Dyskusja o zakupach nowoczesnego
sprzętu dla polskiej armii rozgrzewa od kilku lat środki masowego przekazu,
fora internetowe i oczywiście polityków. Jak to zwykle u nas; czyli w Polsce,
Europie, całym współczesnym świecie; punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Obiektywnym faktem jest, że nasze siły zbrojne, w tym lotnictwo przeszły w
ostatnich latach znaczne przeobrażenia, a ich zapóźnienie w stosunku do
„starych” członków NATO uległo znacznemu zmniejszeniu. Podobnie jak w Norwegii,
Holandii, a ostatnio Danii, do historii przeszły samoloty F-16, tak u nas wycofano
Su-22, Mi-14 i SH-2, a dni MiGów-29, Mi-24 i Mi-2 też są policzone. Modernizując
nasze Jastrzębie i pozyskując F-35 szybko
i wielkim kosztem nadrabiamy wieloletnie zaległości. Wkrótce będziemy
„szczęśliwymi posiadaczami” w sumie czterech nowoczesnych platform odrzutowych,
w tym trzech bojowych. Są też podejmowane liczne wysiłki, głównie przez różnej
maści lobbystów, aby pozyskać jeszcze jedną. Już dziś taka różnorodność stawia
nas w czołówce, gdzieś pomiędzy Włochami a Grecją. Taka rozmaitość, w sumie
niewielkiej floty, jest koszmarem wojskowych logistyków i systemu szkolenia
kadry. Jest też źródłem większych kosztów i opóźnień prac serwisowych. Wydaje
się, że decydenci bardziej liczą na liczby niż rzeczywistą siłę armii. W końcu
posiadany sprzęt to tylko jeden z elementów jej siły. Jednakże liczby lepiej
wyglądają w mediach, co przelicza się na słupki poparcia. Jest wysoce
prawdopodobne, że ze względu na braki kadrowe lub/i infrastrukturalne,
niedostatek środków bojowych czy opóźnienia serwisowe, znaczna część statków
powietrznych odstawiona będzie „na kołki”. Generalnie głównym problemem, jak zawsze,
będą pieniądze. Podobne ryzyko istnieje także w innych rodzajach sił zbrojnych.
Mrzonki o półmilionowej armii może i dobrze wyglądają w telewizji, jednak są
raczej przeszkodą niż drogą do stworzenia silnej nowoczesnej armii, dobrze wyposażonej
nie tylko w najnowocześniejsze środki rozpoznania i walki, ale także nowoczesne
wyposażenie szeregowych żołnierzy.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz