Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MiG-29. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MiG-29. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 listopada 2022

Lotnictwo 10/2022 – Czy w Radomiu będzie święto MiGa?

Nasi południowi sąsiedzi definitywnie i w ładnym stylu rozstali się z samolotami bojowymi Made In CCCP. Jak mawiają, lepiej późno niż wcale. I w ten sposób, pomijając kilka maszyn bułgarskich, jedynym krajem NATO przyspawanym do poradzieckiej techniki lotniczej, w dodatku dwoma mocnymi spoinami (Fitter i Fulcrum) pozostaje Polska. Na szczęście rosyjska agresja na Ukrainę przyspieszy żenujący od wielu już lat proces wycofania praktycznie bezużytecznych maszyn. Od Słowaków powinniśmy się nauczyć, jak w sposób godny pożegnać, jak by na to nie patrzyć zasłużone dla naszego lotnictwa samoloty. Aż się prosi o taką, u nas podwójną uroczystość na radomskich pokazach w przyszłym roku. Fajnie by było, gdyby klamrę historii spiął wspólny przelot MiGów 15 i 29 z biało-czerwonymi szachownicami. Czy organizatorom i decydentom wystarczy wyobraźni, kasy i jaj?
 
Top 5 magazynu:
1. Słowackie myśliwce MiG-29. To już zamknięty rozdział historii słowackiego lotnictwa. Rozdział długi, ciekawy, obfitujący w dynamiczne zwroty i liczne chwile poważnej słabości. Jego zamknięcie stało się okazją do podsumowań i spojrzenia w przeszłość. Na łamach Lotnictwa czyni to duet Gołąbek-Wrona. Na aż szesnastu stronach opisują bogato nie tylko przebieg służby Fulcrumów w Czechosłowacji i później na Słowacji, ale także tło w postaci przemian słowackiego lotnictwa, jakie miały miejsce w ciągu trzech dekad jego istnienia. Ciekawym uzupełnieniem są tabele z zestawieniem MiGów-29 lotnictwa Czechosłowacji oraz Słowacji. Trochę mnie zastanawia, skąd wziął się minimalny nalot pilotów NATO w wysokości 200 godzin rocznie, str. 41. W artykule wyraźnie pojawił się problem zapisu nazwy Fulcruma. W jednej kolumnie, obok siebie mamy tu MiG-i-29 i MiG-ów-29, czy MiG-a-29. Uważam, że pierwszy myślnik jest zupełnie nie potrzebny, wręcz szkodliwy, nie wiadomo po co wstawiany.
2. Lotniczy MSPO 2022. Relacji z tego najważniejszego w kraju, a chyba i w Europie eventu biznesowego związanego z przemysłem obronnym nie mogło zabraknąć. Temat opisany rzeczowo, z podziałem na poszczególne zagadnienia, obfitujący w liczne ciekawostki. Do takich należy niewątpliwie „rozglądanie się” MONu za samolotami przewagi powietrznej. Wydarzenia na Ukrainie pokazują, że ten element może okazać się słabym ogniwem w zdolnościach Sił Powietrznych. Otwiera się więc nowe pole walki o potencjalny kontrakt pomiędzy F-15SE i Eurofighterem. Producent tego ostatniego od wielu już lat próbuje przebić się ze swoją ofertą na polskim rynku. Czy tym razem się uda? Zdjęcie na okładce numeru nad wyraz sugestywnie wskazuje kierunek działań marketingowych europejskiego koncernu.
3. Boeing P-26 Peashooter. Minimonografia tego dobrze rozpoznawalnego myśliwca USAAC pokazuje, że samolot ten nie był ani wyjątkowy, ani przełomowy, ani nawet szeroko stosowany w amerykańskim lotnictwie. W czym więc tkwi jego popularność? Odpowiedzi na to pytanie nie znajdziemy w tekście. To co jest tam na pewno, to jak zwykle u Leszka A. Wieliczko, dobrze napisany artykuł o ciekawym samolocie.
4. Wojna powietrzna nad Ukrainą 24 sierpnia – 23 września 2022. Na uznanie zasługuje konsekwencja, z jaką Lotnictwo publikuje kolejne raporty z wojny. I choć przy olbrzymiej dynamice zdarzeń już w chwili publikacji są one nieświeże, czego w papierowym magazynie uniknąć nie sposób, to stanowią ciekawe zestawienie wielu faktów, które w bieżącym wrzasku massmediów łatwo przeoczyć. W siódmym już odcinku tej epopei widzimy, jak bardzo zmieniła się ta wojna od lutego. Jakże wyniszczająca jest dla obu stron i jak nieprzewidywalna w dłuższej perspektywie. I choć wiele się mówi i pisze o ofensywie sił ukraińskich i ich licznych sukcesach wyraźnie widać, że im dłużej trwa wojna, tym szala zwycięstwa na najważniejszej – geopolitycznej wadze przechyla się bardziej w stronę Kremla. Niestety wobec upadku gospodarki i systemu ekonomicznego Ukrainy cały wysiłek wyposażenia i zaopatrzenia sił zbrojnych Ukrainy spoczywa na barkach państw ją wspierających. Do tego dochodzi konieczność wsparcia samych Ukraińców czy to na rodzimej ziemi czy po za jej granicami. W dłuższej perspektywie Zachodu na to nie stać, a przedłużająca się wojna przynosi kolejne problemy ekonomiczne, polityczne i społeczne, które w pierwszym rzędzie muszą rozwiązać rządy poszczególnych państw. Coraz wyraźniej widać też, że nie wszystkim krają Europy jest po drodze z walczącą o swój byt Ukrainą.
5. Działania lotnicze na froncie francusko-włoskim w czerwcu 1940 r. O ile walki tego okresu we Francji, Holandii czy Belgii są dobrze opisane w polskiej literaturze i raczej dobrze znane, o tyle zbrojna konfrontacja lotnictwa Francji, a także Wielkiej Brytanii, z lotnictwem Włoch na południu Europy jest raczej mało znana. Dobrze więc się stało, że zamiast rozbijać dobrze znane już wydarzenia na atomy, tym razem przedstawiono temat świeży, mało znany wręcz egzotyczny. W artykule zawarto wiele tabel z zestawieniami jednostek i sprzętu oraz liczne zdjęcia, często dość osobliwych statków powietrznych. Przed publikacją drugiej części Autor wraz z korektorem powinni popracować nad gramatyczną stroną tekstu, gdyż jest tu kilka spraw wymagających poprawy.
 
Powiązane wpisy:
 
Lotnictwo 9/2022- Śmigłowce na fali wznoszącej
 
Lotnictwo 7-8/2022 – wiatr ze wschodu, Dalekiego Wschodu
Lotnictwo 6/2022 – lato latających olbrzymów
Lotnictwo 5/2022 – modernizacja u Bratanków
Lotnictwo 4/2022 – wojna dzień po dniu
Lotnictwo 3/2022 – pocztówki z wojny
lot-nisko: Lotnictwo 2/2022 – mosty, mosty, mosty
Lotnictwo AI 1/2022 – przyszłość nadejdzie szybciej niż nam się wydaje
Lotnictwo AI 12/2021 – rocznicowe dylematy
Lotnictwo 11/2021 – pierwszy wielki sukces Antonowa
Lotnictwo10/2021 – wiosenna wojenka 1939
Lotnictwo9/2021 – dzień dzisiejszy lotnictwa wojskowego RP
Lotnictwo6/2021 – Łukaszenka nie był pierwszy?
Lotnictwo5/2021 – szpiedzy 50+
Lotnictwo4/2021 – kwietniowa mozaika
Lotnictwo 3/2021 – magazyn gdybających dziennikarzy
Lotnictwo 2/2021 - dwie rosyjskie ikony (lotnictwa)
Lotnictwo 1/2021 - przyzwoity start
Lotnictwo 12/2020 - nowe stare samoloty
Lotnictwo 11/2020- nowe stare
Lotnictwo 10/2020 - numer delta
Lotnictwo 9/2020
Lotnictwo 8/2020 - znowu czarna owca w numerze
Lotnictwo 7/2020
Lotnictwo 6/2020 – pod znakiem latających olbrzymów

sobota, 13 kwietnia 2019

MiG-29 - spadająca gwiazda

Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zajść, niepokonanym śpiewa Perfect. Nie wiele zabrakło, aby można było tymi słowami podsumować służbę samolotów MiG-29 w wojsku polskim. Jednakże sploty niefortunnych zdarzeń: politycznych, ekonomicznych i technicznych zniweczyły taki finał. Niestety pod koniec grudnia 2017 rozpoczęła się "czarna seria" wypadków, w których rozbite zostały trzy maszyny, a życie stracił jeden pilot. Niestety służba tego samolotu padła ofiarą wieloletniej taktyki na przeczekanie decydentów politycznych, MON-u oraz dowództwa lotnictwa. Sztandarowym przykładem tego typu działań było/jest systematyczne przesuwanie w czasie daty wycofania typu z eksploatacji. W wyniku takiej polityki sprzętowej samoloty MiG-29 przez niemal trzydzieści lat nie podlegały modernizacji, a jedynie doposażeniu w minimalnym koniecznym stopniu. Nazwanie modernizacją doposażenia samolotów z Mińska Mazowieckiego przeprowadzonego na początku bieżącej dekady należy traktować jako zabieg PR-owy lub wręcz manipulację.
MiG-29 zdecydowanie nie trafił na dobry czas, gdyż jego wprowadzanie do służby zbiegło się ze zmianami geopolitycznymi oraz ustrojowymi w kraju. Ich konsekwencją było nabycie jedynie 12 fabrycznie nowych maszyn, ich uzupełnienie o dziesięć, bardzo mało wyeksploatowanych, maszyn czeskich (1995) oraz 22 niemal zajechanych samolotów z Niemiec (2002 r.). W dłuższej perspektywie symboliczny zakup maszyn ze składu Luftwaffe za 1 euro nie okazał się rozwiązaniem korzystnym. W jego rezultacie zmniejszono liczbę zakupionych nowoczesnych samolotów F-16 o jedna eskadrę, uzyskując w zamian jedną eskadrę Migów-29, których remonty i eksploatacja okazały sie dość kosztowne, o utrzymaniu kolejnej baz wraz z całym personelem nie mówiąc. Na transakcji niewątpliwie skorzystała druga strona, zapewniając sobie bezkosztową utylizację wycofanych maszyn oraz spowalniając proces modernizacji armii "sojusznika".
Efektem całej serii "doraźnych" działań jest dzisiejsza sytuacja, w której w trybie awaryjnym planujemy nabyć nowe samoloty w ramach programu Harpia. Ponownie bardziej by ratować sytuację niż realizować przemyślany i skoordynowany program rozwoju sił zbrojnych. Polska norma. 
Ocena samolotu  nie jest jednoznaczna. Na pewno za awangardowe, jak na lata siedemdziesiąte, należy uznać rozwiązania aerodynamiczne oraz właściwości lotne płatowca. Gorzej jest z awioniką, choć producent obszar ten ciągle modernizuje i samoloty kilku użytkowników są w tym względzie o generację, a może i półtorej przed naszymi MiGami-29. Ponad to z czasem samolot wyewoluował z myśliwca frontowego w samolot wielozadaniowy, szkoda, że nie u nas. Słabym punktem są też silniki, które pomimo dużego ciągu, relatywnie nowoczesnej konstrukcji i niezawodności, poprzez swoją paliwożerność znacząco obniżają zasięg maszyny, a przez to jej możliwości bojowe. Pracy silnika samolot zawdzięcza również swoją nazwę potoczną – smoker. Także asortyment środków bojowych nie przystaje do potrzeb dzisiejszego pola walki.
Większość sympatyków lotnictwa uważa Fulcruma (nazwa MiGa-29 w kodzie NATO) za samolot ładny, zgrabny, bardzo dobrze prezentujący się w powietrzu. W trakcie swojej długoletniej historii maszyny tego typu były gwiazdami wielu pokazów lotniczych, a prezentowane przez ich pilotów powietrzne ewolucje wzbudzały zachwyt  wielu milionów widzów.
W naszych siłach powietrznych czas MiGa-29 dobiega końca, niestety w sposób mocno przygaszający gwiazdę tego pięknego i ważnego dla polskich skrzydeł samolotu.
Jeżeli chodzi o piąty tomik serii 100 lat polskich skrzydeł to zdecydowanie nie rozczarowuje. Jak zwykle dla pary Fiszer-Gruszczyński ciekawie i starannie napisany tekst, bez błędów merytorycznych. Po za obszernym, jak na to wydawnictwo, opisem rozwoju konstrukcji oraz historią służby samolotów tego typu w Polsce oraz krótkim opisem użytkowników samolotu, w ramach ciekawostek zamieszczono opis projektu MiGa-33 oraz koncepcję produkcji MiGa-29 w Mielcu pod oznaczeniem M 2000. Ciekawie opisane są też kulisy nabycia przez Polskę samolotów MiG-29 w ZSRR oraz podane przy okazji plany zakupu dwudziestych dziewiątych, Su-22 oraz produkcji licencyjnej Su-25. W sumie jest wszystko to, czego oczekiwałem. Jeżeli chodzi o znalezione błędy to dotyczą one głównie sfery językowej, poza jednym - w podpisach do barwnych rysunków na okładkach mamy "Samolot myśliwski MiG-29M", odnoszące się do zupełnie innej wersji samolotu. Można mieć także zastrzeżenia do podpisów niektórych zdjęć, które mają się nijak do zawartości zdjęcia. Z drugiej strony zdjęcia są naprawdę fajne.
Wracając do języka: '" ... Kontrakt na dostawę sześć samolotów MiG-5 w tym dwa jednomiejscowe...", str. 26; "... planowano też przezbroić w nie również trzeci pułk ...", str. 35; "... i cztery szkolno-bojowych MiG-29UB", "... zamiast 12 bojowych i dwa szkolno-bojowych ...", str. 36; "... oferentów ze USA i Europy ...", str. 50. A w stopce jest podany z imienia i nazwiska korektor, który sumiennością się nie wykazał.
W sumie tomik na  cztery z plusem.


Fiszer P., Gruszczyński J.
100 lat polskich skrzydeł
Tomik 5, MiG-29
Edipresse Polska S.A.
64 strony, w miękkiej oprawie.
Liczne zdjęcia.


Powiązane wpisy:

100 lps t.1 F-16
100 lps t.2 PZL-23
100 lps t.3 Mi-24
100 lps t.4 PZL-7
100 lps t.5 MiG-29
100 lps t.6 PZL-37
100 lps t.7 PZL-11
100 lps t.8 MiG-21
100 lps t.10 Mi-8
100 lps t.12 CASA C-295M
100 lps t.15 PZL-130
100 lps t.17 C-130
100 lps t.18 MiG-15 
100 lps t.20 Su-7
100 lps t.21 Mi-14
100 lps t.24 Leonardo M-346 Bielik
100 lps t.26 Jak-23
100 lps t.29 TS-11 Iskra
100 lps t. 30 MiG-17
100 lps t. 32 Ił-28
100 lps t. 33 MiG-19
100 lps t. 37 I-22 Iryda - polska(bez)nadzieja
100 lps t. 40 SM-1 - prekursor
100 lps t. 41 MiG-23 - niedoceniony
100 lps t. 43 Mi-2 - Czajnik do wszystkiego
100 lps t. 45 TS-8 Bies - najbardziej polski 
100 lps t. 48 An-2 - ulubiony pterodaktyl
100 lps t. 49 PZL W-3 Sokół - śmigłowiec do wszystkiego
100 lps t. 50 An-26 - dobry samolot
100 lps t. 51 Black Hawk - śmigłowiec symbol
100 lps t. 52 Su-20 – typ przejściowy
100 lps t. 54 Ił-14 – lepsza kiła niż skok z Iła
100 lps t. 55 SH-2G Seasprite – polskie lotnictwo pokładowe w całej okazałości
100 lps t. 57 An-28/M28 - gorzki sukces
100 lps t. 59 i 62 Jak-11 i Jak-18 - samoloty szkolno-treningowe Jakowlewa
100 lps t. 63 SW-4 - marketingowa porażka do kwadratu
100 lps t. 66 Jak-12 - samolot prawdziwie wielozadaniowy

100 pls t. 69. SBLim-2Art - ostatni Mohikanin