niedziela, 1 marca 2026

Skrzydlata Polska ML2/2026. Trójkolorowa Fuga

Nieco w cieniu drugiej generacji samolotów bojowych o napędzie odrzutowym pojawiły się samoloty szkolno-treningowe o takim samym napędzie. Wymuszone przez coraz większe dysproporcje pomiędzy nowoczesnymi odrzutowcami, a szkolnymi maszynami o napędzie śmigłowym powstawały głównie w państwach o dobrze rozwiniętym przemyśle lotniczym i stosownych możliwościach finansowych. Specyficzne wymagania, w tym nie tak wyśrubowane osiągi jak w przypadku maszyn bojowych zaowocowały kilkoma ciekawymi konstrukcjami, różniącymi się głównie układem aerodynamicznym i liczbą silników. Wśród maszyn jednosilnikowych poczesne miejsce zajmują: amerykański T-33, czechosłowacki Aero L-29, włoski Aermacchi MB.326, czy brytyjski Folland Gnat. Nie możemy też zapomnieć o rodzimej TS-11. Wśród maszyn dwusilnikowych pojawiły się: amerykańska Cessna T-37 z układem foteli obok siebie, hiszpański Hispano HA-200 czy francuski Fouga CM.107. Charakterystyczną cechą tego ostatniego było usterzenie motylkowe, zwane także usterzeniem Rudlickiego. Drugą charakterystyczną cechą skrzydlatego magistra jest płat o dużym wydłużeniu, co upodabnia go bardziej do szybowca niż odrzutowca bojowego. Samolot odniósł spory sukces. Pomimo zbudowania niespełna tysiąca maszyn służyły one, jako nowe bądź nabyte z drugiej ręki, w ponad dwudziestu państwach. Budowane były zaś nie tylko we Francji, ale też w Niemczech, Finlandii i Izraelu. Przez wiele lat rozsławiały lotnictwo wojskowe Francji latając w zespole Patrouille de France. Dziś ten zgrabny i ciekawy samolot możemy oglądać głównie w muzeach, choć są też egzemplarze lotne, które można podziwiać na licznych pokazach, a także zakupić lot na tego typu maszynie.
W tym miejscu nasuwają się analogie z naszą Iskrą. Oba samoloty skonstruowano w podobnym celu, w oparciu o podobne wymagania. Obie konstrukcje na wiele lat zdominowały szkolenie lotnicze, choć Magister w bardziej międzynarodowym zakresie. Podobnie miały długie epizody latania w narodowych wojskowych zespołach akrobacyjnych. Tak samo są licznie reprezentowanymi eksponatami w wielu muzeach i na licznych pomnikach lotniczych. Do dzisiaj zachowało się trochę lotnych egzemplarzy tych maszyn cieszących oko sympatyków lotnictwa na licznych pokazach i piknikach. Zwłaszcza ta ostatnia analogia powinna nas bardzo cieszyć, gdyż pokazuje, że w kwestii podejścia do zabytków lotniczych coraz bliżej nam do wiodących w tym obszarze państw zachodnich.

TOP 3
1. Magiczny lot CM.170. Sześć stron fotorelacji z lotu Autora artykułu samolotem szkolno-treningowym Fouga CM.170 Magister. Zaletą artykułu jest jego kompletność. Rozpoczyna się od zwięzłego opisu historii konstrukcji, jej służby oraz wersji pochodnych. Dalej znajdziemy krótki opis firmy Crazy Magic Flight, której maszyna (F-GPCJ) była bohaterem sesji fotograficznej. Opisany dalej lot Autor artykułu odbył w drugim Magistrze F-AZZP. W dalszej części materiału znajdziemy dosyć szczegółowy opis przygotowania do lotu oraz jego samego. Autor wielokrotnie podaje wartości parametrów lotu oraz dzieli się swoimi wrażeniami i obserwacjami dotyczącymi właściwości lotnych maszyny. Nie za dużo i nie za mało, w sam raz. Gdyby nie pomylenie kabiny tylnej z przednią w podpisie zdjęcia na str. 54 oraz pominięcie trójkolorowych skrzydeł w opisie malowania płatowca, artykuł byłby bardzo dobry. Tak jest tylko dobry i bardzo ciekawy.
Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości pojawi się podobny materiał o naszych Iskrach?
2. Lotniskowy Rollercoaster w Berlinie. Niedawno miałem okazję pierwszy raz korzystać z nowego berlińskiego lotniska Berlin Brandenburg Airport i doświadczyć pierwszych wrażeń. Terminal choć niby funkcjonalny, to zwyczajnie po niemiecku jest nijaki. Dobrze koresponduje z tym opisana w artykule P. Geise historia powstania tego obiektu. Przeciągająca się niczym brazylijska telenowela budowa, prowadzona według od początku nietrafnie zdefiniowanego i pełnego błędów projektu, okazała się głęboką skazą na wizerunku niemieckiego porządku i solidności. Autor pisze o licznych błędach, których efektem był gigantyczny wzrost kosztów i skandaliczne wręcz opóźnienia. Szkoda, że tylko mimochodem wspomina o korupcji, jako jednym z problemów procesu inwestycyjnego. Artykuł ten powinien być lekturą obowiązkową wszystkich osób związanych z powstaniem naszego CPK, o przepraszam Portu Polska.
3. Dla kolegów Wacek. Pożegnalny tekst Marka Idziora prezentujący sylwetkę niedawno zmarłego Wacława Hołysia. Jego zasługi w dokumentowaniu powojennej historii polskich skrzydeł są bezdyskusyjne. Odpoczywaj w pokoju. 

Muszę zauważyć, że pod względem opracowania redakcyjnego numer lutowy posiada kilka niedoróbek. Oprócz wspomnianego wyżej pomylenia kabin i pominięcia barwy skrzydeł CM.170, błędnie podano także barwy rozbitego w Czechach, wracającego z pokazów w Lesznie, Trojana (OE-ESA), jako oliwkowo-czerwone, str. 36. Niestaranność redakcyjna skutkuje też potworkami językowymi w stylu „inauguracyjny lot z Krakowa Budapesztu”, str. 13, „wystąpienia dotyczące rozporządzeniu”, str. 8. Do tego należy dodać kilka literówek. 
Być może jest to efekt przesilenia zimowego. 
Oby.

Powiązane wpisy:

Skrzydlata Polska ML 1/2026. Skrzydlaci zabójcy

Skrzydlata Polska ML 12/2025. Agrolotnictwo – cień dawnej świetności

Skrzydlata Polska ML 11/2025. Koniec epoki

Skrzydlata Polska ML 10/2025. Już dopiero
Skrzydlata Polska ML 9/2025. Krew i łzy
Skrzydlata Polska ML8/2025. Pierogarnia
Skrzydlata Polska ML7/2025. Innowacje, nowe podąża ścieżką starego?
Skrzydlata Polska ML 6/2025. Krytyczne spojrzenie na zachód
Skrzydlata Polska ML 5/2025. Władek nie wydurniaj się
Skrzydlata Polska ML 4/2025  Zdarzenie jak szóstka w Lotto
Skrzydlata Polska ML 3/2025. Elektryczna zadyszka
Skrzydlata Polska ML 2/2025. Skrzydlatej matematyczne problemy
Skrzydlata Polska ML 1/2025. Numer południowy
Skrzydlata Polska ML 12/2024. Roczek Fafika
Skrzydlata Polska ML 11/2024. Czekając na rewolucję
Skrzydlata Polska ML 10/2024. Lot na rynku
Skrzydlata Polska ML9/2024. Kawa nad K2
Skrzydlata Polska ML8/2024. Tani wypełniacz zamiast wspomnienia o ciekawym człowieku i jego osiągnięciach
Skrzydlata Polska ML7/2024. Odtwarzanie zDOLności
Skrzydlata Polska ML 6/2024. Obyś setki nie doczekał
Skrzydlata Polska ML 5/2024. Concorde, następne pokolenie?
Skrzydlata Polska ML 4/2024. Transportowe mrzonki
Skrzydlata Polska ML 3/2024.
Skrzydlata Polska ML 2/2024. Błędy duże, małe i malutkie
Skrzydlata Polska ML 1/2024. Jaki pierwszy numer, taki cały rok?
Skrzydlata Polska ML 12/2023. Samolot nie dla każdego
Skrzydlata Polska ML 11/2023 – pomysł na DOLa
Skrzydlata Polska ML 10/2023 – wodorowa nadzieja
Skrzydlata Polska ML 9/2023 – rozmyta przyszłość lotnictwa
Skrzydlata Polska ML 7/2023 – nam strzelać nie kazano
Skrzydlata Polska ML 6/2023 - wojsko w cywilu
Skrzydlata Polska ML 5/2023 – pożegnanie papugi
Skrzydlata Polska ML 4/2023 – politykierstwo ponad fakty, z lotnictwem w tle
Skrzydlata Polska ML 3/2023 – wojna odkryta
Skrzydlata Polska ML 2/2023 – pożegnania, pożegnania, pożegnania
Skrzydlata Polska 12/2022. Hypki na Papieża
Skrzydlata Polska 11/22 – od Raptora do „traktora”
Skrzydlata Polska 10/22 – Alicja w krainie prądu
Skrzydlata Polska 8/22 – Zamierające pokazy
Skrzydlata Polska 7/22 – pomiędzy rzeczywistością a fantazją
Skrzydlata Polska 6/22 – niskoemisyjna
Skrzydlata Polska 5/22 – helikopter z wyciągarką
Skrzydlata Polska 4/22 – wojna? Jaka wojna?
Skrzydlata Polska – magazyn sprzeczności 

 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz