piątek, 9 marca 2018

Airbus A380, za duży?


W życiu zdarzają się czasem ciekawe, zupełnie przypadkowe koincydencje. Tak jest też z wydaniem drugiego tomiku serii Samoloty Pasażerskie Świata, którego publikacja zbiegła się z ogłoszeniem nienajlepszych informacji dotyczących produkcji i sprzedaży bohatera tomiku, największego samolotu pasażerskiego świata – Airbusa A380. W tym czasie europejskie konsorcjum ogłosiło zmniejszenie produkcji giganta do 12 maszyn w tym roku i zaledwie sześciu egzemplarzy rocznie od roku 2020. Niemal w tym samym czasie Virgin Airlines anulowały zakup 6 A380, zamówionych jeszcze w roku 2001. Pozytywem, choć nieporównanie mniejszego kalibru jest publikacja omawianego zeszytu, promującego Super Jumbo.

Po drugi tomik serii, po lekturze pierwszego, sięgałem z pewnym niepokojem, czy aby nie będzie gorzej. Pierwsze wrażenie było jednakże pozytywne. Szata graficzna już znana, lecz zdjęcia znacznie ciekawsze i lepszej jakości niż poprzednio. Stan taki uzasadniony jest znacznie niższym wiekiem zdjęć, które wykonano w cyfrowej technologii XXI wieku, nie „chemicznej”, w której uwieczniano pierwszą generację Jumbo Jeta. Naprawdę jak ze zdjęciami poradzi sobie wydawca okaże się w kolejnym numerze poświęconym DC-3 i jego poprzednikom. Liczbie i jakości zdjęć służy też współczesny, bardzo medialny marketing. Cóż, dla czytelnika lub „oglądacza” jest to niewątpliwie fajna sprawa.
Tekst napisany przez Grzegorza Sobczaka jest bardzo przystępny, napisany prostym, generalnie poprawnym językiem. Autor nie popada w super zachwyt nad gigantem przestworzy, choć przedstawia jego liczne zalety i nowoczesne, czasami rewolucyjne rozwiązania. Z drugiej strony bez zbędnych emocji i upiększeń opisuje liczne problemy, jakie od początku trapią program i samą konstrukcję. Tu trzeba przyznać, że z technicznymi sobie generalnie już poradzono. Gorzej z efektywną sprzedażą giganta, która bez megakontraktów z Emirates byłaby raczej słaba, a cały program mocno deficytowy.
Jest oczywiście kilka błędów zwłaszcza językowych:
- w skład Airbus Industrie, oprócz Francji, Niemiec i Hiszpanii wchodziła raczej Wielka Brytania niż Anglia (s.8),
- kąt wzniosu skrzydeł nazywany jest po prostu wzniosem (s. 13),
- „czas jaki potrzebuje człowiek, aby zjechać po trapie na ziemię zajmuje 6 s.” (s. 14),
- „… ceny ropy naftowej biły rekordy cen” (s. 36),
- system „ciśnieniowania” kabiny (s. 37) też brzmi niezbyt „po polskiemu”,
- nie jest prawdą, że linie Emirates zamówiły 100 samolotów A380 (s.44).
Na koniec najlepsze; ”Cena katalogowa samolotu wynosiła ponad 400 tys. USD” (s. 46). Do emerytury mam jeszcze prawie dwie dekady, zacznę więc odkładać co nieco, by kupić nielota z drugiej ręki i na starość w nim zamieszkać.
I choć błędów nie jest dużo i w większości nie są poważne, jest nad czym pracować w kolejnych tomikach. Mam nadzieję, że przez kolejne 38 pozycji redakcja utrzyma trend wznoszący, czego im, a przede wszystkim nam czytelnika z całego serca życzę.

Samoloty Pasażerskie Świata
Tom 2. Airbus A380
Edipresse Polska S.A.
64 strony, w miękkiej oprawie.
Liczne zdjęcia.

Powiązane wpisy:
Samoloty Pasażerskie Świata. Tom 1. Boeing 747 Classic




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz