Samolot
F-15 Eagle na dekady zajął miejsce
myśliwca dominacji powietrznej, a później także najbardziej wydajnego samolotu
wielozadaniowego US Air Force. Chociaż konstrukcja ma już ponad pięćdziesiąt
lat, a jej koncepcja wywodzi się z doświadczeń wojny w Wietnamie, najnowsze
wersje samolotu pozostają w produkcji nie tylko dla klientów eksportowych, ale
także USAF. Ze względu na swoje osiągi, możliwości bojowe oraz potężną masę
uzbrojenia i wyposażenia, które można podczepiać na licznych pylonach niczym
bombki na bożonarodzeniowej choince, samolot F-15 ciągle należy do światowej
czołówki maszyn bojowych. Nadal sprzedaje się bardzo dobrze. Z drugiej strony,
rozmiary i zaawansowanie maszyny generują ogromne koszty, nabycia,
eksploatacji, szkolenia, modernizacji, a także nabycia i serwisu uzbrojenia
niezbędnego do efektywnego wykorzystania tej wielozadaniowej platformy. W
związku z tym grono nabywców ograniczone jest do kraju producenta i jego
najbliższych sojuszników (Izrael, Japonia Korea płd.) lub nieco dalszych,
dysponujących odpowiednio grubym portfelem, zwykle petrodolarów (Arabia
Saudyjska, Katar, Singapur). Paradoksalnie F-15EX mają poważne szanse na
przeżycie w służbie swojego następcy F-22
Raptor. Od pewnego czasu prowadzone są intensywne zabiegi w kierunku
skłonienia Polski do zakupu dwóch eskadr tych maszyn.
Nie
jest chyba przypadkiem, że dwa tomiki serii Technika Wojskowa XXI wieku
poświęcono tej konstrukcji. Patrząc na poprzednie pozycje serii wybór wydaje
się oczywisty. Także objętość dwóch tomików, w obliczu długiej historii i
praktyczne dwóch generacji maszyn ma sens, tym bardziej, że rosyjski
odpowiednik, Su-27 zajął aż cztery tomiki. Jak powoli przyzwyczaja nas ta
jeszcze młoda seria, duży nacisk kładziony jest na genezę samolotu z dobrze
objaśnionymi założeniami taktyczno-technicznymi. Wiele miejsca poświęcono też
wyposażeniu i uzbrojeniu maszyny i jego rozwojowi. Jest to o tyle istotne, że
zmiany jakie zaszły przez pół wieku w konstrukcji płatowca i silników nie są
zbyt poważne, a na pewno nie rewolucyjne. Odmiennie sprawa się ma z awioniką i
uzbrojeniem, które z tym pierwotnym nie mają zbyt wiele wspólnego. No może poza
działkiem. W obu tomikach znalazło się dużo ciekawych, przyzwoitej jakości
zdjęć dość dobrze korespondujących z tekstem. Są też tabele, rysunki w kilku
rzutach oraz kolorowe sylwetki sześciu maszyn w każdym tomiku. Jakość materiału
na poziomie klasycznym dla duetu Fiszer-Gruszczyński. Przemyślany tekst i
przystępny język. Nie znajduję jednak uzasadnienia dla użycia czasu przeszłego
w opisie samolotu F-15E, tym bardziej, że starsze wersje w t. 19 opisane są w
czasie teraźniejszym. W tekście jest też kilka błędów redakcyjnych oraz kilka
poważniejszych: „Kadłubowy główny zbiornik kadłuba”, t. 19, str. 46. Pogrubiona
owiewka anten systemu ostrzegania znajduje się nie na szczycie prawego
statecznika pionowego lecz lewego, t. 19, str. 48. Na str. 69 (t. 19) pomylono
F-15D z F-16D. Nie jest prawdą, że AN-ALE-45 zabiera po sześćdziesiąt flar i
dipoli, str. 71. W rozwinięciu akronimu AMRAM brakuje słowa „Medium”, t. 22,
str. 20.
Mimo
wszystko na etapie korekty można było się bardziej przyłożyć.
Fajnie,
że pojawiła się seria prezentująca najnowsze systemy uzbrojenia, w tym
samoloty. Wiele innych serii nastawionych jest na opis przeszłości, a ta
zaznajamia czytelnika z tym co jest na uzbrojeniu tu i teraz, a przeszłością
będzie dopiero za jakiś czas.
Samolot Myśliwski McDonnell-Douglas/Boeing F-15E StrikeEagle
Samolot wielozadaniowy McDonnell-Douglas/Boeing F-15A/B/C/D
Eagle
Technika
wojskowa XXI wieku t. 19 i 22
Fiszer Michał, Gruszczyński Jerzy
Agencja
wydawnicza CB
2025/26
80
stron w miękkiej oprawie
Liczne
zdjęcia, rzuty oraz barwne sylwetki boczne
Powiązane wpisy:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz