sobota, 24 października 2026

Lotnictwo AI 9/2026. Bracia ich mniejsi

Wojna na Ukrainie wymusiła znaczne przyspieszenie rozwoju polskich sił zbrojnych. Potrzeba tego znalazła zrozumienie w społeczeństwie i u rządzących, a w ślad za tym pojawiły się naprawdę duże pieniądze. Można się spierać, czy wydatkowane są one w sposób właściwy lub co ważniejsze efektywny. Czy proporcja zmian ilościowych do jakościowych jest właściwa i czy te drugie dominują w sposób dostateczny. Swój kawałek zbrojeniowego tortu dostaje też lotnictwo i obrona powietrzna. Jak zwykle jest on za mały i trzeba dobrze nim gospodarować, tym bardziej, że wyzwania są ogromne, zmieniające się w niespotykanym wcześniej tempie, a sprostanie im staje się sprawą egzystencji państwa i narodu. W tym kontekście znaczenia nabiera racjonalne wykorzystanie zasobów lotnictwa, w szeroko rozumianym szkoleniu przygotowującym na przeciwdziałanie współczesnym i przyszłym zagrożeniom. W ostatnich latach doszły do tego zadania realnej ochrony polskiego nieba. Pięć eskadr samolotów bojowych to wciąż za mało, choć ich wyposażenie i utrzymanie to już koszt niebagatelny. W tym kontekście zakup koreańskich lekkich samolotów bojowych F-50 wydaje się dobrym rozwiązaniem. Już dziś te posiadane w wersji GF (Gap Filler – jakże trafne określenie) powoli zaczynają wspierać zapracowane Jastrzębie w patrolowaniu ściany wschodniej. Spodziewane wkrótce w pełni uzbrojone i wyposażone w wersji PL będą mogły przejąć znaczną część mniej wymagających zadań, znacząco obniżając koszty ich realizacji. Nie zawsze i wszędzie trzeba angażować drogie F-16, a wkrótce jeszcze dużo droższe F-35. Tego budżet nie wytrzyma, co może zmniejszyć poziom gotowości sprzętu i wyszkolenia kadry, a przez to sens zakupu drogich zabawek stanie się wątpliwy. I choć użytkowanie trzech typów maszyn bojowych w tak małych siłach powietrznych nie jest ani tanie ani łatwe, w ogólnym rozliczeniu jest dziś chyba wyjściem najlepszym. Po części mamy więc nowe lekkie samoloty bojowe, a wobec zaniechania planów podniesienia maszyn GF do standardu PL, otrzymamy jedną eskadrę rasowych LIFTów, choć to komplikuje i podraża eksploatację 
typu i szkolenie. Coś za coś. Mamy jeszcze szkolne Bieliki, których wobec potrzeb szkoleniowych jest stanowczo za mało. Może więc byłoby warto pójść śladem Fafików i też zakupić jedną bądź dwie eskadry maszyn w wersji uzbrojonej, tym bardziej, że zaczynają być wykorzystywane szerzej, niż do zasadniczego szkolenia. Pozwoliłoby to na podniesienie poziomu szkolenia przyszłych pilotów maszyn bojowych przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów. W razie potrzeby, podobnie jak maszyny koreańskie, mogłyby one wesprzeć Husarzy i Jastrzębie w wielu prostszych misjach, a takich potrzeb na współczesnym, zdominowanym przez drony polu walki jest mnóstwo. Paradoksalnie w ten sposób można by uniknąć w najbliższej przyszłości zakupu maszyn turbośmigłowych, co prawda znacznie tańszych, ale wymagających nowej bazy technicznej, szkoleniowej i kadrowej, co wymaga czasu i dużych nakładów. Może więc warto by docenić i rozwijać to co mamy, nie tylko w zakresie maszyn stricte bojowych, ale też ich lżejszych i tańszych pomocników. Co prawda nie dają one takiego blasku medialnego jak F-35 oblewającego głodnych poklasku polityków, nie przysporzą im też tak wielkiego zainteresowania lobbystów, mogą jednak w sposób efektywny podnieść poziom wyszkolenia i potencjał bojowy naszego lotnictwa. Może zamiast totalnie krytykować, warto się zastanowić, jak najlepiej wykorzystać to co już mamy.

TOP 3

1. Samolot FA-50: niechciany komponent Sił Powietrznych? Łukasz Pacholski podjął bardzo aktualny, ciekawy i kontrowersyjny temat koreańskich samolotów bojowych w służbie biało-czerwonej szachownicy. Temat ponownie wypłynął wraz z informacją o podjęciu dyżurów bojowych przez te maszyny, które maja wspierać Jastrzębie. Opisując okoliczności i historię pozyskania tych maszyn, póki co w wersji zubożonej GF, Autor przedstawia plusy i minusy takiego rozwiązania. Pokazuje też aktualny stan wdrożenia maszyn i szkolenia załóg. Jak u Pacholskiego, całość bardzo porządna.
2. RAF Lakenheath Amerykańska baza w Wielkiej Brytanii. Nazwa tej bazy jest znana nie tylko sympatykom współczesnego lotnictwa bojowego, gdyż często gości na łamach popularnych massmediów. Fakt ten wynika z zaangażowania w liczne misje bojowe stacjonujących tam amerykańskich samolotów bojowych. Historię amerykańskiej obecności w bazie, jaj wyposażenia oraz udziału w kolejnych akcjach bojowych od czasów II wojny światowej po udział w najnowszym ataku na Iran opisano w artykule. Nie pominięto też tragicznych zdarzeń w postaci katastrof i wypadków. Troszkę szkoda, że wśród kilkunastu współczesnych zdjęć nie znalazło się miejsce dla kilku ilustrujących opisywaną w tekście historię.
3. M-364 Bielik w ćwiczeniach NATO „Ramstein Flag 2026: Dęblińscy instruktorzy w swoich bielikach rozpościerają skrzydła poza granice kraju. Wymagające szkolenie w trudnych warunkach u boku polskich Jastrzębi i licznych maszyn sojuszników było nie lada wyzwaniem, ale i wspaniałą lekcją współpracy w międzynarodowym środowisku. Rodzi się jednak pytanie, czy wysyłanie samolotów szkolnych, nie szkolno-bojowych, na takie ćwiczenia wynika z perspektywicznego planowania, czy raczej ze skromnego zasobu maszyn bojowych, bardzo intensywnie użytkowanych w kraju. Materiał dość dokładnie opisuje i pokazuje ten kamień milowy Sił Powietrznych. I wszystko byłoby fajnie, gdyby jakaś „klątwa niedbalstwa” nie ciążyła na Autorach. Tym razem objawiła się ona w tytule jako „M-364”. Szkoda, że korektor też tego nie wyłapał. No i jeszcze niemiecki A330 MRTT. Przy duecie Gołąbek, Wrona zawsze trzeba być uważnym.


Powiązane wpisy:

Lotnictwo AI 8/2026. Aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej

Lotnictwo AI 7/2026. Wiara w starego Apacza

Lotnictwo AI 4/2026. Stare idee, nowe możliwości

Lotnictwo AI 3/2026. Podsumowania małe i duże

Lotnictwo AI 2/2026. Wzloty i upadki w walce Airbusa z Boeingiem
Lotnictwo AI 1/2026. Czas na czas
Lotnictwo AI 12/2025. Nie wszyscy chcą być Youtoberami?
Lotnictwo AI 11/2025. Żywa legenda
Lotnictwo AI 10/2025. Zastanawiające milczenie
Lotnictwo AI 9/2025. Straszenie MiGiem
Lotnictwo AI 8/2025. Bomby dla Nobla
Lotnictwo AI 7/2025. Powolny zmierzch latających dysków
Lotnictwo AI 6/2025. Srebrny jubileusz najszlachetniejszych ze szlachetnych
Lotnictwo AI 5/2025. Antek wiecznie żywy5-antek-wiecznie-zywy.html
Lotnictwo AI 4/2025. Samolot „prezydencki”
Lotnictwo AI 3/2025. Samoloty pasażerskie – dynamiczna stagnacja
Lotnictwo AI 2/2025. Magia pierwszego razu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 12/2024. Tuba propagandowa pełna marketingowego bełkotu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 11/2024. Polska śmigłowcami stoi
Lotnictwo AI 10/2024. Staruszek Hercules, początki
Lotnictwo AI 9/2024. Polski przemysł lotniczo-kosmiczny – rozkwit czy agonia?
Lotnictwo AI 8/2024. Ciekawie, solidnie, atrakcyjnie?
Lotnictwo AI 7/2024. Niszowiec z kraju klonowego liścia
Lotnictwo AI 6/2024. Szerokokadłubowy Embraer
Lotnictwo AI 5/2024. Rok F-16 w Europie wschodniej
Lotnictwo AI 4/2024. Lotnicze dylematy Wuja Sama
Lotnictwo AI 3/2024. Stare i nowe Herculesy Trójkąta Weimarskiego
Lotnictwo AI 2/2024. Samoloty (roz)bojowe?
Lotnictwo AI 1/2024. Konkurencja i lobbing wśród magazynów lotniczych
Lotnictwo AI 12/2023. Historia coraz bardziej odległa, przyszłość coraz bardziej niepewna
Lotnictwo AI 11/2023. Podniebna artyleria
Lotnictwo AI 9/2023 – żółta kartka za bylejakość
Lotnictwo AI 8/2023 – odmitologizowanie Concordskiego
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 5,6/2023 – granice kryptoreklamy
Lotnictwo AI 4/2023 – PZL-130 Orlik – po co nam to było?
Lotnictwo AI 3/2023 – bylejakość Boeinga tuczy Airbusa
Lotnictwo AI 1/2023 – modernizacja po amerykańsku
Lotnictwo AI 12/2022 – numer wiele objaśniający
Lotnictwo AI 11/2022 – przekleństwo Jaskółki
Lotnictwo AI 10/2022 – szklane kule Airbusa i Boeinga
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 8/2022 – śmigłowiec, którego nie ma
Lotnictwo AI 7/2022 – spalone marzenie
Lotnictwo AI 6/2022 – drony po polsku
Lotnictwo AI 5/2022. Zbrojne niebo nad nami
Lotnictwo AI 4/2022. Aligator – historia upadku
Lotnictwo AI 3/2022 – powietrzni zwiadowcy duzi i mali
Lotnictwo AI 2/2022 – numer ostatni przedwojenny 
Lotnictwo AI 2/2023 – ładowniczy ze śmigiełkiem na czubku
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz