wtorek, 1 kwietnia 2025

Skrzydlata Polska ML 3/2025. Elektryczna zadyszka

W komentarzu redakcyjnym p. Tomasz Hypki porusza tym razem problem napędu elektrycznego w lotnictwie, odważnie pytając, czy jest on ślepą uliczką. Odważnie, bo używa języka wykluczenia, ocierającego się o język nienawiści, nazywając samochody o napędzie spalinowym normalnymi. W niektórych umysłach może to zrodzić pytanie, jakimi są wiec te elektryczne, o ich użytkownikach nie wspominając. Mając na uwadze wydarzenia w USA pytanie to wydaje się nie być całkiem bezzasadnym.
Pan Redaktor trafnie podsumowuje i ocenia dotychczasowe postępy w elektryfikacji lotnictwa, które na razie przypominają postępy w elektryfikacji wsi radzieckich tak sto lat temu. Tak na poważnie, wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują wyraźnie, że optymistyczne zapatrywania co do napędu elektrycznego napotkały na poważne bariery, technologiczne, ekonomiczne i formalno-prawne. W największym skrócie można stwierdzić, że nawet największy ekoentuzjazm w połączeniu z najsurowszymi regulacjami prawnymi nie jest w stanie zmienić praw fizyki. Tak się nie da. Najpoważniejszym ograniczeniem jest wciąż niska gęstość energii gromadzonej w bateriach, w porywach do 400 Wh/kg, co dla tak energochłonnego wehikułu jak samolot jest wartością dalece niewystarczającą. Co prawda  wystarcza to dla małych samolotów szkolnych, co potwierdza sukces tego typu maszyn słoweńskiego Pipistela, ostatnio przejętego przez Textrona. W kategorii maszyn nieco większych duże nadzieje wzbudził pierwszy lot zgrabnego samolociku dla dziewięciu pasażerów jakim jest Eviation Alice. Po pierwszym locie przed ponad dwoma laty nastała długa cisza, zakończona oświadczeniem o wstrzymaniu dalszych prac na Alice. Wygląda na to, że z dzisiejszymi bateriami Alicja jest „zbyt obszerna” by zmieścić się w króliczej norze. Z większymi maszynami jest jeszcze trudniej, gdyż ich zapotrzebowanie na energię jest jeszcze większe, co obciąża potencjalną maszynę tonami energetycznego balastu, którego masa, w odróżnieniu od paliwa chemicznego, przez cały lot nie ulega zmniejszeniu. Nawet gdyby nastąpił przełom w pojemności baterii, to kwestie bezpieczeństwa, zwłaszcza uwolnienia energii w przypadku awarii lub rozbicia się samolotu, będą stanowiły barierę bardzo, bardzo trudną do pokonania.
Wydaje się, że jedyną rozsądną na dzień dzisiejszy alternatywą jest konwersja „zielonej” energii elektrycznej w chemiczną zgromadzoną w wodorze. Tu technologia posuwa się szybko do przodu. Zarówno w odpowiednim dla małych maszyn napędzie ogniwo wodorowe/silnik elektryczny/śmigło, jak i klasycznych silników odrzutowych napędzanych wodorem jako paliwem chemicznym. Dla dużych, szybkich maszyn alternatywa elektryczna praktycznie nie istnieje, bo istnieć nie może. Technologia wodorowa osiąga dojrzałość pozwalającą na praktyczne zastosowanie w lotnictwie, potrzeba tylko więcej determinacji i pieniędzy. Jednak jednym z hamulców jest, i chyba będzie, strach. Wielu z nas pamięta z lekcji chemii mieszaninę piorunującą tlenu i wodoru, o fajerwerkach w trakcie pożaru Hindenburga nie wspominając.
 
 
TOP 3
1 Ostrzeżenia z przeszłości. W nawiązaniu do niedawnego zestrzelenia Azerskiego Embraera przez Rosjan Marcin Sigmund przypomina wcześniejsze tego typu wydarzenia. Było ich nie mało, na pewno za dużo, a liczba ofiar jest zatrważająca: B777 Malaysia Airlines, 2020 (298
U); A300 Iran Air, 1988 (290U); B737 Ukraine International Airlines, 2020 (178U); Tu-134 Aerofłot, 1962 (84U); Tu-154 Sibir, 2001 (78U). Niemal tysiąc osób. A to nie są wszystkie zdarzenia, tylko te najtragiczniejsze, "tylko" te które były działem obrony przeciwlotniczej.
2. AeroIndia 2025. Materiał z dużej imprezy biznesowo-propagandowej mającej miejsce w jednym z najszybciej rozwijających się, także pod względem technologicznym i militarnym państwie. Jeżeli do tego dodać, że jest to miejsce najintensywniejszej konkurencji pomiędzy producentami z Ameryki, Rosji i Europy oraz wielobiegunową politykę zakupów uzbrojenia przez Indie robi się bardzo ciekawie, czasami pikantnie. Wydarzeniem medialnym salonu był niewątpliwie jednoczesny udział w imprezie amerykańskiego F-35A i rosyjskiego Su-57E.
3. Franken-Lightning. Materiał B. Głowackiego o ciekawym epizodzie w historii programu F-35, jakim było skompletowanie jednej maszyny z dwóch powypadkowych. W tym kontekście wybór przez nasze siły powietrzne samolotu F-35 wygląda na głęboko przemyślany. Może skorzystamy z doświadczeń rodzimej branży motoryzacyjnej.
 
 
Powiązane wpisy: 

Skrzydlata Polska ML 2/2025. Skrzydlatej matematyczne problemy

Skrzydlata Polska ML 1/2025. Numer południowy
Skrzydlata Polska ML 12/2024. Roczek Fafika
Skrzydlata Polska ML 11/2024. Czekając na rewolucję
Skrzydlata Polska ML 10/2024. Lot na rynku
Skrzydlata Polska ML9/2024. Kawa nad K2
Skrzydlata Polska ML8/2024. Tani wypełniacz zamiast wspomnienia o ciekawym człowieku i jego osiągnięciach
Skrzydlata Polska ML7/2024. Odtwarzanie zDOLności
Skrzydlata Polska ML 6/2024. Obyś setki nie doczekał
Skrzydlata Polska ML 5/2024. Concorde, następne pokolenie?
Skrzydlata Polska ML 4/2024. Transportowe mrzonki
Skrzydlata Polska ML 3/2024.
Skrzydlata Polska ML 2/2024. Błędy duże, małe i malutkie
Skrzydlata Polska ML 1/2024. Jaki pierwszy numer, taki cały rok?
Skrzydlata Polska ML 12/2023. Samolot nie dla każdego
Skrzydlata Polska ML 11/2023 – pomysł na DOLa
Skrzydlata Polska ML 10/2023 – wodorowa nadzieja
Skrzydlata Polska ML 9/2023 – rozmyta przyszłość lotnictwa
Skrzydlata Polska ML 7/2023 – nam strzelać nie kazano
Skrzydlata Polska ML 6/2023 - wojsko w cywilu
Skrzydlata Polska ML 5/2023 – pożegnanie papugi
Skrzydlata Polska ML 4/2023 – politykierstwo ponad fakty, z lotnictwem w tle
Skrzydlata Polska ML 3/2023 – wojna odkryta
Skrzydlata Polska ML 2/2023 – pożegnania, pożegnania, pożegnania
Skrzydlata Polska 12/2022. Hypki na Papieża
Skrzydlata Polska 11/22 – od Raptora do „traktora”
Skrzydlata Polska 10/22 – Alicja w krainie prądu
Skrzydlata Polska 8/22 – Zamierające pokazy
Skrzydlata Polska 7/22 – pomiędzy rzeczywistością a fantazją
Skrzydlata Polska 6/22 – niskoemisyjna
Skrzydlata Polska 5/22 – helikopter z wyciągarką
Skrzydlata Polska 4/22 – wojna? Jaka wojna?
Skrzydlata Polska – magazyn sprzeczności

środa, 26 marca 2025

Lotnictwo 2/2025. Mitologia gamechangerów

Dzień 24 lutego 2022 roku przejdzie do historii jako ten który zmienił więcej niż może się wydawać. Lawina, która w sposób diametralny zmienia układ sił oraz obraz współczesnego świata ruszyła. Na pierwszy ogień poszła niepodległość Ukrainy, choć od dłuższego czasu wiadomo było, że pełnoskalowa inwazja jest tylko kwestią czasu. Niemal równolegle prysły marzenia lub raczej złudzenia co do wiecznego pokoju w Europie, choć drobniejsze konflikty zbrojne i tu po II wojnie światowej się zdarzały. Kolejnym zwrotem akcji było błyskawiczne rozszerzenie NATO oraz powolne uświadamianie sobie Europy, jak jest słaba i nieprzygotowana na ciężkie czasy. Powoli rodziła się też świadomość, że tej wojny Ukraina wygrać nie może. Z drugiej strony zaakceptowanie, choćby pod przymusem Moskwy, ataku na suwerenne państwo i aneksję części jego terenu obraca w gruzy system wartości reprezentowanych, rzadziej wyznawanych, przez zamożnych Europejczyków. 20 Stycznia 2025 roku jeszcze bardziej wywrócił świat do góry nogami, zmieniając zupełnie utarte warunki gry na coś w rodzaju szaleństwa, na które świat nie był przygotowany. Na pytanie jak to się ma do wojny w Ukrainie i co z tego wyniknie nikt rozsądny nawet nie spróbuje dziś odpowiedzieć. Tylu gamechangerów w skali globalnych w tak krótkim czasie świat jeszcze chyba nie widział.
Konflikt za naszą wschodnią granicą też obfitował w potencjalne gamechangery, które koniec końców okazywały się tylko propagandowymi wydmuszkami. Patrioty, Abramsy, Leopardy, ATACAMSy, F-16 czy opisane w najnowszym numerze Lotnictwa pociski Storm Shadow/SCALP. W ilości i sposobie w jaki zostały przekazane jako odpowiedź na prośby czy często żądania ekipy Zełenskiego okazały się raczej wojennymi gadżetami. Zawiedzenie nadziei i oczekiwań na przełom na froncie nie wynika jednak ze słabości i niedostatków sprzętu. Wynikają one bowiem z czynników organizacyjnych, głównie po stronie ukraińskiej oraz sposobu, czasu i liczby przekazywanego sprzętu. Nie mniej istotne są nadzieje, jakie rozbudzali sami Ukraińcy czy sprzyjające im zachodnie media wśród opinii publicznej na diametralną zmianę sytuacji na froncie. Nic takiego jednak nie nastąpiło, bo nie mogło. Beneficjentem takiej sytuacji jest oczywiście Kreml i to głównie w szerszej perspektywie niż postępy na polu walki. Zastosowany w niewielkiej ilości, przez na szybko a przez to słabo wyszkoloną obsługę, zwykle w sposób incydentalny bez wprzęgnięcia w system zarządzania polem walki, którego na Ukrainie praktycznie nie ma, nie mógł wykazać się taką skutecznością na jaką były one produkowane, na jaką liczyli dowódcy, politycy i massmedia. W świadomości społecznej Europejczyków pojawia się jednak zwątpienie, czy tak drogi sprzęt może zapewnić bezpieczeństwo, skoro mimo jego użycia i wielkiego wsparcia dla Ukraińców zagony Rosjan powoli, ale konsekwentnie prą do przodu. Wspiera je ciągle przedstawianie w mediach armii rosyjskiej jako zacofanej hordy nieokrzesanych barbarzyńców.
Pojawia się więc wątpliwość czy planowane wielkie wydatki i wyrzeczenia mają sens? Czy może lepiej w jakiś sposób dogadać się z Putinem, jak to robi Trump? Czy w najbliższych wyborach nie poprzeć kogoś innego? A wszystko to skutecznie podsyca strach i niepokój obywateli. To z kolei pasuje do narracji, że po zajęciu Ukrainy Rosjanie pójdą dalej. Podtrzymanie takiego przekazu stanowi być albo nie być dla Ukrainy. Wzmacnia też determinację Europy do dalszego wspierania Ukrainy, co w dłuższej perspektywie osłabia zdolności obronne NATO, pogarsza sytuację gospodarczą i społeczno-polityczną w UE. I w tym scenariuszu też wygrywa Rosja i jej długofalowy plan. A fakt, że ta sama broń co na Ukrainie użyta w zintegrowanym systemie NATO będzie dla potencjalnego najeźdźcy śmiertelnie niebezpieczna najlepiej znany jest na Kremlu, co determinuje ich narrację i politykę dezinformacji.
Jak napisał wieszcz: nie masz, nie masz nadziei.

Top 3 numeru:

1. Pocisk manewrujący MBDA Storm Shadow/SCALP-EG. O pociskach tego typu, czy raczej skrzydlatych rakietach, zrobiło się głośno podczas wojny na Ukrainie. Ten wciąż bardzo nowoczesny środek rażenia powietrze-ziemia średniego zasięgu przez dłuższy czas był obiektem pożądania Ukraińców, a obecnie daje się we znaki rosyjskiemu najeźdźcy. Ze wspomnianego artykułu dowiedzieć się można, skąd się wzięła idea tego pocisku, jak jest zbudowany i jakie ma osiągi. Niestety nie można się dowiedzieć ile on kosztuje, a kosztuje niemało, bo około 1 mln. Euro, co poważnie ogranicza liczbę wyprodukowanych pocisków, a także zastosowanie ich na masową skalę. Artykuł ciekawy, dobrze napisany i zilustrowany.

2. Fokker D.XXI. Osiemnaście stron dobrze napisanej minimonografii tego mniej znanego myśliwca II wojny światowej. Jest historia powstania maszyny, jej produkcji oraz zastosowania bojowego w Europie w maju 1940 roku. Trzy barwne sylwetki boczne oraz rysunki samolotu w pięciu rzutach fajnie uzupełniają bogaty zestaw fotografii.

3. Kolizja pasażerskiego Bombardiera z UH-60 mad Waszyngtonem. Trzymając rękę na pulsie redakcja zamieściła dostępne aktualnie dane dotyczące tej głośnej medialnie tragedii. Ciekawa, w miarę dokładna analiza. Niestety, im większy ruch lotniczy, tym większe prawdopodobieństwo zaistnienia incydentu. Co prawda nowoczesne systemy nawigacyjne i kierowania ruchem minimalizują znacznie takie ryzyko, nigdy jednak nie zmniejszą go do wartości bliskich zeru. Po prostu, u źródeł niemal każdego incydentu, wypadku, katastrofy stoi czynnik ludzki. A ludzie doskonałymi nie są i nigdy nie będą.



Powiązane wpisy:

Lotnictwo 1/2025. Cywilne ofiary odległej wojny

Lotnictwo 12/2024. Nowy rok rokiem (bez)nadziei

Lotnictwo 11/2024. Wojna i pokój Króla Wacława
Lotnictwo 10/2024. Zastaw się, a postaw się
Lotnictwo AI 9/2024. Polski przemysł lotniczo-kosmiczny – rozkwit czy agonia?
Lotnictwo 7, 8/2024. Brygada zrobiona na szaro
Lotnictwo 6/2024. Boeinga błędy nie tylko techniczne
Lotnictwo 5/2024. Groźnie incydenty, pomruki wojny
Lotnictwo 4/2024. Argentyna, nie Ukraina
Lotnictwo 3/2024. Cel – minimalizacja strat
Lotnictwo 2/2024. Staruszek Viper
Lotnictwo 1/2024. 2 + 2 nie chce dać 5!
Lotnictwo 12/2023. Po co nam FA-50?
Lotnictwo 11/2023. Coraz ciekawiej i staranniej
Lotnictwo 10/2023. Ukraińska jesień – zmęczenie, znużenie, zamrożenie
Lotnictwo 9/2023. Czy jakość pójdzie w ślad ilości?
Lotnictwo 7-8/2023. Długa wojna – świetny interes
Lotnictwo 6/2023. LanceRy na emeryturę
Lotnictwo 5/2023. Białe nosy - wspomnienia z młodości
Lotnictwo 4/2023. MiGi, efy i co jeszcze?
Lotnictwo 3/2023 – dominacja samolotów Made in CCCP
Lotnictwo 2/2023 – smukłoskrzydły terrorysta
Lotnictwo 1/2023 – partner czy może sojusznik?
Lotnictwo 12/2022 – ukraińska pętla beznadziei
Lotnictwo 11/2022 – Su-25 w trzech odsłonach
Lotnictwo 10/2022 – Czy w Radomiu będzie święto MiGa?
Lotnictwo 9/2022 – pilna potrzeba czy zakupomania?
Lotnictwo 7-8/2022 – wiatr ze wschodu, Dalekiego Wschodu
Lotnictwo 6/2022 – lato latających olbrzymów
Lotnictwo 5/2022 – modernizacja u Bratanków
Lotnictwo 4/2022 – wojna dzień po dniu
Lotnictwo 3/2022 – pocztówki z wojny
Lotnictwo 2/2022 – mosty, mosty, mosty
Lotnictwo AI 1/2022 – przyszłość nadejdzie szybciej niż nam się wydaje
Lotnictwo AI 12/2021 – rocznicowe dylematy
Lotnictwo 11/2021 – pierwszy wielki sukces Antonowa
Lotnictwo10/2021 – wiosenna wojenka 1939
Lotnictwo9/2021 – dzień dzisiejszy lotnictwa wojskowego RP
Lotnictwo6/2021 – Łukaszenka nie był pierwszy?
Lotnictwo5/2021 – szpiedzy 50+
Lotnictwo4/2021 – kwietniowa mozaika
Lotnictwo 3/2021 – magazyn gdybających dziennikarzy
Lotnictwo 2/2021 - dwie rosyjskie ikony (lotnictwa)
Lotnictwo 1/2021 - przyzwoity start
Lotnictwo 12/2020 - nowe stare samoloty
Lotnictwo 11/2020- nowe stare
Lotnictwo 10/2020 - numer delta
Lotnictwo 9/2020
Lotnictwo 8/2020 - znowu czarna owca w numerze
Lotnictwo 7/2020
Lotnictwo 6/2020 – pod znakiem latających olbrzymów

 





poniedziałek, 17 marca 2025

Lotnictwo AI 2/2025. Magia pierwszego razu

Wdrożenie nowego typu samolotu do służby, czy to wojskowej czy cywilnej, jest zawsze przedsięwzięciem bardzo złożonym, wymagającym dużo sił i środków, a przede wszystkim doskonałej organizacji. Chyba największym tego typu wyzwaniem, przed jakim stoją Siły Powietrzne jest wprowadzenie do służby nowych samolotów wielozadaniowych F-35 Husarz. Przygotowanie kadr i infrastruktury to najważniejsze z obszarów działań. Wyzwania w każdym z nich są olbrzymie, czasu nie ma za dużo, a koszty są astronomiczne. Czas tu jest decydujący, gdyż nie ma go za dużo nie tylko w aspekcie szybko zbliżającego się terminu dostawy samolotów. Nie mniej istotny jest czas geopolityczny, który ostatnio bardzo przyspieszył, oby nie na tyle, że F-35 z biało-czerwonymi szachownicami spóźnią się na czas, w którym będą najbardziej potrzebne. Znamy to już z historii. Pozostaje mieć nadzieję, że brak analogii historycznych dotyczyć będzie nie tylko braku szachownic w barwach narodowych. Po raz pierwszy bowiem nasze samoloty w kwestii oznaczeń przynależności państwowej zostały „zrobione na szaro”. W tym przypadku jest to jednak działanie jak najbardziej uzasadnione, być może inspirujące do szerszego zastosowania, zamiast protez w postaci barwnych szachownic w rozmiarze mini, jak w Black Hawkach. Może lepiej iść z duchem czasu niż kombinować, choć to ostatnie akurat wychodzi nam nie najgorzej. Z drugiej strony jednak być może kusimy los. Jeden śmigłowiec nosił już oznaczenie tego typu i jak skończył? W odróżnieniu od szachownicy low vis inne wydarzenia związane z programem polskich F-35 są rzeczywiście pierwsze: pierwsza prezentacja, pierwszy lot i debiut polskiego pilota już za nami. Kolejnych pierwszych razy będzie zapewne jeszcze wiele. W końcu to wspaniała okazja dla polityków i generalicji do zaprezentowania się w medialnym blasku. O ile ze strony wojskowych rzetelne informowanie o postępie programu jest jak najbardziej wskazane, to już liczne konferencje polityków z Husarzem w tle budzą mieszane uczucia. Jakoś nie mogę wyzbyć się przekonania, że ich intencje nie są do końca szlachetne. Może się mylę, a może żyję już na tyle długo i widziałem tylu polityków w akcji, że inaczej myśleć nie potrafię. Pozostaje nadzieja. Nadzieja, że program okaże się sukcesem, bo co do intencji polityków złudzeń nie mam.
Pozostając przy politykach chciałbym nawiązać do klasyka, który mówił że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy. Tak się składa, że zarówno wojskowi lotnicy, jak i politycy będą mieli okazję do wykazania się w tym względzie. Być może już podczas najbliższego AirShow w Radomiu będzie okazja by się pożegnać z dwoma, może trzema lub nawet czterema typami statków powietrznych, które przez dekady z dumą nosiły na kadłubach szachownice. Czy decydentom wystarczy odwagi i determinacji, by uhonorować pokolenia lotników przez godne pożegnanie sprzętu na którym latali i który obsługiwali? W ostatnim razie też jest coś magicznego.

 

TOP 3

1. Szkolenie zagranicznych pilotów F-35 w Stanach Zjednoczonych. Szkolenie polskich pilotów na F-35 nabiera tempa, więc przybliżenie założeń i przebiegu procesu jest jak najbardziej wskazane. Pokazanie zagadnienia w szerszym, międzynarodowym ujęciu jest też jak najbardziej uzasadnione. Nie do końca jednak przekonuje mnie poświęcenie w tym właśnie artykule miejsca dla czeskiego symulatora F-35. Czy chodziło tylko o pokazanie jednego, w sumie drobnego elementu wielkiego programu JSF? Być może chciano pokazać na ile Czesi lepiej wykorzystali okazje biznesowe, jakie dawał zakup F-35. A może jest to zwykłe lokowanie produktu? W końcu u nas też potrzebne będzie relatywnie tanie zaplecze symulatorowe wspierające zamówionych osiem kompleksowych symulatorów misji, bardzo drogich w zakupie i eksploatacji. Ogólnie rzecz biorąc artykuł jest jak najbardziej na czasie, a zawartość merytoryczna oraz warsztat Autorów jak najbardziej O.K.
2. Rosyjskie uzbrojenie lotnicze. Uzbrojenie strategiczne. W obecnej, niełatwej sytuacji geopolitycznej, a zwłaszcza wobec wojny na Ukrainie, przybliżenie tego czym walczy Rosja, zwłaszcza tym czym może łatwo uderzyć i w nas, jest jak najbardziej uzasadnione. Jeżeli tematem zajmuje się P. Butowski, to mamy zapewniony materiał ciekawy, aktualny i dobrze napisany. Czy należy się bać? Nie wiem. Poznać sprzęt często goszczący w doniesieniach środków masowego przekazu i wyrobić sobie własny pogląd na pewno warto.
3. Zakończenie dostaw samolotów Lockheed MC-130J dla USAF. Napisanie po ponad siedemdziesięciu latach od oblotu prototypu, że samolot C-130 Hercules się starzeje wydaje się nie być niczym odkrywczym. A jednak. Niedługo najnowszej wersji J Super Hercules i jej pochodnym stuknie trzydziestka. Finalizacja dostaw wersji do zadań specjalnych (MC-130J i HC-130J) stanowi doskonałą okazję do bliższego przyjrzenia się tym mniej znanym a jednocześnie najbogaciej wyposażonym samolotom w rodzinie legendarnej maszyny. W materiale nie brakuje też krótkiej historii poprzednich tego typu wersji Herculesa. Co prawda część artykułu omawiająca historię wprowadzania samolotów do poszczególnych jednostek jest nieco przynudnawa, a upór w nazywaniu loadmasterów ładowniczymi godny jest lepszej sprawy, to P. Henskiemu wyszedł całkiem zgrabny artykuł.

 

Powiązane wpisy:

Lotnictwo AI 12/2024. Tuba propagandowa pełna marketingowego bełkotu
Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium
Lotnictwo AI 11/2024. Polska śmigłowcami stoi
Lotnictwo AI 10/2024. Staruszek Hercules, początki
Lotnictwo AI 9/2024. Polski przemysł lotniczo-kosmiczny – rozkwit czy agonia?
Lotnictwo AI 8/2024. Ciekawie, solidnie, atrakcyjnie?
Lotnictwo AI 7/2024. Niszowiec z kraju klonowego liścia
Lotnictwo AI 6/2024. Szerokokadłubowy Embraer
Lotnictwo AI 5/2024. Rok F-16 w Europie wschodniej
Lotnictwo AI 4/2024. Lotnicze dylematy Wuja Sama
Lotnictwo AI 3/2024. Stare i nowe Herculesy Trójkąta Weimarskiego
Lotnictwo AI 2/2024. Samoloty (roz)bojowe?
Lotnictwo AI 1/2024. Konkurencja i lobbing wśród magazynów lotniczych
Lotnictwo AI 12/2023. Historia coraz bardziej odległa, przyszłość coraz bardziej niepewna
Lotnictwo AI 11/2023. Podniebna artyleria
Lotnictwo AI 9/2023 – żółta kartka za bylejakość
Lotnictwo AI 8/2023 – odmitologizowanie Concordskiego
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 5,6/2023 – granice kryptoreklamy
Lotnictwo AI 4/2023 – PZL-130 Orlik – po co nam to było?
Lotnictwo AI 3/2023 – bylejakość Boeinga tuczy Airbusa
Lotnictwo AI 1/2023 – modernizacja po amerykańsku
Lotnictwo AI 12/2022 – numer wiele objaśniający
Lotnictwo AI 11/2022 – przekleństwo Jaskółki
Lotnictwo AI 10/2022 – szklane kule Airbusa i Boeinga
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 8/2022 – śmigłowiec, którego nie ma
Lotnictwo AI 7/2022 – spalone marzenie
Lotnictwo AI 6/2022 – drony po polsku
Lotnictwo AI 5/2022. Zbrojne niebo nad nami
Lotnictwo AI 4/2022. Aligator – historia upadku
Lotnictwo AI 3/2022 – powietrzni zwiadowcy duzi i mali
Lotnictwo AI 2/2022 – numer ostatni przedwojenny 
Lotnictwo 1/2022 -przyszłość nadejdzie szybciej niż nam się wydaje
Lotnictwo 12/2021 - rocznicowe dylematy
Lotnictwo 11/2021 – pierwszy wielki sukces Antonowa
Lotnictwo10/2021 – wiosenna wojenka 1939
Lotnictwo9/2021 – dzień dzisiejszy lotnictwa wojskowego RP
Lotnictwo6/2021 – Łukaszenka nie był pierwszy?
Lotnictwo5/2021 – szpiedzy 50+
Lotnictwo4/2021 – kwietniowa mozaika
Lotnictwo 3/2021 – magazyn gdybających dziennikarzy
Lotnictwo 2/2021 - dwie rosyjskie ikony (lotnictwa)
Lotnictwo 1/2021 - przyzwoity start
Lotnictwo 12/2020 - nowe stare samoloty
Lotnictwo 11/2020- nowe stare
Lotnictwo 10/2020 - numer delta
Lotnictwo 9/2020
Lotnictwo 8/2020 - znowu czarna owca w numerze
Lotnictwo 7/2020
Lotnictwo 6/2020 – pod znakiem latających olbrzymów
Lotnictwo 4-5/2020 - co z tym Lotnictwem? Lotnictwo 3/2020 - dno jest blisko
Lotnictwo 2/2020-- ciekawie, choć nadal z dodatkiem bylejakości
Lotnictwo 12/2019 - sinusoida
Lotnictwo 10-11/2019 - jeden artykuł rozwalił cały numer 
Lotnictwo 6/2019, nie tracę nadziei 
Lotnictwo 1-2 /2019 - równia pochyła?
Lotnictwo 12/2018, jakość czy jakoś? 
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 2/2023 – ładowniczy ze śmigiełkiem na czubku
Lotnictwo 2/2020-- ciekawie, choć nadal z dodatkiem bylejakości
Lotnictwo 12/2019 - sinusoida
Lotnictwo 10-11/2019 - jeden artykuł rozwalił cały numer 
Lotnictwo 6/2019, nie tracę nadziei 
Lotnictwo 1-2 /2019 - równia pochyła?

poniedziałek, 3 marca 2025

Skrzydlata Polska ML 2/2025. Skrzydlatej matematyczne problemy

W swojej długiej, może nawet za długiej, karierze dydaktycznej obserwuję zauważalny spadek umiejętności matematycznych młodzieży maturalnej. I nie mam tu na myśli bardziej skomplikowanych zagadnień lecz biegłość w podstawowych działaniach matematycznych, w porywach do obliczania procentów. Rozmowy z kolegami po fachu potwierdzają, że nie jest to tylko moja obserwacja. No cóż, limit 30 % punktów na maturze robi swoje. Jednak problemy obliczeniami występują także u osób starszych z klasyczną jeszcze, maturą. Takie wpadki przydarzyły się ostatnio dwóm wiodącym redaktorom SP ML. Na stronie 4 B. Głowacki, redaktor naczelny magazynu, podaje, że w rozbitym Boeingu 737 Jeju Air zginęło 175 osób. Dwie strony dalej pisze, że „Potwierdzono śmierć wszystkich 175 pasażerów i 4 członków załogi”. Pozostaje mieć nadzieję, że jest to tylko błąd matematyczny a nie pominięcie załogi jako ofiar wypadku. W nie do końca jasny sposób wyraża się też T. Hypki pisząc ”Ciąg każdego z silników PTAE-W ma docelowo wynosić 4,2 kN. To znacznie mniej niż w amerykańskim turbowentylatorowym silniku Williams FJ33 … 8,21 kN”. Jest to niemal dwukrotnie mniej, co przy napędzie dwusilnikowym daje praktycznie taki sam sumaryczny ciąg. Biorąc przykład z tekstu na str. 13 można by napisać, że mamy do czynienia ze pomyłkami.
Trochę smutno, że redakcja tak zasłużonego dla polskiego lotnictwa czasopisma nie dokłada wystarczająco dużo starań do jakości publikowanych tekstów. W lotnictwie takie zaniedbania często prowadzą do poważnych zdarzeń. Potem jest o czym pisać.

TOP 3

1. Szybowce nad Litwinką. Kolejny przykład wspaniałej troski grupy zapaleńców o zabytkowe szybowce, materialne świadectwa dawnej świetności polskiego szybownictwa. Ponownie M. Sigmund ciekawie opisuje zlot zabytkowych statków powietrznych, przybliżając przy okazji historię poszczególnych maszyn biorących udział w imprezie i ludzi, dzięki którym można je podziwiać na tatrzańskim lądowisku. Artykuł kusi, aby w przyszłym roku wybrać się na kolejną edycję pikniku.
2. (Nie)bezpieczna strefa. Ostatnie miesiące nie są łaskawe dla pasażerskiego transportu lotniczego. Trzy kolejne katastrofy zajęły żółte paski serwisów informacyjnych. Do tego doliczyć należy kilka incydentów dodatkowo psujących wizerunek podróży lotniczych. Najtragiczniejszy z wypadków miał miejsce w Korei płd. Gdzie w nie do końca wyjaśnionych jeszcze okolicznościach zginęło 179 osób, wszyscy obecni na pokładzie. Artykuł szeroko opisuje okoliczności zdarzenia, w tym kwestię silnie zbrojonego nasypu z lokalizatorem ILS na końcu pasa, o który dosłownie roztrzaskała się maszyna.
3. Rywalizacja kosmicznych gigantów. Blue Origin vs SpaceX. Kolejny bardzo medialny incydent, związany z upadkiem fragmentów rakiety Falcon 9 firmy SpaceX w Wielkopolsce tylko podsycił zainteresowanie podbojem kosmosu przez podmioty prywatne. Pisząc swój artykuł J. Kruk nie miał zapewne pojęcia, że swoim materiałem trafi optymalnie w bieg aktualnych wydarzeń. W artykule opisuje on historię fascynującego wyścigu w podboju kosmosu przez prywatne firmy dwóch ekscentrycznych multimiliarderów.
Wracając do wspomnianego incydentu z fragmentami Falcona 9 przyznam, że związane z nim dźwięki eksplozji, w moim przypadku dochodzące z okolic lotniska w Krzesinach, wzbudziły niemały niepokój i obawy o ich pochodzenie. Paradoksalnie, w takim układzie informacje o ich kosmicznym pochodzeniu bardzo mnie uspokoiły. 


Powiązane wpisy: 

Skrzydlata Polska ML 1/2025. Numer południowy
Skrzydlata Polska ML 12/2024. Roczek Fafika
Skrzydlata Polska ML 11/2024. Czekając na rewolucję
Skrzydlata Polska ML 10/2024. Lot na rynku
Skrzydlata Polska ML9/2024. Kawa nad K2
Skrzydlata Polska ML8/2024. Tani wypełniacz zamiast wspomnienia o ciekawym człowieku i jego osiągnięciach
Skrzydlata Polska ML7/2024. Odtwarzanie zDOLności
Skrzydlata Polska ML 6/2024. Obyś setki nie doczekał
Skrzydlata Polska ML 5/2024. Concorde, następne pokolenie?
Skrzydlata Polska ML 4/2024. Transportowe mrzonki
Skrzydlata Polska ML 3/2024.
Skrzydlata Polska ML 2/2024. Błędy duże, małe i malutkie
Skrzydlata Polska ML 1/2024. Jaki pierwszy numer, taki cały rok?
Skrzydlata Polska ML 12/2023. Samolot nie dla każdego
Skrzydlata Polska ML 11/2023 – pomysł na DOLa
Skrzydlata Polska ML 10/2023 – wodorowa nadzieja
Skrzydlata Polska ML 9/2023 – rozmyta przyszłość lotnictwa
Skrzydlata Polska ML 7/2023 – nam strzelać nie kazano
Skrzydlata Polska ML 6/2023 - wojsko w cywilu
Skrzydlata Polska ML 5/2023 – pożegnanie papugi
Skrzydlata Polska ML 4/2023 – politykierstwo ponad fakty, z lotnictwem w tle
Skrzydlata Polska ML 3/2023 – wojna odkryta
Skrzydlata Polska ML 2/2023 – pożegnania, pożegnania, pożegnania
Skrzydlata Polska 12/2022. Hypki na Papieża
Skrzydlata Polska 11/22 – od Raptora do „traktora”
Skrzydlata Polska 10/22 – Alicja w krainie prądu
Skrzydlata Polska 8/22 – Zamierające pokazy
Skrzydlata Polska 7/22 – pomiędzy rzeczywistością a fantazją
Skrzydlata Polska 6/22 – niskoemisyjna
Skrzydlata Polska 5/22 – helikopter z wyciągarką
Skrzydlata Polska 4/22 – wojna? Jaka wojna?
Skrzydlata Polska – magazyn sprzeczności


niedziela, 23 lutego 2025

Lotnictwo 1/2025. Cywilne ofiary odległej wojny

W czerwcu 2015 roku miałem okazję odlatywać z lotniska w Dniepropietrowsku, dzisiejszym Dnipro. Uzbrojone samoloty i śmigłowce bojowe na płaszczyznach postojowych stanowiły niemal namacalny ślad toczącego się nie tak daleko przecież konfliktu zbrojnego. Uwielbiam latać, a atmosfera lotniska, kołowania czy startu budzi we mnie zawsze wielkie, pozytywne emocje. Tamtym razem jednak radość z kolejnego lotu zakłóciła drobna niedogodność. Co prawda start przytulnego Fokkera był jak zawsze przyjemnym wrażeniem, jednakże pierwsza faza lotu już niekoniecznie. Start odbywał się bowiem w kierunku wschodnim i po szybkim wejściu w niskie chmury wznoszenie odbywało się po prostej. Nim samolot zawrócił w stronę Europy wznosił się ostro w mlecznej zasłonie ciągle na wschód, w kierunku frontu. Zapewne zwrot nastąpił w odpowiednim, przypuszczalnie niezbyt długim czasie. Jednakże jakaś natrętna wewnętrzna myśl nie dawała mi spokoju, sprawiając że sekundy te były jednymi z najdłuższych w moim życiu.
Wspomnienie to przychodzi mi po raz kolejny na myśl w trakcie lektury tekstu o katastrofie Azerskiego Embraera, który, jak wszystko na to wskazuje, trafiony został przez Rosjan rakietą gdzieś w okolicach Groznego. To już druga cywilna ofiara lotnicza konfliktu na Ukrainie. Drugi akt terroru powietrznego Made in Russia lub kolejna tragiczna pomyłka. Nie jest to jednak przypadek odosobniony. Zestrzelenie koreańskich Boeingów B707 (1978 r., 2 zabitych, 13 rannych), a później Jumbo Jeta (1983 r., 269 ofiar) przez samoloty ZSRR czy irańskiego Airbusa A300 przez Amerykanów (1988 r., 290 ofiar) to najtragiczniejsze i najgłośniejsze z nich. Przykłady te, nie jedyne, pokazują jak trudno jest zapewnić bezpieczeństwo ruchu lotniczego w obszarach objętych działaniami zbrojnymi. Politycy, decydenci organów ruchu lotniczego i menadżerowie linii lotniczych zapewne kalkulują ryzyko dopuszczania lotów w niebezpieczne rejony, biorąc pod uwagę skutki potencjalnego zdarzenia. Zwykle niezbyt świadomi zagrożenia pasażerowie ufają organom kontroli ruchu lotniczego oraz liniom lotniczym. 
Same okoliczności zestrzelenia azerskiego Embraera oraz późniejszy chaos (dez)informacyjny nie mogą przesłonić z jednej strony tragizmu zdarzenia, z drugiej heroicznej walki załogi o utrzymanie samolotu w powietrzu. I choć lotnicze szczęście nie do końca im sprzyjało, wiele istnień ludzkich udało się uratować.
Otwartym pozostaje pytanie o poniesienie konsekwencji przez osoby odpowiedzialne za tragedię. Wydaje się, że jak zwykle w takich wypadkach wielka polityka i wielki biznes rozciągną parasol ochronny nad tymi, którzy do tragedii w mniejszym lub większym stopniu się przyczynili. Czy coś się zmieni? Pewnie tak, do następnego razu.

Top 3 numeru:

1. Boeing CH-47 Chinook. Druga część monografii tego niezwykłego śmigłowca. Tym razem historia „powietnamskich” wersji Chinooka: CH-47D, MH-47E, CH-47F i ich podwersji. Chyba trudno o lepszy przykład pragmatycznego podejścia Amerykanów do wyposażenia swojej armii. Kolejne przebudowy starszych wersji w nowsze pokazują, że to co jest dobre i niezawodne należy unowocześniać i modernizować, nie zawsze stawiając na nowe, obarczone większym ryzykiem konstrukcje. Nawet jeżeli takie podejście nie daje zbyt dużych korzyści na etapie produkcji/modernizacji, to efektywność takiego rozwiązania w zakresie infrastruktury, szkolenia czy taktyki nie budzi najmniejszych wątpliwości. Sam artykuł w sposób wyczerpujący przedstawia historię kolejnych wersji kończąc na CH-47F Block II, choć historia Chinooka na pewno się na tym nie skończy. Póki co, warto zapoznać się z tym co jest, na przykład podczas lektury wspomnianego artykułu.
2. Wright Military Flyer – pierwszy samolot wojskowy. Kolejny zwięzły materiał prezentujący ciekawy epizod w historii lotnictwa. Tym razem Autor cofnął się do początków lotnictwa silnikowego i jego prekursorów braci Wright. Słynni bracia mieli smykałkę nie tylko do rowerów i maszyn latających ale także, jako typowi Amerykanie, do interesów. A że ich konstrukcja dojrzewała i nabierała wartości użytkowych swe kroki skierowali do wojskowych, gdyż tu widzieli największe pole do zastosowania swojego wynalazku, a przy okazji najlepszego, najbogatszego potencjalnego kupca ich maszyny. Kulisy tej historii w sposób ciekawy, dobrze zilustrowany, opisano w artykuliku.
3. Zestrzelenie Embraero Azerbaijan Airlines. W artykule przedstawiono aktualny stan wiedzy na temat tego tragicznego wydarzenia. Pokazano jego przebieg i przywołano relacje ocalałych członków załogi. Tyle ile na dzień dzisiejszy można napisać, bez wdawania się w polityczne dywagacje czy teorie spiskowe.

Powiązane wpisy:

Lotnictwo 12/2024. Nowy rok rokiem (bez)nadziei

Lotnictwo 11/2024. Wojna i pokój Króla Wacława
Lotnictwo 10/2024. Zastaw się, a postaw się
Lotnictwo AI 9/2024. Polski przemysł lotniczo-kosmiczny – rozkwit czy agonia?
Lotnictwo 7, 8/2024. Brygada zrobiona na szaro
Lotnictwo 6/2024. Boeinga błędy nie tylko techniczne
Lotnictwo 5/2024. Groźnie incydenty, pomruki wojny
Lotnictwo 4/2024. Argentyna, nie Ukraina
Lotnictwo 3/2024. Cel – minimalizacja strat
Lotnictwo 2/2024. Staruszek Viper
Lotnictwo 1/2024. 2 + 2 nie chce dać 5!
Lotnictwo 12/2023. Po co nam FA-50?
Lotnictwo 11/2023. Coraz ciekawiej i staranniej
Lotnictwo 10/2023. Ukraińska jesień – zmęczenie, znużenie, zamrożenie
Lotnictwo 9/2023. Czy jakość pójdzie w ślad ilości?
Lotnictwo 7-8/2023. Długa wojna – świetny interes
Lotnictwo 6/2023. LanceRy na emeryturę
Lotnictwo 5/2023. Białe nosy - wspomnienia z młodości
Lotnictwo 4/2023. MiGi, efy i co jeszcze?
Lotnictwo 3/2023 – dominacja samolotów Made in CCCP
Lotnictwo 2/2023 – smukłoskrzydły terrorysta
Lotnictwo 1/2023 – partner czy może sojusznik?
Lotnictwo 12/2022 – ukraińska pętla beznadziei
Lotnictwo 11/2022 – Su-25 w trzech odsłonach
Lotnictwo 10/2022 – Czy w Radomiu będzie święto MiGa?
Lotnictwo 9/2022 – pilna potrzeba czy zakupomania?
Lotnictwo 7-8/2022 – wiatr ze wschodu, Dalekiego Wschodu
Lotnictwo 6/2022 – lato latających olbrzymów
Lotnictwo 5/2022 – modernizacja u Bratanków
Lotnictwo 4/2022 – wojna dzień po dniu
Lotnictwo 3/2022 – pocztówki z wojny
Lotnictwo 2/2022 – mosty, mosty, mosty
Lotnictwo AI 1/2022 – przyszłość nadejdzie szybciej niż nam się wydaje
Lotnictwo AI 12/2021 – rocznicowe dylematy
Lotnictwo 11/2021 – pierwszy wielki sukces Antonowa
Lotnictwo10/2021 – wiosenna wojenka 1939
Lotnictwo9/2021 – dzień dzisiejszy lotnictwa wojskowego RP
Lotnictwo6/2021 – Łukaszenka nie był pierwszy?
Lotnictwo5/2021 – szpiedzy 50+
Lotnictwo4/2021 – kwietniowa mozaika
Lotnictwo 3/2021 – magazyn gdybających dziennikarzy
Lotnictwo 2/2021 - dwie rosyjskie ikony (lotnictwa)
Lotnictwo 1/2021 - przyzwoity start
Lotnictwo 12/2020 - nowe stare samoloty
Lotnictwo 11/2020- nowe stare
Lotnictwo 10/2020 - numer delta
Lotnictwo 9/2020
Lotnictwo 8/2020 - znowu czarna owca w numerze
Lotnictwo 7/2020
Lotnictwo 6/2020 – pod znakiem latających olbrzymów

 

poniedziałek, 17 lutego 2025

Lotnictwo AI 1/2025. Samba, kawa i Millenium

Brazylijski koncern lotniczy Embraer po raz kolejny wykazał się dużym wyczuciem rynku i trafnym przewidywaniem przyszłych potrzeb klientów.
Pierwszym strzałem w dziesiątkę było opracowanie pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku turbośmigłowego samolotu szkolno-treningowego Tucano. Samolot ten wyznaczył nowe standardy, na kilka dekad stając się symbolem nowoczesnych maszyn z tego segmentu rynku. Tucano przeszedł też najbardziej udaną metamorfozę w lekki samolot bojowy, co rozszerzyło grono odbiorców o biedniejsze państwa, zwłaszcza nieposiadające typowego odrzutowego lotnictwa bojowego. Najnowsze wersje Tucano produkowane są z powodzeniem do dzisiaj.
Nie mniej udanym przedsięwzięciem było stworzenie rodziny samolotów pasażerskich komunikacji lokalnej, popularnych E-Jets. Południowoamerykańscy menadżerowie trafnie zidentyfikowali lukę rynkową jaka powstała pomiędzy dużymi maszynami konkurujących ze sobą Airbusa i Boeinga a wywodzącymi się z maszyn dyspozycyjnym samolotami Bombardiera i schodzącymi z rynku maszynami mniejszych, zanikających firm. Już druga generacja tych samolotów zdobywa światowe rynki „panosząc się” we flotach wielu przewoźników. Ugruntowana pozycja rodziny E-Jet oraz opracowanie drugiej generacji maszyn sprawia, że zdobywają one znaczną część tortu odrzutowców lokalnych, gdzie jak na razie poważną konkurencją jest tylko Airbus A220.
Trzecim obszarem, gdzie jak się wydaje produkt Embraera skazany jest na sukces są średnie samoloty transportowe. Uważna i sensowna analiza rynku średnich wojskowych samolotów transportowych oraz bogate doświadczenia wyniesione z opracowania poprzednich maszyn, zwłaszcza pasażerskich, doprowadziły do opracowania C-390 Millenium. Samolot ten wpisuje się w lukę pomiędzy lekkimi Airbusami C295M i Leonardo C-27 Spartan, a większym Airbusem A 400M, będąc bezpośrednim konkurentem legendarnego C-130 Hercules oraz jemu podobnego Kawasaki C-2. Warto podkreślić, że po za Chinami i Rosją, tylko wymieniona wyżej piątka samolotów transportowych pozostaje w produkcji. Zastosowanie jedynie dwóch nowoczesnych silników turbowentylatorowych zapewnia maszynie dobre osiągi połączone z dużą efektywnością i rozsądnymi kosztami nabycia i eksploatacji. Jeśli do tego dodać ograniczenia w dostępności i politycznej zależności techniki Made in USA, dla licznych państw produkt brazylijski stanowi ciekawą alternatywę, a czasem jedyną opcję. W dodatku na horyzoncie nie widać żadnej innej konstrukcji mogącej w najbliższych dekadach konkurować na rynku. Jeśli dodać do tego wszechstronność i wielozadaniowość samolotu, które wynikają z opracowania już na początku cyklu życia maszyny wyposażenia pozwalającego na różnorakie zastosowanie (transportowiec, tankowiec, samolot gaśniczy itp.) to śmiało powiedzieć można, że Milenium skazany jest na sukces. Dotyczy to zwłaszcza mniejszych armii, gdzie ze względu na szczupłość floty wspomniana wszechstronność stanowi cechę wręcz bezcenną.  

TOP 3 magazynu:

1 Program C-390 Milenium. Udana końcówka minionego roku. Kolejne sukcesy eksportowe Millenium odnosi głównie w Europie, gdzie powoli, skutecznie zastępuje starsze wersje Herculesa. Najnowsze sukcesy opisano w Artykule. Warto tu napomknąć, że samoloty pasażerskie Embraera stanowią trzon floty LOTu, a dwa od lat wożą naszych VIPów.
2. Co się dzieje w wojskowym sektorze przemysłu lotniczego Federacji Rosyjskiej? Jak zwykle niezawodny P. Butowski prezentuje swoją analizę wydarzeń w omawianym sektorze od czasu rosyjskiego najazdu na Ukrainę. Temat trudny i budzący wiele kontrowersji, tym bardziej że dostępne w przestrzeni publicznej informacje z pewnością stanowią element wojny propagandowej. Mimo tego, z artykułu wyłania się ciekawy obraz charakterystyczny dla rosyjskiej gospodarki i społeczeństwa, posiadających bardzo szerokie możliwości adaptacyjne i znaczącą odporność na różnego rodzaju terapie szokowe. Warto przeczytać i wyrobić sobie swoje własne zdanie.
3. Redukcja Floty samolotów szturmowych A-10C Thunderbolt II. Artykuł P. Henskiego opisuje historię wieloletnich zmagań US Air Force z amerykańskimi legislatorami dotyczących wycofania tych unikatowych samolotów ze służby. Wspomina także o przeprowadzonych dotychczas programach modernizacji oraz ostatnich przetasowaniach, a właściwie redukcjach, w jednostkach jeszcze używających te maszyny. Otwartym pozostaje pytanie, na ile zmiany geopolityczne oraz doświadczenia z wojny na Ukrainie wpłyną na dalsze losy tej wiekowej już maszyny. 

Powiązane wpisy:

Lotnictwo AI 12/2024. Tuba propagandowa pełna marketingowego bełkotu
Lotnictwo AI 11/2024. Polska śmigłowcami stoi
Lotnictwo AI 10/2024. Staruszek Hercules, początki
Lotnictwo AI 9/2024. Polski przemysł lotniczo-kosmiczny – rozkwit czy agonia?
Lotnictwo AI 8/2024. Ciekawie, solidnie, atrakcyjnie?
Lotnictwo AI 7/2024. Niszowiec z kraju klonowego liścia
Lotnictwo AI 6/2024. Szerokokadłubowy Embraer
Lotnictwo AI 5/2024. Rok F-16 w Europie wschodniej
Lotnictwo AI 4/2024. Lotnicze dylematy Wuja Sama
Lotnictwo AI 3/2024. Stare i nowe Herculesy Trójkąta Weimarskiego
Lotnictwo AI 2/2024. Samoloty (roz)bojowe?
Lotnictwo AI 1/2024. Konkurencja i lobbing wśród magazynów lotniczych
Lotnictwo AI 12/2023. Historia coraz bardziej odległa, przyszłość coraz bardziej niepewna
Lotnictwo AI 11/2023. Podniebna artyleria
Lotnictwo AI 9/2023 – żółta kartka za bylejakość
Lotnictwo AI 8/2023 – odmitologizowanie Concordskiego
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 7/2023 – różne wymiary polityki odstraszania
Lotnictwo AI 5,6/2023 – granice kryptoreklamy
Lotnictwo AI 4/2023 – PZL-130 Orlik – po co nam to było?
Lotnictwo AI 3/2023 – bylejakość Boeinga tuczy Airbusa
Lotnictwo AI 1/2023 – modernizacja po amerykańsku
Lotnictwo AI 12/2022 – numer wiele objaśniający
Lotnictwo AI 11/2022 – przekleństwo Jaskółki
Lotnictwo AI 10/2022 – szklane kule Airbusa i Boeinga
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 8/2022 – śmigłowiec, którego nie ma
Lotnictwo AI 7/2022 – spalone marzenie
Lotnictwo AI 6/2022 – drony po polsku
Lotnictwo AI 5/2022. Zbrojne niebo nad nami
Lotnictwo AI 4/2022. Aligator – historia upadku
Lotnictwo AI 3/2022 – powietrzni zwiadowcy duzi i mali
Lotnictwo AI 2/2022 – numer ostatni przedwojenny 
Lotnictwo 1/2022 -przyszłość nadejdzie szybciej niż nam się wydaje
Lotnictwo 12/2021 - rocznicowe dylematy
Lotnictwo 11/2021 – pierwszy wielki sukces Antonowa
Lotnictwo10/2021 – wiosenna wojenka 1939
Lotnictwo9/2021 – dzień dzisiejszy lotnictwa wojskowego RP
Lotnictwo6/2021 – Łukaszenka nie był pierwszy?
Lotnictwo5/2021 – szpiedzy 50+
Lotnictwo4/2021 – kwietniowa mozaika
Lotnictwo 3/2021 – magazyn gdybających dziennikarzy
Lotnictwo 2/2021 - dwie rosyjskie ikony (lotnictwa)
Lotnictwo 1/2021 - przyzwoity start
Lotnictwo 12/2020 - nowe stare samoloty
Lotnictwo 11/2020- nowe stare
Lotnictwo 10/2020 - numer delta
Lotnictwo 9/2020
Lotnictwo 8/2020 - znowu czarna owca w numerze
Lotnictwo 7/2020
Lotnictwo 6/2020 – pod znakiem latających olbrzymów
Lotnictwo 4-5/2020 - co z tym Lotnictwem? Lotnictwo 3/2020 - dno jest blisko
Lotnictwo 2/2020-- ciekawie, choć nadal z dodatkiem bylejakości
Lotnictwo 12/2019 - sinusoida
Lotnictwo 10-11/2019 - jeden artykuł rozwalił cały numer 
Lotnictwo 6/2019, nie tracę nadziei 
Lotnictwo 1-2 /2019 - równia pochyła?
Lotnictwo 12/2018, jakość czy jakoś? 
Lotnictwo AI 9/2022 – śmigłowce na fali wznoszącej
Lotnictwo AI 2/2023 – ładowniczy ze śmigiełkiem na czubku
Lotnictwo 2/2020-- ciekawie, choć nadal z dodatkiem bylejakości
Lotnictwo 12/2019 - sinusoida
Lotnictwo 10-11/2019 - jeden artykuł rozwalił cały numer 
Lotnictwo 6/2019, nie tracę nadziei 
Lotnictwo 1-2 /2019 - równia pochyła?