piątek, 28 października 2022

Skrzydlata Polska 10/22 – Alicja w krainie prądu

Obserwując co dzieje się wokół szeroko pojętej ochrony środowiska, zwłaszcza słów i działań przedstawicieli głęboko zaangażowanych w tego typu zagadnienia  wielkich koncernów, polityków czy „ekologów”, wzrasta we mnie przekonanie, że cały ten jazgot jest głównie sprawnym narzędziem marketingowym, którego zadaniem jest wzrost sprzedaży i pomnażanie zysków. Ziemia, środowisko, przyszłe pokolenia, ekologia to tylko hasła, którym nadaje się tyle znaczenia ile może wygenerować największe korzyści. Im bardziej nawiedzeni orędownicy zielonego ładu, tym mniej mowy o kosztach środowiskowych, społecznych czy kapitałowych proponowanych rozwiązań. Dla przykładu pomijają oni fakt, że na wytworzenie czystych źródeł energii potrzeba ogromnych ilości kosztownych, energochłonnych i obciążających środowisko materiałów jak beton, stal, kompozyty, rzadkie metale. Przypadkiem pomijają też rzetelne wyliczenia czasu, przez jaki muszą zielone źródła pracować aby zwrócić nakład energii i zasobów naturalnych potrzebnych na ich wytworzenie. Niewiele mówi się też o wpływie upraw roślin przeznaczanych na biokomponenty na środowisko naturalne (nawozy, środki ochrony roślin, zagłada bioróżnorodności) czy globalne społeczeństwo (wzrost cen żywności, głód, migracje, konflikty zbrojne). Od tego typu narzędziowego traktowania spraw ekologii nie jest też wolne lotnictwo, gdzie niemal wszyscy chcą latać na zrównoważonym biopaliwie, najlepiej powstałym z przeróbki zużytych olejów spożywczych. Próbowaliście kiedyś policzyć ile trzeba by ich wytwarzać i w jakim kosztem gromadzić by poddać wcale nie taniej przeróbce, tak, aby dla wszystkich chętnych wystarczyło? Z drugiej strony nieuchronnie zbliża się era samolotów elektrycznych. Kolejnym krokiem milowym w tym kierunku jest oblatanie samolotu Eviation Alice, któremu poświęcono artykuł w bieżącym numerze SP Magazyn Lotniczy. Kilka stron dalej posobną ilość miejsca zajmuje materiał o najnowszej wersji bizjeta Bombardiera, który osiąga prędkość bliską prędkości dźwięku. Jak by nie kombinować, osiągnięcie takiej prędkości wymaga dużego ciągu silników, a co za tym idzie znacznego zużycia paliwa, zwłaszcza w przeliczeniu na pasażera. Zastanawiam się ilu z użytkowników drogich, poważnie obciążających środowisko naturalne 
tego rodzaju samolotów  na sztandarach swych firm ma dbałość o środowisko. Ilu z nich reklamuje swoje, zwykle znacznie droższe produkty jako ekologiczne, promując dbałość o środowisko, walkę ze zmianami klimatu i dbałość o los przyszłych pokoleń. Ilu i w jakim celu lobbuje za zmianami przepisów na wymuszające stosowanie bardziej ekologicznych rozwiązań. Czy nie jest tak, że maluczcy mają oszczędzić tyle zasobów ile roztrwonią najbogatsi, tak aby wynik dla Ziemi wyszedł na zero. Jakże to szlachetne.
 
TOP3 magazynu:
1. Słowackie MiG-29 dla Ukrainy? Kolejny kraj europejski, członek NATO skończył eksploatację postradzieckich samolotów bojowych. W przypadku Słowacji dzieje tych maszyn są odzwierciedleniem zmiennych losów państwa i regionu w ostatnich czterech dekadach. Od modernizacji sił powietrznych socjalistycznej Czechosłowacji, członka Układu Warszawskiego, poprzez podział majątku pomiędzy Czechy i Słowację podczas ich pokojowego rozwodu, bliską współpracę z Rosjanami przy pozyskaniu kolejnych maszyn i programie modernizacyjnym po wejście w struktury lotnictwa NATO. Temat kończą dywagacje na temat przyszłości wycofanych samolotów. Czy trafia na Ukrainę? Choć zdecydowanie tylnymi drzwiami, to jednak temat wojny na Ukrainie po raz kolejny pojawił się w SP ML. Obszerne i ciekawe opracowanie tematu eksploatacji słowackich MiGów-29 przygotował Marcin Przeworski. Tekst przyjazny dla czytelnika, ze znalezionym jednym tylko błędem gramatycznym.
2. Eviation Alice oblatany. Tytułowe wydarzenie jest bez wątpienia kamieniem milowym w historii lotnictwa. Jest to bowiem pierwszy w pełni użytkowy samolot komunikacyjny z napędem elektrycznym. Nie tylko przełomowy napęd, ale także inne bardzo nowoczesne rozwiązania konstrukcyjne oraz w obrębie awioniki czynią z Alicji samolot wyjątkowy. Jak opisuje T. Hypki, historia projektu jest bardzo ciekawa obfitująca w zwroty akcji i co najciekawsze, jest wciąż na początkowym etapie. Choć prototyp wzbił się w powietrze, do certyfikacji maszyny i jej komercyjnego wykorzystania droga jeszcze daleka. Nie ma też pewności czy projekt zakończy się sukcesem. Po za problemami technicznymi i proceduralnymi poważny wpływ na program może wywrzeć drastyczny wzrost cen energii elektrycznej, zmieniający rachunek ekonomiczny użytkowania samolotów elektrycznych. Czas pokaże czy korzyści wizerunkowe oraz coraz bardziej restrykcyjne przepisy przeważą przyczyniając się do popularyzacji lotnictwa elektrycznego. Ostatnie zdanie dobrze koresponduje z nie pozbawionymi krytycyzmu wnioskami przedstawionymi  w artykule. Zastanawia mnie trochę jak samolot będzie mógł wykonać godzinny lot na odległość 815 km, skoro planowana prędkość optymalna wynosi 450 km/h. Przy okazji samolot Beaver nosi oznaczenie DHC-2, a nie DH-2, str. 21.
 
3 Antidotum AirShow. Bogato ilustrowana relacja z największych w Polsce pokazów lotniczych minionego sezonu opatrzona tekstem dobrze opisującym to ciekawe wydarzenie. Szkoda tylko, że jedną z głównych gwiazd podpisano jako LiM-2, a nie Lim-2.

Powiązane wpisy:

Skrzydlata Polska 9/22 – coraz więcej polityki, coraz mniej lotnictwa polskiego
Skrzydlata Polska 8/22 – Zamierające pokazy
Skrzydlata Polska 7/22 – pomiędzy rzeczywistością a fantazją
Skrzydlata Polska 6/22 – niskoemisyjna
Skrzydlata Polska 5/22 – helikopter z wyciągarką
Skrzydlata Polska 4/22 – wojna? Jaka wojna?
Skrzydlata Polska – magazyn sprzeczności

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz