego?
Skrzydlata Polska ML 6/2025. Krytyczne spojrzenie na zachód
Skrzydlata Polska ML 5/2025. Władek nie wydurniaj się
Skrzydlata Polska ML 4/2025  Zdarzenie jak szóstka w Lotto
Skrzydlata Polska ML 3/2025. Elektryczna zadyszka
Skrzydlata Polska ML 2/2025. Skrzydlatej matematyczne problemy
Skrzydlata Polska ML 1/2025. Numer południowy
Skrzydlata Polska ML 12/2024. Roczek Fafika
Skrzydlata Polska ML 11/2024. Czekając na rewolucję
Skrzydlata Polska ML 10/2024. Lot na rynku
Skrzydlata Polska ML9/2024. Kawa nad K2
Skrzydlata Polska ML8/2024. Tani wypełniacz zamiast wspomnienia o ciekawym człowieku i jego osiągnięciach
Skrzydlata Polska ML7/2024. Odtwarzanie zDOLności
Skrzydlata Polska ML 6/2024. Obyś setki nie doczekał
Skrzydlata Polska ML 5/2024. Concorde, następne pokolenie?
Skrzydlata Polska ML 4/2024. Transportowe mrzonki
Skrzydlata Polska ML 3/2024.
Skrzydlata Polska ML 2/2024. Błędy duże, małe i malutkie
Skrzydlata Polska ML 1/2024. Jaki pierwszy numer, taki cały rok?
Skrzydlata Polska ML 12/2023. Samolot nie dla każdego
Skrzydlata Polska ML 11/2023 – pomysł na DOLa
Skrzydlata Polska ML 10/2023 – wodorowa nadzieja
Skrzydlata Polska ML 9/2023 – rozmyta przyszłość lotnictwa
Skrzydlata Polska ML 7/2023 – nam strzelać nie kazano
Skrzydlata Polska ML 6/2023 - wojsko w cywilu
Skrzydlata Polska ML 5/2023 – pożegnanie papugi
Skrzydlata Polska ML 4/2023 – politykierstwo ponad fakty, z lotnictwem w tle
Skrzydlata Polska ML 3/2023 – wojna odkryta
Skrzydlata Polska ML 2/2023 – pożegnania, pożegnania, pożegnania
Skrzydlata Polska 12/2022. Hypki na Papieża
Skrzydlata Polska 11/22 – od Raptora do „traktora”
Skrzydlata Polska 10/22 – Alicja w krainie prądu
Skrzydlata Polska 8/22 – Zamierające pokazy
Skrzydlata Polska 7/22 – pomiędzy rzeczywistością a fantazją
Skrzydlata Polska 6/22 – niskoemisyjna
Skrzydlata Polska 5/22 – helikopter z wyciągarką
Skrzydlata Polska 4/22 – wojna? Jaka wojna?
Skrzydlata Polska – magazyn sprzeczności 

 

poniedziałek, 14 września 2026

Lotnictwo 7/2026. Złoty Dromader 

Lipcowy numer Lotnictwa należy do Dromadera. No cóż pięćdziesiąta rocznica narodzin dla nieba jednego z najbardziej polskich spośród powojennych polskich samolotów jest dobrym momentem, aby przybliżyć kończącą się powoli historię tego samolotu. W Dromaderze konstruktorom z Mielca udało się zgrabnie połączyć amerykański kadłub z radzieckim silnikiem, wprowadzając przy okazji ulepszenia, które dały bardzo udaną maszynę rolniczą i gaśniczą. Jak na realia okresów schyłku socjalizmu i transformacji ustrojowej oraz dzikiego kapitalizmu końca wieku, liczba 759 wyprodukowanych egzemplarzy prezentuje się całkiem okazale. Największą słabością Dromadera nie była jego konstrukcja, tylko to, że powstał – kiedy powstał, i powstał jaki powstał. Jak powstał, gdyż zupełnie nie przystawał do warunków gospodarczo-społecznych Wielkiego Brata, gdzie też mielecki Antek był, jest i jeszcze długo pozostanie bezkonkurencyjny, więc szansy na wielotysięczną serię od początku nie było. Czas narodzin też nie był szczęśliwy. Najpierw ukrywane przed towarzyszami ze wschodu, niczym niechciana ciąża nastolatki, prace projektowe i budowa prototypów. Nie łatwiej było też uruchomić seryjną produkcję w czasie szalejącego kryzysu ekonomicznego i paraliżującego społeczeństwo stanu wojennego. Jednak produkcja szła i to mniej więcej w liczbie ok. 50 sztuk rocznie. Niestety produkcja wielkoseryjna skończyła się wraz z końcem socjalizmu w naszym pięknym kraju. Przyczyn było wiele: problemy ekonomiczne i strukturalne przedsiębiorstwa, załamanie rolnictwa wielkoobszarowego w państwach demokracji ludowej, pojawienie się na, jak by nie było, niszowym rynku sporej liczby maszyn z drugiej ręki, czy szybkie starzenie się konstrukcji, zwłaszcza wobec braku wersji turbinowej. Nie mniej ważne dla "rozwoju", a właściwie pogrzebania agrolotnictwa w Unii Europejskiej, było wprowadzenie zakazu oprysku pól z samolotów pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Dozwolone w drodze wyjątku okresowe akcje nawożenia lasów czy zwalczania szkodników leśnych podważyły sens istnienia firm świadczących usługi agrolotnicze. Skromny zakres sporadycznych akcji z powodzeniem mogą wykonywać dromadery służące na co dzień jako maszyny gaśnicze. Wszystko do czasu kolejnej plagi szkodników leśnych, gdyż wówczas będziemy mieli nie lada problem. Początek nowego wieku to już łabędzi śpiew w produkcji latającego wielbłąda. W sumie, gdyby nie gaśnicze Dromadery, te ciekawe samoloty oglądalibyśmy pewnie tylko w muzeach lub jako turbinowe hybrydy gdzieś za oceanem. Jesteśmy dziś świadkami powolnego znikania z nieba chyba ostatniego udanego samolotu polskiej, no prawie, konstrukcji i produkcji. I choć w kraju produkujemy nadal statki powietrzne, to już nie to samo.
 
 TOP 3

1. „Messerspit”. Najdziwniejszy myśliwiec drugiej wojny światowej. Okazuje się, że hiszpańskie Buchón nie były pierwszymi Bf 109 z Merlinem pod maską. Ciekawa historia zdobycznego samolotu Spitfire Mk Vb, który Niemcy przerobili wyposażając w swój silnik DB 605A. W artykule nie tylko przedstawiono historię tej niezwykłej hybrydy, ale także zaprezentowano i przeanalizowano wyniki przeprowadzonych testów. Jeśli podejść do nich z odpowiednią rezerwą wynikającą z pewnej prowizoryczności zastosowanych rozwiązań i dezaktualizacji rozwiązań technicznych w stosunku do najnowszych maszyn obu stron, to porównanie staje się całkiem interesujące. W sumie ciekawy epizod w historii techniki lotniczej, ciekawy artykuł i materiał fotograficzny.

2. PZL M18 Dromader. 20% objętości numeru poświęcono dostojnemu jubilatowi. Dobry, jak zwykle u L. A. Wieliczko tekst okraszony licznymi, barwnymi zdjęciami i rzutami bocznymi. Niedosyt budzą tylko rysunki w pięciu rzutach egzemplarza SP-ZUO. Ich autor poszedł na łatwiznę, wstawiając w miejscu klapy zrzutu wody szary kwadrat. Nie bardziej przyłożył się do spodu kadłuba. Mocno kłóci się to z bardzo szczegółowym przedstawieniem detali, zwłaszcza skrzydeł. Niby szczegół, jednak łyżka dziegciu psuje beczkę miodu.

3. I.Ae.27 Pulqui i inne argentyńskie projekty myśliwców Emile1a Dewoitine'a. Jeszcze większa egzotyka niż „Messerspit”, choć artykuł też autorstwa L. A. Wieliczko. Tym razem prezentuje on argentyński samolot, będący pierwszym odrzutowcem opracowanym i oblatanym w Ameryce Łacińskiej. Wyraźnie widać, że poziom techniczny tej, w sumie doświadczalnej, konstrukcji wyraźnie ustępuje temu, co w owym czasie budowały lotnicze potęgi: USA, ZARR czy Wielka Brytania. Bez bogatego zaplecza naukowo-technicznego nawet talenty i doświadczenie Dewoitine`a, Kurta Tanka i Reimara Hortena na niewiele się zdały. Nie bez znaczenia były też skromne zasoby finansowe Argentyny.



Powiązane wpisy:

Lotnictwo 5/2026. Zmęczenie, potworne zmęczenie

Lotnictwo 3-4/2026. Zabawki dla dużych chłopców

Lotnictwo 2/2026. Z ręką na pulsie
Lotnictwo1/2026. Polski droga do militarnej potęgi
Lotnictwo12/2025. Liga przepisywaczy
Lotnictwo 11/2025. Odrzutowce retro
Lotnictwo 10/2025. Czarne krzyże nad Polską
Lotnictwo 9/2025. Zguba na zgubę
Lotnictwo 7-8/2025. Mit podniebnych rycerzy
Lotnictwo 6/2025. Putina z Zełenskim nieformalny sojusz
Lotnictwo 5/2025. Świat stanął na głowie, okładka też
Lotnictwo 4/2025. Druga setka
Lotnictwo 3/2025. Sokoła do Poloneza podobieństwo
Lotnictwo 2/2025. Mitologia gamechangerów
Lotnictwo 1/2025. Cywilne ofiary odległej wojny
Lotnictwo 12/2024. Nowy rok rokiem (bez)nadziei
Lotnictwo 11/2024. Wojna i pokój Króla Wacława
Lotnictwo 10/2024. Zastaw się, a postaw się
Lotnictwo 7, 8/2024. Brygada zrobiona na szaro
Lotnictwo 6/2024. Boeinga błędy nie tylko techniczne
Lotnictwo 5/2024. Groźnie incydenty, pomruki wojny
Lotnictwo 4/2024. Argentyna, nie Ukraina
Lotnictwo 3/2024. Cel – minimalizacja strat
Lotnictwo 2/2024. Staruszek Viper
Lotnictwo 1/2024. 2 + 2 nie chce dać 5!


wtorek, 1 września 2026

Lotnictwo AI 7/2026. Wiara w starego Apacza

Letni, lipcowy numer magazynu zdominowały tematy śmigłowcowe. Do poważnej refleksji skłonił mnie artykuł opisujący szkolenie lotników na polskich (tymczasowo) Apaczach. Od dłuższego czasu bowiem budził spore wątpliwości nie tyle sam zakup, co jego rozmach, stawiający nas za kilka lat na drugim miejscu pod względem liczby używanych śmigłowców tego typu. Co prawda daleko za Amerykanami, ale niemal setka maszyn i 10 miliardów dolarów na wejściu to poważna sprawa. Na dzień dzisiejszy nie ma na rynku drugiego tak potężnego śmigłowca bojowego i długo raczej nie będzie. Take osiągi, wyposażenie i przeżywalność na polu walki tej już ponad pięćdziesięcioletniej konstrukcji, nadal budzą respekt. Tym bardziej, że nabyta najnowsza wersja tylko z zewnątrz przypomina protoplastę. Kontrowersje budzi nie tylko liczba maszyn, ale także ich przydatność na współczesnym polu walki. Jak pokazuje wojna na Ukrainie, podstawowe zadanie Apacza, czyli niszczenie broni pancernej przeciwnika bardzo straciło na znaczeniu. Wsparcie nacierających jednostek własnych czy desantów śmigłowcowych na dronowym froncie też nie uzasadnia posiadania aż sześciu eskadr tych potworów. Zastosowanie drogich pocisków kierowanych Hellfire i im podobnych do niszczenia mniej ważnych i mniej wartościowych obiektów też mija się z celem. Szczególnie na współczesnej, bardzo kosztownej wojnie, gdzie w wymiarze strategicznym efektywność ekonomiczna jest nie mniej ważna niż zdolności bojowe armii.
Moje myślenie skierowało na inne tory zdjęcie ukraińskiego Mi-8 uzbrojonego w drony przechwytujące. Skoro u nich sprawdza się tak prymitywne rozwiązanie to u nas też może się przyjąć. Pod uwagę wziąć należy jednak różnice pomiędzy tymi maszynami i ich możliwościami, co może uczynić nasz system bardzo zaawansowanym i skutecznym. Nowoczesne sensory, duży udźwig środków bojowych, bardzo skuteczne działko z systemem kierowania ogniem, a przede wszystkim wprzęgnięcie w sieciocentryczne pole walki może uczynić z Apacza bardzo wydajny niszczyciel bezzałogowców. Przeniesienie bliżej frontu i na większą wysokość bezzałogowych myśliwców zwiększy ich skuteczność i zakres parametrów przestrzennych. Znacząco skróci też czas reakcji i skuteczność akcji. Jak pokazuje przykład ukraiński, do zwalczania plagi dronów potrzebne są różnorodne i bardzo liczne środki. Jeśli dodać do tego, że w naszej wersji śmigłowce będą integralnie dostosowane do współpracy z dronami to ich znaczenie bardzo rośnie. Obawa jest tylko jedna, czy nasi wojskowi, jak to zwykle bywało w historii, przygotowują się do poprzedniej wojny, czy też wyciągną wnioski z krwawej lekcji, jaka odbywa się za naszymi granicami. Może powiedzenie, że mądry Polak po szkodzie w końcu przejdzie do historii. Oby.

TOP 3

1. AH-64D w Inowrocławiu. Szkolenie lotnicze nabiera przyspieszenia. Choć sam tytuł nie brzmi najlepiej, to wnętrze artykułu, po części fotoreportażu, przynosi wiele ciekawych i bardzo świeżych informacji. Autor pisze nie tylko o dostawach maszyn okresu przejściowego oraz naszych nowych wojowników. Wiele miejsca poświęca też szkoleniu i przemianie mentalnej, jaką muszą przejść lotnicy przestawiający się ze starszych maszyn, szczególnie Mi-24. Na naszych oczach dzieje się kolejna rewolucja sprzętowa w  armii.
2. Tu-95, Tu-160 i PAK DA Bombowce strategiczne Rosji mają problemy. Tytuł artykułu P. Butowskiego mówi sam za siebie. W największym skrócie: pierwszy z nich powoli dożywa swoich dni, a liczbę sprawnych maszyn skutecznie zredukowali Ukraińcy. Drugi, bardzo drogi i skomplikowany budowany jest w pojedynczych egzemplarzach, a modernizacja starszych maszyn wcale nie idzie lepiej. Najnowszy jest ciągle na etapie projektowania i prac badawczych. Oby jak najdłużej. Poza aktualną sytuacją samolotów i ich modernizacjami, wiele miejsca poświęcono nowemu uzbrojeniu i problemom z silnikami i osprzętem. 10 stron ciekawego, bardzo aktualnego materiału w klasycznym stylu Butowskiego.
3. Jak-130M rozpoczął próby w locie. Czy znajdzie zastosowanie jako niszczyciel dronów? Jako nie tak odległemu krewnemu naszych Bielików samolotowi temu warto się lepiej przyjrzeć, co po raz kolejny czyni P. Butowski. Tym bardziej, że od dłuższego czasu produkowane są i stale rozwijane wersje uzbrojone maszyny. Krótkie rozważanie idzie w stronę potencjalnych możliwości bojowych, szczególnie w kierunku przystosowania do efektywnego ekonomicznie zwalczania nowych zagrożeń. Paradoksalnie to ten zgrabny samolocik ma największe szanse eksportowe spośród wszystkich samolotów wojskowych produkowanych w Rosji.

Powiązane wpisy:

Lotnictwo AI 4/2026. Stare idee, nowe możliwości

Lotnictwo AI 3/2026. Podsumowania małe i duże

Lotnictwo AI 2/2026. Wzloty i upadki w walce Airbusa z Boeingiem
Lotnictwo AI 1/2026. Czas na czas
Lotnictwo AI 12/2025. Nie wszyscy chcą być Youtoberami?
Lotnictwo AI 11/2025. Żywa legenda
Lotnictwo AI 10/2025. Zastanawiające milczenie
Lotnictwo AI 9/2025. Straszenie MiGiem
Lotnictwo AI 8/2025. Bomby dla Nobla
Lotnictwo AI 7/2025. Powolny zmierzch latających dysków
Lotnictwo AI 6/2025. Srebrny jubileusz najszlachetniejszych ze szlachetnych
Lotnictwo AI 5/2025. Antek wiecznie żywy5-antek-wiecznie-zywy.html
Lotnictwo AI 4/2025. Samolot „prezydencki”
Lotnictwo AI 3/2025. Samoloty pasażerskie – dynamiczna stagnacja
Lotnictwo AI 2/2025. Magia pierwszego razu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 12/2024. Tuba propagandowa pełna marketingowego bełkotu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 11/2024. Polska śmigłowcami stoi
Lotnictwo AI 10/2024. Staruszek Hercules, początki
Lotnictwo AI 9/2024. Polski przemysł lotniczo-kosmiczny – rozkwit czy agonia?
Lotnictwo AI 8/2024. Ciekawie, solidnie, atrakcyjnie?
Lotnictwo AI 7/2024. Niszowiec z kraju klonowego liścia
Lotnictwo AI 6/2024. Szerokokadłubowy Embraer
Lotnictwo AI 5/2024. Rok F-16 w Europie wschodniej
Lotnictwo AI 4/2024. Lotnicze dylematy Wuja Sama
Lotnictwo AI 3/2024. Stare i nowe Herculesy Trójkąta Weimarskiego
Lotnictwo AI 2/2024. Samoloty (roz)bojowe?
Lotnictwo AI 1/2024. Konkurencja i lobbing wśród magazynów lotniczych
Lotnictwo AI 12/2023. Historia coraz bardziej odległa, przyszłość coraz bardziej niepewna
Lotnictwo AI 11/2023. Podniebna artyleria
Lotnictwo AI 9/2023 – żółta kartka za bylejakość
Lotnictwo AI 8/2023 – odmitologizowanie Concordskiego
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 5,6/2023 – granice kryptoreklamy
Lotnictwo AI 4/2023 – PZL-130 Orlik – po co nam to było?
Lotnictwo AI 3/2023 – bylejakość Boeinga tuczy Airbusa
Lotnictwo AI 1/2023 – modernizacja po amerykańsku
Lotnictwo AI 12/2022 – numer wiele objaśniający
Lotnictwo AI 11/2022 – przekleństwo Jaskółki
Lotnictwo AI 10/2022 – szklane kule Airbusa i Boeinga
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 8/2022 – śmigłowiec, którego nie ma
Lotnictwo AI 7/2022 – spalone marzenie
Lotnictwo AI 6/2022 – drony po polsku
Lotnictwo AI 5/2022. Zbrojne niebo nad nami
Lotnictwo AI 4/2022. Aligator – historia upadku
Lotnictwo AI 3/2022 – powietrzni zwiadowcy duzi i mali
Lotnictwo AI 2/2022 – numer ostatni przedwojenny 
Lotnictwo AI 2/2023 – ładowniczy ze śmigiełkiem na czubku
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej


wtorek, 25 sierpnia 2026

Skrzydlata Polska ML 7/2026. Rodzina na swoim

W końcu są, przyleciały, pierwsze
Husarze wylądowały w swoim Łaskim gniazdku. Było to wydarzenie głośne, nie tylko w sensie dosłownym, ale i medialnie. To ważne dla Sił Powietrznych RP wydarzenie otrzymało stosowną oprawę. Z jeszcze większym rozmachem zorganizowano ceremonię oficjalnego przyjęcia samolotów do służby. Strzałem w dziesiątkę był lot powitalny „Od Bałtyku po Tatry”. Polska armia wprowadza nowy, bardzo nowoczesny i drogi sprzęt. Szkoli fachowców najwyższej klasy, nie tylko zasiadających w kabinach tych „latających komputerów”, ale też wspierających ich eksploatację w mniej lub bardziej bezpośredni sposób. Wszyscy stanęli na wysokości zadania, oprócz polityków oczywiście. W tak podniosłym momencie, definiującym nasze siły powietrzne na dekady tylko oni nie byli w stanie wznieść się ponad podziały i pokazać jedność, o klasie nawet nie wspominając. 
Przed dwoma dekadami zrodziła się tradycja nadawania imienia polskim odrzutowcom przez matkę chrzestną, którą była aktualna pierwsza dama. Tak było z F-16 Jastrząb (Maria Kaczyńska) i M-346 Bielik (Agata Kornhauser-Duda). Wprowadzenie koreańskich Fafików przeszło bez większego echa, ale F-35 to co innego. Tu należało podtrzymać tradycję chrztu, tylko pierwsza dama jakoś nie pasowała. Wybrano więc na nią nie Pierwszą Damę, lecz żonę aktualnego Ministra Obrony Narodowej Paulinę Kosiniak-Kamysz, osobę nie pełniącą żadnych funkcji publicznych.  Jak by nie patrzeć, stanowi to jawną deprecjację znaczenia ceremonii i po części nowych maszyn, ich pilotów, mechaników itd. Dlaczego wybrano ją właśnie? Czy chodzi o polityczne ambicje męża i swego rodzaju wróżbę na przyszłość, czy raczej kontynuację tak powszechnego PSLu programu „rodzina na swoim”. A może dwa w jednym. Ileż trzeba naiwności by uwierzyć w bajkę, że taka była wola lotników. Pewnie kilku łasych łask oficerów i owszem. Jeszcze więcej naiwności potrzeba, aby uznać taki gest za budowanie pozytywnego wizerunku armii. Małostkowość przez duże M.
Ale pal licho polityków, generałów – o ile mieli wogóle coś do powiedzenia oraz ich żony, polityków oczywiście. Dla mnie osobiście żenujące było zaangażowanie, zapewne na rozkaz, jako drugiej matki chrzestnej – czytaj kwiatka do kożucha – kpt. Magdaleny Boryc-Krakowian. Wręcz obrzydliwością zaś wykorzystanie jej dzieci jako tła tego żenującego spektaklu. Jak już wielokrotnie bywało, nasi politycy starają się ogrzać w blasku cmentarnych zniczy. Za nic mają przyzwoitość, szacunek dla zmarłych, o dzieciach nie wspominając. U nas ciągle dobry bohater to martwy bohater.
Z całym szacunkiem do Macieja „Slaba” Krakowiana, jego tragedia nie ma większego związku z nowymi maszynami. Jego pamięć można uczcić w inny, wolny od politycznych intryg sposób. 

TOP 3

1. USMC pożegnał Harriery. Kończy się ważny okres w historii lotnictwa wojskowego. Jeden z wręcz kultowych samolotów wychodzi ze służby u ostatniego, w sumie jednego z dwóch, dużych jego użytkowników. Szczątkowa flota zostaje jeszcze we Włoszech i Hiszpanii, przy czym jej dni są też policzone. Materiał okolicznościowy z tej smutnej, choć nieuniknionej ceremonii został artykułem wiodącym numeru. I słusznie, bo ciekawie, i barwnie.
2. Pojazd na pasie. Kolejny obszar wypadków i katastrof lotniczych poddany analizie w ujęciu historycznym. Kolejny raz porządna porcja ciekawych informacji
3. Aerosploty – święto polskiego szybownictwa. Znowu fajna impreza, w której główna rolę odgrywają szybowce, zwłaszcza te starsze. M. Sigmund ponownie przygotował interesujący artykuł, z którego można się naprawdę dużo dowiedzieć. Coraz bardziej mnie kusi, aby wybrać się na tego typu imprezę

Powiązane wpisy:



 

Skrzydlata Polska ML 4/2026. Na problemy Głowacki ?

Skrzydlata Polska ML 3/2026. KAAN - turecka droga ku niezależności
Skrzydlata Polska ML2/2026. Trójkolorowa Fuga
Skrzydlata Polska ML 1/2026. Skrzydlaci zabójcy
Skrzydlata Polska ML 12/2025. Agrolotnictwo – cień dawnej świetności
Skrzydlata Polska ML 11/2025. Koniec epoki
Skrzydlata Polska ML 10/2025. Już dopiero
Skrzydlata Polska ML 9/2025. Krew i łzy
Skrzydlata Polska ML8/2025. Pierogarnia
Skrzydlata Polska ML7/2025. Innowacje, nowe podąża ścieżką starego?
Skrzydlata Polska ML 6/2025. Krytyczne spojrzenie na zachód
Skrzydlata Polska ML 5/2025. Władek nie wydurniaj się
Skrzydlata Polska ML 4/2025  Zdarzenie jak szóstka w Lotto
Skrzydlata Polska ML 3/2025. Elektryczna zadyszka
Skrzydlata Polska ML 2/2025. Skrzydlatej matematyczne problemy
Skrzydlata Polska ML 1/2025. Numer południowy
Skrzydlata Polska ML 12/2024. Roczek Fafika
Skrzydlata Polska ML 11/2024. Czekając na rewolucję
Skrzydlata Polska ML 10/2024. Lot na rynku
Skrzydlata Polska ML9/2024. Kawa nad K2
Skrzydlata Polska ML8/2024. Tani wypełniacz zamiast wspomnienia o ciekawym człowieku i jego osiągnięciach
Skrzydlata Polska ML7/2024. Odtwarzanie zDOLności
Skrzydlata Polska ML 6/2024. Obyś setki nie doczekał
Skrzydlata Polska ML 5/2024. Concorde, następne pokolenie?
Skrzydlata Polska ML 4/2024. Transportowe mrzonki
Skrzydlata Polska ML 3/2024.
Skrzydlata Polska ML 2/2024. Błędy duże, małe i malutkie
Skrzydlata Polska ML 1/2024. Jaki pierwszy numer, taki cały rok?
Skrzydlata Polska ML 12/2023. Samolot nie dla każdego
Skrzydlata Polska ML 11/2023 – pomysł na DOLa
Skrzydlata Polska ML 10/2023 – wodorowa nadzieja
Skrzydlata Polska ML 9/2023 – rozmyta przyszłość lotnictwa
Skrzydlata Polska ML 7/2023 – nam strzelać nie kazano
Skrzydlata Polska ML 6/2023 - wojsko w cywilu
Skrzydlata Polska ML 5/2023 – pożegnanie papugi
Skrzydlata Polska ML 4/2023 – politykierstwo ponad fakty, z lotnictwem w tle
Skrzydlata Polska ML 3/2023 – wojna odkryta
Skrzydlata Polska ML 2/2023 – pożegnania, pożegnania, pożegnania
Skrzydlata Polska 12/2022. Hypki na Papieża
Skrzydlata Polska 11/22 – od Raptora do „traktora”
Skrzydlata Polska 10/22 – Alicja w krainie prądu
Skrzydlata Polska 8/22 – Zamierające pokazy
Skrzydlata Polska 7/22 – pomiędzy rzeczywistością a fantazją
Skrzydlata Polska 6/22 – niskoemisyjna
Skrzydlata Polska 5/22 – helikopter z wyciągarką
Skrzydlata Polska 4/22 – wojna? Jaka wojna?
Skrzydlata Polska – magazyn sprzeczności 

 
 

wtorek, 7 lipca 2026

Lotnictwo 5/2026. Zmęczenie, potworne zmęczenie

W majowym numerze Lotnictwa po raz kolejny zamieszczono kronikę wojny powietrznej na Ukrainie. Tym razem raport dotyczy stycznia br., czyli miesiąca nieomal zamykającego czwarty rok wojny. W dobie Internetu gdzie „jutrzejsze informacje są nieaktualne od wczoraj” jest to kolosalny poślizg. Tak jak już kiedyś pisałem ma to swoje zalety. Dane są jeszcze względnie świeże, a z drugiej strony już lepiej potwierdzone, w dużej mierze odsiane od szumu wprowadzanego przez rosyjskie trole. Swoją drogą, czy zastanawialiście się dlaczego w naszych mediach jest mowa tylko o trolach rosyjskich.
Zarówno z artykułu, jak i aktualnych przekazów medialnych rysuje się ponury obraz konfliktu, którym cały świat jest już bardzo zmęczony. Najbardziej wojskowi z każdej strony frontu oraz społeczeństwo ukraińskie. Elity finansowe i polityczne obu stron raczej nie bardzo, gdyż jest to dla nich żyła złota. Najgorsza w tym wszystkim jest beznadzieja. Nikt nie widzi sensownego, możliwego do wdrożenia wyjścia z patowej sytuacji. Ludzie giną, fortuny rosną, politycy debatują, zwykle w luksusowych warunkach, i nic z tego nie wynika. Najbardziej mnie śmieszą dyskusje o przyszłej odbudowie Ukrainy, które wyglądają jak dzielenie skóry na niedźwiedziu, w przenośni i dosłownie. Głupota to czy perfidia?
 
 TOP 3
1. Siły Powietrzne Filipin. Tym razem na tapecie lotnictwo wojskowe dalekich Filipin. Patrząc na zestawienie samolotów i śmigłowców odnoszę wrażenie, że stanowi ono puzzle nie mniej złożone niż geografia tego wyspiarskiego państwa. Ciągle niedofinansowane, z dużymi planami i skromnymi zakupami oraz modernizacjami. A okolica coraz bardziej niepewna i groźna. Pomimo, że Warszawę od Manili dzieli ponad dziewięć tysięcy kilometrów, to łączą śmigłowce z Świdnika. Jeszcze trochę Sokoły, a naprawdę mocno i na długo Black Hawki, których w wersji „Made in Poland” Filipiny są największym odbiorcą. I jeszcze Fafiki, użytkowane w obu krajach, u nich jako podstawowy samolot bojowy, u nas – na szczęście – jedynie jako uzupełnienie rasowych maszyn bojowych.
2. Blackburn Firecrest. Skromna monografia ostatniego brytyjskiego pokładowego samolotu bojowego o napędzie tłokowym. Skromna, gdyż historia maszyny była raczej krótka. W chwili swoich narodzin dla nieba – kwiecień 1947 – przyszłość należała już do odrzutowców.
3. MiG-25 – wersje myśliwskie cz. II. Ostatnia część monografii tego niezwykłego samolotu. Tym razem omówiono jego służbę w lotnictwie ZSRR i jego następców oraz kilku innych, zwykle egzotycznych państw. Ciekawostką jest przelot ponoć – dwóch maszyn podczas defilady w Algierii – niecałe dwa lata temu.

 Powiązane wpisy:

Lotnictwo 3-4/2026. Zabawki dla dużych chłopców

Lotnictwo 2/2026. Z ręką na pulsie
Lotnictwo1/2026. Polski droga do militarnej potęgi
Lotnictwo12/2025. Liga przepisywaczy
Lotnictwo 11/2025. Odrzutowce retro
Lotnictwo 10/2025. Czarne krzyże nad Polską
Lotnictwo 9/2025. Zguba na zgubę
Lotnictwo 7-8/2025. Mit podniebnych rycerzy
Lotnictwo 6/2025. Putina z Zełenskim nieformalny sojusz
Lotnictwo 5/2025. Świat stanął na głowie, okładka też
Lotnictwo 4/2025. Druga setka
Lotnictwo 3/2025. Sokoła do Poloneza podobieństwo
Lotnictwo 2/2025. Mitologia gamechangerów
Lotnictwo 1/2025. Cywilne ofiary odległej wojny
Lotnictwo 12/2024. Nowy rok rokiem (bez)nadziei
Lotnictwo 11/2024. Wojna i pokój Króla Wacława
Lotnictwo 10/2024. Zastaw się, a postaw się
Lotnictwo 7, 8/2024. Brygada zrobiona na szaro
Lotnictwo 6/2024. Boeinga błędy nie tylko techniczne
Lotnictwo 5/2024. Groźnie incydenty, pomruki wojny
Lotnictwo 4/2024. Argentyna, nie Ukraina
Lotnictwo 3/2024. Cel – minimalizacja strat
Lotnictwo 2/2024. Staruszek Viper
Lotnictwo 1/2024. 2 + 2 nie chce dać 5!




wtorek, 26 maja 2026

Lotnictwo AI 4/2026. Stare idee, nowe możliwości

Od zamierzchłych czasów przewidywanie przyszłości lub raczej jej odgadywanie jest jednym z najbardziej ekscytujących zajęć istot ludzkich. Niezbyt skomplikowane umysły widziały przyszłość jako prostą ekstrapolację dnia dzisiejszego i nieodległej przeszłości. Najwięksi wizjonerzy dostrzegali tyle, na ile ich wyobraźnia pozwalała zajrzeć poza kurtynę bieżącego dnia. Często wspomagana była ona nutą fantazji lub/i wyostrzona środkami chemicznymi. Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami mamy mniej lub bardziej zdefiniowaną rzeczywistość. I choć stwierdzenie powyższe odkryciem Ameryki nie jest, to refleksja ta ma swoje źródło. Tym razem leży ono w artykule o przemiennopłacie X-75 i programie SPRINT. Patrząc na wygenerowane komputerowe wizje tego statku powietrznego odniosłem wrażenie, że już to kiedyś widziałem. Widziałem kilka dekad temu na łamach jakiejś książki lub wizjonerskiego artykułu w Młodym Techniku lub czymś podobnym. Od razu przed oczami pojawiły mi się kolejne ówczesne rysunki samolotów i śmigłowców przyszłości. W wielu przypadkach one lub proponowane w nich rozwiązania znalazły dziś zastosowanie w licznych samolotach eksperymentalnych i demonstratorach technologii. Mniej liczne trafiły na pokłady maszyn seryjnych. Na ich wykorzystanie wpłynął rozwój technologii: projektowych, materiałowych, silnikowych, informatycznych i wielu, wielu innych. Współcześnie wdrażamy rozwiązania, o których się inżynierom sprzed pół lub sprzed wieku nie śniło. Albo właśnie śniło, i tylko możliwości przekuwania snów w realne obiekty brakowało. Dziś część z tych snów się spełnia. I tu należy pamiętać, że większość z proponowanych dziś, supernowoczesnych i nazywanych innowacyjnymi rozwiązań jest tylko realizacją marzeń i projektów 
poprzedników, na których realizację pozwala dzisiejsza nauka, technika i ekonomia.

TOP 3
1. USAF w dobie Rywalizacji Wielkich Mocarstw. To co się dzieje w obrębie światowej polityki w XXI wieku diametralnie zmienia układ sił i kierunek rozwoju naszej cywilizacji. Powstały w połowie ubiegłego wieku układ sił przechodzi do historii. Zmusza to planistów największych armii świata do przeformowania strategii militarnej swoich państw. Nie inaczej jest w USA, gdzie sprawy doktryny wojennej i jej rozpisania na nuty zawsze były traktowane bardzo poważnie. Dobrze, że analiza zmian zachodzących w tym dynamicznym środowisku znalazła swoje miejsce na kartach Lotnictwo AI. Dobrze też, że za temat zabrali się autorzy pokroju J. Gruszczyńskiego i J. Fiszera. Jest o czym poczytać i nad czym się zastanowić.
2. Polskie Lotnictwo wojskowe 1945-2025. W szóstej części cyklu na tapet wzięto lotnictwo transportowe i jego mniejszego brata, czyli tzw. lotnictwo łącznikowe/dyspozycyjne. Artykuł zdominowany został pod względem objętości i liczby opisywanych typów samolotów przez maszyny transportu specjalnego, dziś określanego jako VIP. Całość na poziomie poprzednich części, czyli zdecydowanie warta lektury i obejrzenia zdjęć.
3. Rywalizacja producentów samolotów regionalnych w 2025 r. W tym roku swoje statystyczne sprawozdanie z rynku pasażerskich samolotów regionalnych w roku poprzednim J. Liwiński rozszerzył o samoloty biznesowe. Przyznam, że ten ruch nie przypadł mi do gustu. Wśród wymienionych maszyn są takie o zasięgu kilkunastu nawet tysięcy kilometrów, które  trudno jest nazwać regionalnymi. Są też wersje biznesowe większych samolotów pasażerskich (ACJ330, ACJ320, BBJ737), które z samolotami regionalnymi mają jeszcze mniej wspólnego. Poza tym, jak co roku, garść ciekawych informacji o stanie tego segmentu rynku nowych samolotów pasażerskich i cargo.


Powiązane wpisy:

Lotnictwo AI 3/2026. Podsumowania małe i duże
Lotnictwo AI 2/2026. Wzloty i upadki w walce Airbusa z Boeingiem
Lotnictwo AI 1/2026. Czas na czas
Lotnictwo AI 12/2025. Nie wszyscy chcą być Youtoberami?
Lotnictwo AI 11/2025. Żywa legenda
Lotnictwo AI 10/2025. Zastanawiające milczenie
Lotnictwo AI 9/2025. Straszenie MiGiem
Lotnictwo AI 8/2025. Bomby dla Nobla
Lotnictwo AI 7/2025. Powolny zmierzch latających dysków
Lotnictwo AI 6/2025. Srebrny jubileusz najszlachetniejszych ze szlachetnych
Lotnictwo AI 5/2025. Antek wiecznie żywy5-antek-wiecznie-zywy.html
Lotnictwo AI 4/2025. Samolot „prezydencki”
Lotnictwo AI 3/2025. Samoloty pasażerskie – dynamiczna stagnacja
Lotnictwo AI 2/2025. Magia pierwszego razu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 12/2024. Tuba propagandowa pełna marketingowego bełkotu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 11/2024. Polska śmigłowcami stoi
Lotnictwo AI 10/2024. Staruszek Hercules, początki
Lotnictwo AI 9/2024. Polski przemysł lotniczo-kosmiczny – rozkwit czy agonia?
Lotnictwo AI 8/2024. Ciekawie, solidnie, atrakcyjnie?
Lotnictwo AI 7/2024. Niszowiec z kraju klonowego liścia
Lotnictwo AI 6/2024. Szerokokadłubowy Embraer
Lotnictwo AI 5/2024. Rok F-16 w Europie wschodniej
Lotnictwo AI 4/2024. Lotnicze dylematy Wuja Sama
Lotnictwo AI 3/2024. Stare i nowe Herculesy Trójkąta Weimarskiego
Lotnictwo AI 2/2024. Samoloty (roz)bojowe?
Lotnictwo AI 1/2024. Konkurencja i lobbing wśród magazynów lotniczych
Lotnictwo AI 12/2023. Historia coraz bardziej odległa, przyszłość coraz bardziej niepewna
Lotnictwo AI 11/2023. Podniebna artyleria
Lotnictwo AI 9/2023 – żółta kartka za bylejakość
Lotnictwo AI 8/2023 – odmitologizowanie Concordskiego
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 5,6/2023 – granice kryptoreklamy
Lotnictwo AI 4/2023 – PZL-130 Orlik – po co nam to było?
Lotnictwo AI 3/2023 – bylejakość Boeinga tuczy Airbusa
Lotnictwo AI 1/2023 – modernizacja po amerykańsku
Lotnictwo AI 12/2022 – numer wiele objaśniający
Lotnictwo AI 11/2022 – przekleństwo Jaskółki
Lotnictwo AI 10/2022 – szklane kule Airbusa i Boeinga
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 8/2022 – śmigłowiec, którego nie ma
Lotnictwo AI 7/2022 – spalone marzenie
Lotnictwo AI 6/2022 – drony po polsku
Lotnictwo AI 5/2022. Zbrojne niebo nad nami
Lotnictwo AI 4/2022. Aligator – historia upadku
Lotnictwo AI 3/2022 – powietrzni zwiadowcy duzi i mali
Lotnictwo AI 2/2022 – numer ostatni przedwojenny 
Lotnictwo AI 2/2023 – ładowniczy ze śmigiełkiem na czubku
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej