Postępująca
po II wojnie światowej konsolidacja amerykańskiego przemysłu lotniczego wymusiła podobne
działania w ciągle osłabionym po wojnie, rozdrobnionym i podzielonym przemyśle
państw europejskich. I choć powstanie w roku 1970 konsorcjum Airbus budziło
wiele kontrowersji, to sukces jaki przyszedł po wielu latach ciężkiej pracy
potwierdził słuszność podjętych wcześniej decyzji. Już na etapie rewolucyjnego
w owym czasie projektu samolotu A300, koncern ten ugruntował swoją pozycję na
rynku, wzmacniając ją wraz z wprowadzaniem kolejnych, nie mniej nowoczesnych i innowacyjnych konstrukcji. W
zmieniającym się świecie przełomu wieków, gdy królowała konsolidacja i globalizacja,
na światowym polu bitwy pozostało jedynie dwóch potężnych producentów dużych samolotów
pasażerskich. Wobec różnych, często dramatycznych, zwrotów akcji
wieloletnie współzawodnictwo stanowi przykład emocjonującej walki dwóch
gigantów. Jest ono też ważnym stymulatorem dynamicznego rozwoju lotnictwa
komunikacyjnego.
Jednakże pomimo stale
rosnącego popytu na samoloty pasażerskie produkcja obu światowych potentatów,
Airbusa i Boeinga rośnie znacznie wolniej niż życzyłby sobie tego rynek.
Raczkujący w tym obszarze przemysł chiński jeszcze przez dekady nie sprosta
nawet popytowi wewnętrznemu. Skazani jesteśmy więc na długotrwały pojedynek
gigantów. Uzyskana dzięki trafnej prognozie rynku, owocującej powstaniem Dreamlinera, przewaga Boeinga wobec
nietrafionego programu A380, osłabiona została problemami z usunięciem chorób wieku
dziecięcego tego pierwszego. Opóźniona o kilka lad decyzja o uruchomieniu
programu A350 ponownie dawała fory koncernowi z Chicago. Niestety dla
amerykanów, pogoń za wynikami i sukcesami marketingowymi postawiła je ponad realia
inżynierie, co w lotnictwie jest samobójstwem, niestety rozszerzonym o niewinne
ofiary. Wynik - finansowa i wizerunkowa katastrofa programu B737 MAX, problemy z
jakością bieżącej produkcji Dreamlinerów
oraz wieloletnie opóźnienia drugiej generacji B777. W konsekwencji od roku 2019
to Airbus przoduje w liczbie produkowanych samolotów pasażerskich. Nie zmieniły
tego kryzysy związane z COVIDem i wojną na Ukrainie. Poduszkę łagodzącą upadek
Boeinga stanowi duopol panujący na rynku, który wielu przewoźników postawił
przed alternatywą, kupujemy w miarę szybko dostępne Boeingi, albo ustawiamy się
w kolejce po Airbusy. Gdyby na rynku było więcej producentów dużych samolotów
pasażerskich, sytuacja wyglądałaby zapewne zupełnie inaczej. Mam jednak to co
mamy. Aktualnie Boeing powoli dogania Airbusa. Bardzo ciekawe, jak to współzawodnictwo potoczy
się w najbliższych latach. Na horyzoncie mamy kolejny globalny kryzys związany z
atakiem USA i Izraela na Iran. Wysoce prawdopodobnym jest, że jego przedłużenie się pogrąży branżę ciężko dźwigającą się z kryzysu COVIDowego. Drożejące paliwo, spowolnienie
gospodarcze (oby tylko) czy krótsze lub dłuższe zamieranie hubów w państwach Zatoki
Perskiej z pewnością przetasują rankingi linii lotniczych. Drogie paliwo, bankrutujące
linie i zalew rynku w miarę nowymi samolotami z drugiej ręki postawią poważne wyzwania
przed całą branżą, także przed Airbusem i Boeingiem.
Oby było tylko ciekawie, a nie
strasznie.
TOP 3
1. Polskie
lotnictwo wojskowe 1945-2025. W czwartej części materiału Autorzy przedstawiają
przegląd samolotów myśliwskich używanych w polskim wojsku, od frontowych Jaków-1
po latające komputery F-35 Husarz. Krótkie, rzeczowe wprowadzenie, zawiera
m.in. umowny, choć zupełnie uzasadniony, podział polskich myśliwców na pięć
generacji. Dalej znajdujemy chronologiczny opis kolejnych konstrukcji: czasu
wprowadzenia, liczby pozyskanych maszyn, użytkujących je jednostek oraz czasu zakończenia
służby. Pomimo tek obszernego zakresu danych, mieszczący się na ośmiu stronach
materiał nie męczy nadmierną ilością statystyki. Jak dla mnie materiał uszyty
na miarę przeciętnego czytelnika, który chce zapoznać się z tematem.
2. Airbus vs Boeing. Rywalizacja produkcyjna w 2025 r.
Kolejna odsłona wieloletniej już rywalizacji
globalnych potentatów w produkcji samolotów pasażerskich. Dużo danych statycznych, które byłyby bardziej czytelne, gdyby przedstawić je w formie wykresów. Może wówczas niektóre z nich nie byłyb powtarzane dwu lub trzykrotnie.
3. Ćwiczenia „Garuda VIII” Indyjsko-francuskie
szkolenie lotnicze. Dobrze napisany i
zilustrowany, obszerny (osiem stron) materiał o kolejnej edycji
indyjsko-francuskich ćwiczeń lotniczych, które tym razem odbyły się we Francji.
Tego typu ćwiczenia, a także relacje z nich, pokazują zmieniającą się geometrię
polityczną współczesnego świata. Pokazują też nabywanie i rozszerzanie przez Indie możliwości globalnej projekcji siły oraz działań sojuszniczych. Nie mniej ważne jest dostrzeganie zmian na
współczesnym polu walki i dostosowanie do nich scenariuszy ćwiczeń, tym
bardziej gdy biorą w nich udział siły powietrzne posiadające doświadczenie
bojowe nabyte w zupełnie odmiennych warunkach i okolicznościach.
Powiązane wpisy:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz