Za mniej niż rok popularny Antek obchodzić będzie osiemdziesiąte
urodziny. Ten nie do końca chciany, od początku archaiczny symbol potęgi
polskiego przemysłu lotniczego ciągle nie znalazł godnego następcy, szczególnie
w Rosji, gdzie jeszcze niedawno był używany masowo. I choć w Moskwie zapewne
nie do końca zdawano sobie sprawę ze znaczenia tego archaicznego już samolotu,
to dla prowincji problemy z ich utrzymaniem i brakiem następcy stanowią poważny
kłopot. W wielu miejscach tego rozległego kraju, gdzie sieć dróg i kolei jest
raczej śladowa, popularny Antek był
najlepszym i najbardziej uniwersalnym środkiem transportu. Jego brak cofa wiele
odległych osiedli do czasów przedwojennych, a może jeszcze dalej. Oczywiście
myślę o II wojnie światowej. Okazuje się, że zerwanie więzi gospodarczych i
handlowych, a szczególnie sankcje zachodu, mocno uderzają w lotnictwo
gospodarcze Rosji. Z jednej strony bardzo ograniczony dostęp do części i silników
produkowanych tylko w Polsce, powodują przedwczesne uziemienie leciwych już
maszyn. Z drugiej odcięcie od nowoczesnych napędów, materiałów i awioniki
utrudnia uruchomienie produkcji godnego następcy tego latającego kołchoźnika.
Tylko czy taki następca w ogóle może się pojawić? Moim zdaniem nie. Dlaczego?
Ano dlatego, że Antonow zaprojektował samolot genialny, idealnie wpasowujący
się w potrzeby Związku Radzieckiego i mentalność człowieka sowieckiego.
Niebywała trwałość, doskonałe parametry startu i lądowania, łatwy pilotaż,
bardzo pojemny kadłub, niespotykana uniwersalność, a nawet napęd tłokowy
wymagający ogólnodostępnej benzyny i niezbyt wykfalifikowanej obsługi idealnie
wpisują się w potrzeby bezkresnych obszarów rosyjskiej prowincji. Drugiej tak
uniwersalnej maszyny nie ma i chyba nie będzie.
TOP 3
1. Modernizacja techniczna polskiego
lotnictwa wojskowego w latach 2025-2026. Kolejny
roczny raport Marcina Strembskiego. Treściwe podsumowanie ostatnich wydarzeń:
dostaw, umów, planów odnośnie do stanu posiadania statków latających naszej
armii. Z jednej strony optymizmem napawa stały wzrost liczby nowoczesnych
maszyn. Z drugiej pojawia się potrzeba modernizacji część z zakupionych wcześniej maszyn (F-16, C295M). Z trzeciej, rysuje się pilna potrzeba zakupów śmigłowców
szkolnych i tylko nieco mniej pilna śmigłowców pokładowych, tankowców i dużych
transportowców. Z czwartej, pojawiająca się na horyzoncie perspektywa
zakończenia służby Sokołów, Mi-8/17, Saab 340 AEW, An-28 i C-130
pokazuje ogrom potrzeb. Swoje miejsce w raporcie znalazły też satelity oraz systemy
bezzałogowe, które mimo że niezbędne na współczesnym polu walki, nie zastąpią
samolotów i śmigłowców w wielu rolach przez wiele lat, a może wcale. Materiał
bardzo ciekawy i aktualny.
2. Rosja modernizuje samoloty An-2. Pięć
stron artykułu pokazującego przeszłe i dzisiejsze losy popularnych Antków
w Rosji. Ciekawie opisane uwarunkowania i meandry programów remontów i
modernizacji starych maszyn oraz pokrętne losy potencjalnych następców.
3. Lotnictwo Brytyjskich Wojsk Lądowych. Kolejny materiał L.A. Wieliczko opisujący formacje lotnicze poszczególnych państw. Jak zwykle profesjonalnie i ciekawie. Warto przeczytać, choćby po to aby porównać stan posiadania Brytyjczyków z tym co w tej chwili posiadamy w Polsce i co posiadać będziemy całkiem niedługo.
3. Lotnictwo Brytyjskich Wojsk Lądowych. Kolejny materiał L.A. Wieliczko opisujący formacje lotnicze poszczególnych państw. Jak zwykle profesjonalnie i ciekawie. Warto przeczytać, choćby po to aby porównać stan posiadania Brytyjczyków z tym co w tej chwili posiadamy w Polsce i co posiadać będziemy całkiem niedługo.
Powiązane wpisy:

